"Nie ma mowy o kryciu, czy tuszowaniu sprawy, służby działają". Horała o zatrzymaniu Bartłomieja M.

Polska

- Nikt nie broni tych postaci, pokazujemy, że nie ma żadnych specjalnych standardów. (...) Chcemy dać komfort naszemu elektoratowi, że kiedy naprawdę jest coś na rzeczy, to reakcja jest zdecydowana. Nie ma mowy o kryciu, czy tuszowaniu sprawy, tutaj służby działają - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" Marcin Horała (PiS), komentując zatrzymanie przez CBA b. rzecznika MON - Bartłomieja M.

- Dziś jest bardzo wygodnie się od niego (Bartłomieja M. - red.) odcinać politykom PiS, natomiast to jest taki przykład typowej dla tej formacji politycznej kariery - człowiek bez wyższego wykształcenia zostaje ważną osobą w MON, generałowie mu salutują, oficer trzyma nad nim parasol, jeździ służbową limuzyną na imprezę. (...). Oczywiście można dziś się ze względów wizerunkowych od tego odciąć, ale od tego PiS tak łatwo nie ucieknie, bo to jest modelowy przykład kariery podczas tych 3 lat rządów i takich karier było w Polsce wiele - powiedział Zbigniew Konwińśki (PO).

 

"Nie ma formacji składającej się w stu procentach z aniołów"

 

Poseł Horała odpowiedział, że "jest to modelowy przykład, że żadnej taryfy ulgowej nie ma".

 

- Tak jak w każdej formacji - bo nie ma formacji składającej się w stu procentach z aniołów - czarne owce się zdarzą, ale jeżeli są namierzone to będą wyeliminowane - podkreślił w rozmowie z Piotrem Witwickim.

 

Konwiński zapytany, czy PO dalej jest za likwidacją CBA odpowiedział, że kompetencje tej służby mogłaby przejąć policja i CBŚ.

 

- Tutaj mówimy, że CBA dokonało jakiś działań, ale tak naprawdę widzimy na przykładzie KNF, jak to były spóźnione działania, że pan były prezes KNF mógł wejść do swojego gabinetu i dopiero potem wkroczyło CBA - powiedział polityk PO, nawiązując do akcji CBA w gabinecie Marka Chrzanowskiego.

 

Dodał, że nie ma pewności, czy CBA działa ponad politycznymi podziałami.

 

Horała: nic nie wskazuje na udział Macierewicza

 

Marcin Horała zapytany o to, czy Bartłomiej M. mógł działać (chodzi o powoływanie się na wpływy - red.) bez wiedzy Antoniego Macierewicza stwierdził, że "to jest jak najbardziej możliwe".

 

- Nie słyszałem, żeby w tej sprawie ktoś stawiał jakieś zarzuty panu Macierewiczowi, czy żeby był jakoś oskarżany. Tematu Antoniego Macierewicza w tej sprawie absolutnie nie ma, gdyby się pojawił, to będziemy dyskutować, ale na razie nic na to nie wskazuje, więc nie ma co, tak hipotetycznie i teoretycznie, mieszać pana ministra do tej sprawy - podkreślił Horała.

 

Zdaniem Zbigniewa Konwińskiego, Bartłomiej M. wiele zawdzięcza b. ministrowi obrony. - Nigdy by nie osiągnął tego, co osiągnął i w polityce i później w biznesie w tej kadencji, gdyby nie wsparcie Antoniego Macierewicza i szkoda dla Polski, że ma on (Macierewicz - red.) taką mocną pozycję w obecnej partii rządzącej - powiedział gość "Wydarzeń i Opinii".

 

CBA zatrzymało sześć osób

 

W poniedziałek rano funkcjonariusze CBA zatrzymali sześć osób podejrzanych m.in. o powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych.

 

Wśród zatrzymanych mają być m.in. Bartłomiej M., były rzecznik prasowy MON za czasów Antoniego Macierewicza, oraz Mariusz Antoni K., który w poprzedniej kadencji Sejmu zasiadał w komisji obrony.

 

Więcej odcinków programu dostępnych jest tutaj.

ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze