Nadal nieznana przyczyna śmierci szefa lubuskich antyterrorystów, który wypadł przez okno

Polska
Nadal nieznana przyczyna śmierci szefa lubuskich antyterrorystów, który wypadł przez okno
Lubuska Policja

Adam Pawlak zginął po odprawie kadry kierowniczej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie, która odbywała się w Świnoujściu. 47-latek wypadł przez okno podczas imprezy integracyjnej. Śledztwo w tej sprawie trwa już ponad siedem miesięcy. Prokuratorzy wciąż nie znają dokładnych przyczyn śmierci Pawlaka. Nikt na razie nie usłyszał zarzutów.

Adam Pawlak służył w policji ponad 22 lata. Przez większą część kariery był związany z sekcją, a następnie pododdziałem antyterrorystycznym. Przez kilku miesięcy pełnił obowiązki dowódcy Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Gorzowie.

 

47-letni antyterrorysta zmarł 21 czerwca w Świnoujściu. Policjanci zorganizowali tam imprezę integracyjną. W jej trakcie - około godz. 2 - Pawlak wypadł przez okno. 

 

Policja informowała wówczas, że według wstępnej wersji, policjant zmarł w wyniku poniesionych wskutek upadku obrażeń. Do samego wypadku miało dojść z powodu upojenia alkoholowego funkcjonariusza.

 

"Mógł nie żyć w chwili upadku"

 

Prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Trwa ono już ponad siedem miesięcy.

 

- Śledztwo zostało przedłużone do 22 marca. Zaistniała konieczność uzyskania dodatkowej opinii biegłych - powiedziała "Gazecie Lubuskiej" Joanna Biranowska-Sochalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Właśnie tam trwa śledztwo w sprawie śmierci szefa lubuskich antyterrorystów. 

 

Według ustaleń portalu Wirtualna Polska sprzed kilku miesięcy, prokuratorzy mieli się skłaniać do wersji, według której antyterrorysta nie żył już w chwili upadku i najprawdopodobniej miał wylew bądź udar.

 

Jeden ze śledczych w rozmowie z portalem podkreślił także, że "nie można powiedzieć, iż Krawczyk wypadł przez okno będąc w stanie alkoholowego upojenia". - Jeśli spożywał alkohol na tamtej imprezie, to jedynie symbolicznie - stwierdził.

 

"Nie chcemy spekulować" 

 

Szczecińska prokuratura zleciła dodatkową opinię biegłych w sprawie przyczyn śmierci. Okazała się ona jednak niewystarczająca.

 

- Musieliśmy zlecić jeszcze jedną opinię z zakresu medycyny sądowej. Nie chcemy spekulować w sprawie przyczyn. Chcemy mieć 100-proc. pewność - dodała Biranowska-Sochalska.

 

Rzeczniczka prokuratury podkreśliła również, że śledztwo cały czas jest prowadzone w sprawie artykułu 155 kodeksu karnego, który brzmi: "Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu".

 

Na razie nikt nie usłyszał zarzutów w tej sprawie.

 

Odwołano dwóch komendantów i 11 funkcjonariuszy

 

Po śmierci antyterrorysty szef MSWiA Joachim Brudziński odwołał ze stanowiska lubuskiego komendanta wojewódzkiego policji inspektora Jarosława Janiaka oraz jego zastępcę podinspektora Piotra Fabijańskiego.

 

Rzecznik Komendy Głównej Policji mł. insp. Mariusz Ciarka informował, że ze stanowisk odwołanych zostało także 11 innych funkcjonariuszy, którzy dzień po imprezie nie stawili się do służby o godz. 9. Mieli oni także odmówić przebadania się na zawartość alkoholu.

zdr/ Gazeta Lubuska, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!