73-latek oskarżony o zabicie sąsiadki. Mieli pokłócić się o ścięcie drzewa

Polska

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku rozpoczął się w środę proces 73-letniego mężczyzny oskarżonego o zabójstwo sąsiadki. Grozi mu dożywocie. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

Mężczyźnie zarzucono też straszenie i grożenie nożem jednemu z pokrzywdzonych, który chciał pomóc kobiecie.

 

Z ustaleń prokuratury wynika, że do zdarzenia doszło w lutym 2018 r. w miejscowości Czyże, gdy kobieta na swojej posesji prowadziła prace związane z podcinaniem gałęzi jednego z drzew rosnących na posesji sąsiada. W tym celu wynajęła pilarzy, którzy tego dnia mieli przyciąć rozrośnięte na jej posesję gałęzie. Podczas tych prac oskarżony przeskoczył przez płot i zadał kobiecie kilka pchnięć nożem kuchennym, powodując rany kłute, a gdy kobieta upadła, zadał jej kolejne ciosy nożem w okolice obojczyka, serca i brzucha, co - jak napisano w akcie oskarżenia - skutkowało krwotokiem zewnętrznym i wewnętrznym i spowodowało śmierć ofiary.

 

Prokuratura informuje, że oskarżony w momencie popełnienia czynu był jego świadomy, ale miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem.

 

Jawność wyłączona, przez "możliwość stygmatyzacji"

 

Policję zawiadomili pilarze, którzy przebywali wówczas na posesji kobiety, widzieli zdarzenie podczas prowadzonych prac przy drzewie.

 

W środę przed Sądem Okręgowym w Białymstoku rozpoczął się proces przed pięcioosobowym składem. Na wniosek prokuratury sąd wyłączył jawność części procesu, dotyczącą stanu zdrowia oskarżonego. Jak uzasadnił, powodem jest możliwość stygmatyzacji najbliższej rodziny oskarżonego, żyjącej w małej społeczności.

 

Sąd słuchał świadków w tej sprawie. Obecny był syn i brat zabitej kobiety, którzy mówili, że konflikt między sąsiadami o rosnące drzewa trwał od dawna. Wyjaśnienia składali też pilarze, który opowiadali o zdarzeniu.

 

Na kolejnej rozprawie 7 marca, sąd wysłucha biegłych powołanych w tej sprawie.

bas/ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze