"Mam za sobą ze 20 wizyt u stomatologa". Zeznania maturzysty, którego miał pobić wnuk Lecha Wąłesy

Polska
"Mam za sobą ze 20 wizyt u stomatologa". Zeznania maturzysty, którego miał pobić wnuk Lecha Wąłesy
PAP/Adam Warżawa

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku zeznawał w piątek uczeń maturalnej klasy, który w maju 2018 r. miał zostać pobity przez dwóch mężczyzn, wśród których był wnuk byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy, 25-letni Bartłomiej W.

Według prokuratury, w godzinach nocnych 26 maja ub. roku Bartłomiej W. wraz z innym oskarżonym Dawidem W. wziął udział w rozboju w historycznym centrum Gdańska. Ich ofiarą stał się mężczyzna, który stanął w obronie znajomego zaczepianego przez kompana wnuka b. prezydenta.

 

Poszkodowany, który jest obecnie uczniem maturalnej klasy, pełni także w trakcie procesu przed gdańskim sądem funkcję oskarżyciela posiłkowego.

 

"Szedłem z rękami w górze, nie miałem złych zamiarów"

 

- Wyszliśmy z pubu na papierosa. Wtedy nagle oskarżony Dawid W. wdał się w spór z moim kolegę i zaczęli się szarpać. Ja mówiłem, żeby się uspokoili, i podszedłem do oskarżonego Bartłomieja W. Miałem podniesione ręce w górze i nie miałem żadnych złych zamiarów. Bartłomiej W. uderzył mnie jednak pięścią prosto w zęby. Spadły mi okulary, byłem mocno oszołomiony. Widziałem jeszcze, jak Dawid W. okłada ciosami kolegę i po jakimś czasie obaj napastnicy uciekli - mówił w piątek w sądzie poszkodowany.

 

Maturzysta przyznał, że uderzenie zadane przez wnuka b. prezydenta było na tyle silne, że stracił dwa przednie zęby. - Mam już za sobą ze 20 wizyt u stomatologa. Odbudowa zębów jeszcze się nie zakończyła. Implant musi się bowiem dobrze zrosnąć - dodał.

 

Pobicie ucznia szkoły średniej to nie jedyny zarzut, jaki prokuratura postawiła Bartłomiejowi W. Wraz z Dawidem W. oraz Oskarem N. odpowiada on także w tym samym procesie za udział w napaści na dwóch szwedzkich turystów spacerujących po zabytkowym centrum Gdańska. Cudzoziemcy byli bici przedmiotem przypominającym pałkę, a jednego z nich, gdy upadł, kopano po całym ciele, po czym zabrano mu telefon komórkowy wart około 350 zł. W efekcie pobicia jedna z ofiar doznała m.in. złamania piszczeli.

 

Brat Bartłomieja W. też ma kłopoty z prawem

 

W rozboju na Szwedzie, któremu ukradziono telefon, według prokuratury wzięło udział trzech napastników. Pobicia drugiego obcokrajowca miał dokonać zaś jeden z kolegów Bartłomieja W.

 

Proces wnuka b. prezydenta rozpoczął się w połowie grudnia ub. roku.

 

Za rozbój - najcięższe z zarzuconych oskarżonym przestępstw - grozi do 12 lat więzienia. Bartłomiej W. jest synem Przemysława Wałęsy, który zmarł w styczniu 2017 r.

 

Kłopoty z prawem ma także brat Bartłomieja - Dominik W. Przed gdańskim sądem toczą się przeciwko niemu dwa procesy. Dominik odpowiada za naruszenie nietykalności cielesnej swojej byłej partnerki oraz "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu drogowym". W drugiej ze spraw, nie mając do tego uprawnień i będąc pijanym, jeździł autem po ulicach Gdańska. Kierowany przez niego golf poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki, zmuszając pieszych do ucieczki, uderzał też w inne pojazdy.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze