"Patrzymy z życzliwością i sympatią". Siemoniak o partii Wiosna Biedronia

Polska

- Przyglądamy się, ciekawe propozycje, konwencja też efektowna - powiedział w programie "Graffiti" wiceszef PO Tomasz Siemoniak o partii Wiosna Roberta Biedronia. Dodał, że PO patrzy "z życzliwością i sympatią" na nowe ugrupowanie. - Na pewno ja nie będę tą osobą, która będzie jakimś ostrym recenzentem - podkreślił Siemoniak.

Robert Biedroń ogłosił w niedzielę oficjalne rozpoczęcie działalności swojej nowej partii politycznej - Wiosna. Prowadzący program Wojciech Dąbrowski zapytał Tomasza Siemoniaka, jak odnosi się do tego Platforma Obywatelska.


- Przyglądamy się, ciekawe propozycje, konwencja też efektowna - ocenił wiceszef PO.

 

- Jedno zdanie bym podkreślił, jednego z bliskich współpracowników Roberta Biedronia, który podczas konwencji (partii Wiosna - red.) powiedział, że wykluczają koalicję z PiS-em, natomiast koalicji z Platformą nie wykluczają. Przyjmuję to jako dobry znak. To jest naturalne, że w polityce pojawiają się nowe byty. One czasami trwają bardzo długo, czasem trwają krócej. Zobaczymy - ocenił gość "Graffiti".

 

- Zawsze ważne jest to, czy partia ma osadzenie wśród wyborców. To jest coś co przesądza o jej przyszłości - dodał Siemoniak.

 

"Przyszła współpraca jest wielką wartością"


- Pan mówi o koalicji, pytanie jest, czy Wiosna nie odbierze wyborców Platformie Obywatelskiej? - zapytał prowadzący program.


- Sądzę, że nie, jeżeli się wsłuchać w to, co padało w niedzielę na Torwarze. Platforma jest partią centrową. Ma swoje prawe i lewe skrzydło. Natomiast to, co przedstawił Biedroń, to były postulaty bardziej lewicowe. Tego się można było spodziewać - ocenił Siemoniak.


- Raczej będzie jakaś konkurencja o wyborców lewicowych. To jest naturalne. Ale są też wyborcy, którzy się wahają pomiędzy Platformą a PiS-em. Różnie to może być - skomentował.


Robert Biedroń mówi, że przychodzi z nową "Wiosną", z nową świeżością, która chciałaby być partią szeroką - od lewa do prawa. Teraz o elektorat lewicowy musicie z nimi walczyć - zauważył prowadzący program.


- To nie jest pierwszy projekt, była Nowoczesna, były różne inne partie w przeszłości. Albo udawało im się trwale zaistnieć, albo dochodziło do konsolidacji z innymi partiami. Patrzymy z życzliwością i sympatią. Czytamy postulaty i tyle. Na pewno ja nie będę tą osobą, która będzie jakimś ostrym recenzentem bo wiem, że nie warto. Wiem, że przyszła współpraca jest wielką wartością. Robert Biedroń i jego ludzie będą do tego potrzebni - odpowiedział Siemoniak.

 

Czy w takim razie podpiszecie się pod postulatami partii Wiosna? Np. pod postulatem o aborcji na życzenie? - zapytał prowadzący.


- W koalicji nie chodzi o to, aby wszyscy się ze wszystkimi zgadzali. Gdy powstaje koalicja jest umowa i każdy się dostosowuje i ustępuje - odpowiedział Siemoniak.


- Wierzy pan, że Robert Biedroń z tego radykalnego, antyklerykalnego programu jest w stanie zrezygnować? - dopytywał Wojciech Dąbrowski.


- To nie jest kwestia wiary, ale mojej wiedzy o polityce - stwierdził Siemoniak. Jakby ktoś kiedyś powiedział, że Platforma i PSL, to będą najbliżsi współpracownicy przez długie lata, to nikt by w to nie uwierzył, a jednak z sukcesem rządziliśmy w państwie. I do tej pory, kilkanaście lat, w połowie samorządów rządzi Platforma z PSL-em i dogadaliśmy się - podkreślił.

 

 

las/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze