"PiS mówiło, że nie ma świętych krów - Bartłomiej M. to zaledwie cielaczek"

Polska

- W wygodnym momencie, wygodny klient - tak zatrzymanie Bartłomieja M. skomentowała w "Wydarzeniach i Opiniach" Katarzyna Lubnauer. Szefowa Nowoczesnej przekonywała, że należy przyjrzeć się uważnie, jaki nadzór nad M. miał Antonii Macierewicz.

W poniedziałek rano funkcjonariusze CBA zatrzymali sześć osób podejrzanych m.in. o powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych. Wśród zatrzymanych mają być m.in. Bartłomiej M., były rzecznik prasowy MON za czasów Antoniego Macierewicza, oraz Mariusz Antoni K., który w poprzedniej kadencji Sejmu zasiadał w komisji obrony.

 

"Należy wypracować standardy"

 

- M. jest hasłem, które najbardziej determinuje nasze opinie na temat PiS-u, czyli partii, która załatwia swoim ludziom posady, mimo braku kompetencji - powiedziała Lubnauer na antenie Polsat News. - Po pierwsze należałoby spytać o jego mocodawcę, czyli jaki był nadzór Antoniego Macierewicza - dodała.

 

Lubnauer odniosła się też, do słów rzeczniczki PiS Beaty Mazurek, która zapewniała, że prezes partii Jarosław Kaczyński wielokrotnie powtarzał, że "nie będzie świętych krów", a wszyscy są równi wobec prawa "bez względu na legitymacje i sympatie polityczne". - Mówili, że nie ma świętych krów, ale to zaledwie cielaczek - zaznaczyła Lubnauer w rozmowie z Piotrem Witwickim. 

 

Według przewodniczącej Nowoczesnej należy wypracować takie standardy, dzięki, którym "takie osoby nie znajdowałby zatrudnienia w instytucjach państwowych". - Ostatni argument, który był w stosunku do Bartłomieja M. czyli to, że jest uczciwy okazał się nieprawdziwy - podsumowała.

 

O zgromadzeniu narodowców: nie ma reakcji na takie działanie

 

Lubnauer była też pytana o niedzielne zgromadzenie narodowców w 74. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu. Według krakowskiej "Gazety Wyborczej",  inicjator marszu i przedstawiciel jednego ze środowisk narodowych Piotr Rybak miał pytać uczestników marszu: "Czy my jesteśmy krajem niepodległym?"; - Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić - miał wykrzykiwać Rybak. W poniedziałek prokuratura zadecydowała o wszczęciu dochodzenia ws. podejrzenia publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym lub rasowym.

 

- Pożyteczni idioci są wszędzie. Wizerunkowi Polski najbardziej jednak szkodzi brak reakcji na ich działanie - przekonywała Lubnauer. - Prokuratura za rządów PiS apelowała o zmniejszony wyrok dla Piotra Rybaka (skazanego w przeszłości za publiczne spalenie kukły Żyda -red.). Rybak został osadzony w ramach recydywy, bo okazało się, że nie poprawił swojego zachowania - zaznaczyła przewodnicząca Nowoczesnej.

 

Lubnauer przekonywała, że umorzeń spraw dotyczących antysemityzmu i rasizmu jest w Polsce bardzo dużo. - Potem nie dziwmy się, że pan Rybak pomimo niedawnego wyroku nie boi się podejść pod obóz Auschwitz i skandować rasistowskie hasła - dodała.

 

bas/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze