Karczewski: atak na prezesa Kaczyńskiego wskazuje na jego siłę

Polska

- To normalna, naturalna próba wyegzekwowania sprawiedliwości. To jest prawo i z tego prawa należy korzystać - tak w programie "Wydarzenia i Opinie" marszałek Senatu Stanisław Karczewski odniósł się do przedsądowego wezwania, które skierował prezes PiS do Platformy Obywatelskiej i Ryszarda Petru, lidera partii Teraz! oraz "Agory".

Prezes PiS skierował wezwanie przedsądowe do PO i Petru, w którym domaga się przeprosin m.in. za zamieszczanie w internecie materiałów, w których politycy twierdzili, że mógł popełnić przestępstwo. Wezwania przedsądowe skierował również do Agory SA. Domaga się przeprosin za cykl artykułów ws. budowy dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna - podaje PAP.

 

- Na tych taśmach widzimy dobry wizerunek prezesa. Jest pozew, będą te pozwy. Dobre imię jest bardzo istotne i bardzo ważne w polityce. Wszystko to co dzieje się w nielegalny sposób wymaga wyjaśnienia prawnego i tego pan prezes domaga się w sposób naturalny i oczywisty - powiedział Stanisław Karczewski. 

 

Piotr Witwicki zwrócił uwagę, że "nie było takiego głosu po publikacji nagrań z »Sowy i Przyjaciół«". Ujawnione w mediach nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. 

 

- Nigdy nie mówiliśmy, że to legalne i że tak należy robić. Tam byli ci politycy, którzy dzisiaj tworzą koalicję, mówię m.in. o Radosławie Sikorskim - wskazał. 

 

"To co się czyta o Niesiołowskim jest wyjątkowo niesmaczne"

 

Gość "Wydarzeń i Opinii" był pytany o posła Stefana Niesiołowskiego, któremu prokuratura chce postawić zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Zdaniem posła PSL-UED w sprawie tej "chodzi chyba o przykrywkę Kaczyńskiego".

 

- Powinien się wytłumaczyć z tego jakie ma zarzuty. Nie chcę się w tej kwestii specjalnie wypowiadać, jestem też ostatnią osobą, która by pana posła broniła. To co się czyta jest wyjątkowo niesmaczne - ocenił. 

 

Jak dodał, jest to dla Niesiołowskiego "bardzo trudna sytuacja". - Niektórym politykom wszystko kojarzy się z Jarosławem Kaczyńskim. Ten atak na prezesa Kaczyńskiego wskazuje na jego siłę. Politycy, publicyści poszukują haka na prezesa Kaczyńskiego od 30 lat. Nie mogą nic znaleźć, bo to jest człowiek niezwykle uczciwy - podkreślił marszałek Senatu. 

 

"To dinozaury stojące na scenie"

 

Grupa b. premierów i b. szefów MSZ wystosowała w piątek apel, w którym wezwała "odpowiedzialne siły i środowiska polityczne, samorządowe i obywatelskie" do wspólnego startu - pod szyldem Koalicji Europejskiej - w wyborach do PE. Celem współpracy wyborczej ma być odbudowa mocnej pozycji Polski w UE.

 

"Apelujemy o powstanie Koalicji Europejskiej, która uniemożliwi wyprowadzenie Polski z UE. Tego wymaga polska racja stanu" - głosi apel odczytany przez lidera PO, b. ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetynę.

 

Pytany o tę inicjatywę Stanisław Karczewski powiedział, że "to dinozaury stojące na scenie". - Dla nas nie jest to groźne. Ja jestem politykiem, który się nie boi. Spierajmy się na programy,a nie na hasła - dodał. 

 

- Niektórym wszystko się kojarzy z seksem. Są tacy, nawet politycy. Platformie wszystko się kojarzy się z wyprowadzeniem Polski z UE. Jesteśmy partią racjonalną, politykami racjonalnymi, twardo stąpającymi po ziemi. Wiemy że 80 proc. Polaków chce, żeby Polska była w UE, dobrze to ocenia. W tych 80 proc. są też w większości, zdecydowanej większości politycy PiS. Jarosław Kaczyński, ja, bardzo wielu polityków ze ścisłego kierownictwa, jeśli nie wszyscy w ścisłym kierownictwie. Nie ma zupełnie o czym mówić - podkreślił Karczewski.

 

Końcowe prace nad specustawą dot. odbudowy Pałacu

 

Karczewski był pytany o postęp prac związany z planami odbudowy Pałacu Saskiego. - Pracujemy, jesteśmy już w końcowej fazie prac nad specustawą, która dokładnie określi, kto będzie budował i w jakim cyklu będzie budował - podkreślił.

 

Poinformował, że do chwili obecnej nie otrzymał odpowiedzi na zaproszenie na spotkanie ws. tej odbudowy, które wystosował do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

 

11 listopada 2018 r. podczas obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, prezydent Andrzej Duda podpisał deklarację o restytucji Pałacu Saskiego.

 

W grudniu Karczewski poinformował, że podczas posiedzenia Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę, przedstawił plan odbudowy Pałacu Saskiego i zapowiedział, że jego część ma zostać przeznaczona na nową siedzibę Senatu.

 

"Będziemy odbudowywać Pałac Saski w programie 4-5 lat"

 

- Pałac Saski to wielka wartość, to wspaniały budynek, który był w centrum Polski, centrum Warszawy. Świetnie zamyka plac Piłsudskiego. Będziemy odbudowywać Pałac Saski w programie 4-5 lat. W jednej części będziemy chcieli, aby znalazł swoją siedzibę Senat. Co do drugiej części, tej od strony północnej, rozpiszemy konkurs na to, co tam zorganizować - powiedział wówczas marszałek Senatu.

 

Trzaskowski pytany w połowie grudnia, czy jest gotów siąść do rozmów w sprawie Pałacu Saskiego, podkreślił, że na razie nikt mu nie zaproponował rozmów w tej sprawie. "Skandal z placem Piłsudskiego polega na tym, że nikt z nami na ten temat nie rozmawiał" - mówił wówczas. 9 stycznia oświadczył: "Nie może być tak, że PiS będzie z pogwałceniem prawa stawiał pomniki, zabierał ulice, zabierał place, budował Pałac (Saski) bez rozmowy z samorządem. Tak się po prostu nie da".

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

dk/paw/msl/ PAP, Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze