"Żegnaj przyjacielu. Do zobaczenia za chwilę". Lech Wałęsa we wpisie o Pawle Adamowiczu

Polska

"Żegnaj przyjacielu na tym padole, do zobaczenia za chwilę gdzie lepiej" - taki wpis zamieścił w środę były prezydent Lech Wałęsa w księdze kondolencyjnej wyłożonej w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku po śmierci prezydenta Pawła Adamowicza. Gdańszczanie od wtorkowego poranka ustawiają się w kolejce, by wpisać się do księgi w Urzędzie Miasta i w ten sposób podziękować prezydentowi.

Po wpisaniu się do księgi kondolencyjnej Wałęsa powiedział dziennikarzom, że Paweł Adamowicz zrobił wiele dla Gdańska i ze swoim potencjałem miał szanse zostać prezydentem Polski. - Ja na niego stawiałem - dodał były prezydent.


- Natomiast trochę za długo siedział w Gdańsku. 20 lat ponad to było trochę za długo i tutaj mieliśmy różnicę zdań. W innych tematach nigdzie właściwie się nie różniliśmy, ja go podziwiałem, naprawdę był dobry - powiedział Wałęsa o Pawle Adamowicz.

 

Księgi kondolencyjne wystawione do piątku

 

Kolejka do sali w Urzędzie Miejskim, gdzie we wtorek o godz. 10 wyłożono cztery księgi kondolencyjne, jest ogromna. Gdańszczanie czekają ponad trzy godziny, aby napisać choć kilka słów. Mówią, że to odruch serca i w tym dniu nie może ich zabraknąć w miejscu, gdzie Adamowicz urzędował.

 

Wszyscy, którzy chcą wyrazić swój smutek i pożegnać go w ten sposób, będą mogli wpisywać się do piątku, do godz. 15:00.

 

Paweł Adamowicz w niedzielę wieczorem został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł. Miał 53 lata, prezydentem miasta był od 20 lat.

grz/PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze