Jeden górnik poszukiwany po wstrząsie w kopalni Rudna w Polkowicach

Polska

Jeden górnik jest nadal poszukiwany po wstrząsie, do którego doszło we wtorek w należącej do KGHM kopalni Rudna w Polkowicach. Obrażenia odniosło łącznie 15 osób. Stan jednego z górników jest ciężki.

- Wstrząs w Rudnej miał siłę górniczej "siódemki" - poinformowała Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor ds. komunikacji KGHM Polska Miedź. 

 

Do wstrząsu doszło na głębokości 770 metrów. W rejonie zagrożenia przebywały 32 osoby. 

 

15 osób odniosło odniosło obrażenia. Dwie osoby przebywają w szpitalu w Głogowie - mają złamane nogi. Dwóch kolejnych trafiło do szpitali w Nowej Soli i w Legnicy.

 

Do legnickiego szpitala przetransportowano także 50-letniego górnika z najcięższymi obrażeniami. Jak powiedział rzecznik Wojewódzkiego Szpital Specjalistycznego w Legnicy Tomasza Kozieł, stan górnika jest ciężki.

 

- Ma on wielonarządowe urazy i zostanie przetransportowany śmigłowcem do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu - powiedział.

Kancelaria Prezydenta poinformowała, że w związku ze zdarzeniem prezydent Andrzej Duda jest w stałym kontakcie z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim oraz władzami KGHM.

 

KGHM przekazał, że siedmiu pracowników zostało odwiezionych do szpitali na badania profilaktyczne.

 

 

Zgodnie z relacją Marcinkowskiej-Bartkowiak w akcji uczestniczy dwanaście zastępów ratowników. - Nie zgłaszają tego, że mają jakoś wyjątkowo trudne warunki, tylko muszą żmudnie po kolei sprawdzać - powiedziała.

 

Do zawału doszło między Rudna Główną a Północną. Warunki na dole,są bardzo trudne, a temperatura dochodzi do 40* C przy dużym zapyleniu.

 

 

Jak informuje "Gazeta Wrocławska", wstrząs o sile 4,8 stopnia w skali Richtera odczuwalny był m.in. w Lubinie i Głogowie, gdzie mieszkańcy skarżyli się na "trzęsące ściany w mieszkaniach".

 

ked/ml/paw/zdr/ PAP, Gazeta Wrocławska

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze