Paralotniarz zawisł na drzewie. Nim zdjęli go strażacy, zdążył zmarznąć

Polska
Paralotniarz zawisł na drzewie. Nim zdjęli go strażacy, zdążył zmarznąć
Facebook.com/OSP Janowiec

Nic groźnego nie stało się paralotniarzowi, który w niedzielę zawisł na drzewie w Janowcu nad Wisłą. Czasza spadochronu zaczepiła się o koronę sosny w lesie nieopodal miejscowej restauracji. Strażacy dotarli na miejsce i pomogli pilotowi. Według ich relacji lotnikowi "nie stało się nic prócz zmarznięcia".

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 15. Na miejsce przyjechały miejscowe służby: policja, pogotowie ratunkowe i straż pożarna.

 

I to właśnie strażacy zdjęli lotnika i jego spadochron z drzewa. Czasza spadochronu zaplątana była w gałęzie korony sosny.

 

Na miejsce przyjechały: straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe.Facebook.com/OSP Janowiec
Na miejsce przyjechały: straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe.

 

 

 

 

hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze