"Nie dla deprawacji naszych dzieci". Petycja przeciw lekcjom nt. mowy nienawiści

Polska

Wyrażam kategoryczny sprzeciw wobec propagandy LGBTQ i i gender w warszawskich szkołach pod pozorem zajęć na temat mowy nienawiści - głosi petycja Fundacji Centrum Życia i Rodziny, skierowana w poniedziałek po południu podczas pikiety pod ratuszem do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Pomysł przeprowadzenia specjalnych lekcji na temat mowy nienawiści zaproponował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, po zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

 

"Nienawiść ma niszczycielskie skutki. A wszystko zaczyna się od słów. Dlatego w warszawskich szkołach jeszcze przed feriami zostaną przeprowadzone lekcje na temat tego, jak reagować i przeciwdziałać mowie nienawiści" - zapowiedział Trzaskowski we wpisie na Twitterze, opublikowanym 15 stycznia. 

 

 

Inicjatywa prezydenta nie wszystkim się spodobała.

 

Fundacja Centrum Życia i Rodziny w poniedziałek po południu skierowała do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego petycję przeciwko prowadzeniu lekcji, które - według niej - mogą mieć charakter propagandy środowisk LGBTQ i gender.

 

Protest poparły m.in. Instytut Ordo Iuris, Fundacja PRO Prawo do Życia, Fundacja Życie i Rodzina, Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza oraz Krucjata Młodych, które w poniedziałek po południu wzięły udział w zorganizowanej przez Fundację Centrum Życia i Rodzinie pikiecie pod stołecznym ratuszem.

 

"Wyrażam kategoryczny sprzeciw wobec poddawania dzieci i młodzieży - uczniów warszawskich szkół - indoktrynacji propagandą LGBTQ i ideologią gender pod pozorem zajęć »przeciwdziałających tzw. mowie nienawiści« - czytamy w petycji podpisanej przez prezesa Fundacji Centrum Życia i Rodziny Pawła Kwaśniaka.

 

"Oburzenie budzi już sam fakt skierowania do szkół materiałów przygotowanych przez tak kontrowersyjne podmioty, jak na przykład organizator projektu »NewGenderation« - pogadanek dla dzieci i młodzieży z transwestytami, mających na celu zakwestionowanie »binarnego świata, gdzie istnieją tylko kobiety i mężczyźni«, przekazanego im przez rodziców i wychowawców" - głosi petycja.

 

 

Lekcje chcą poprowadzić m.in. byli sędziowie TK

 

Poparcie dla lekcji o mowie nienawiści w szkołach zadeklarowało kilkunastu byłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, m.in. prof. Ewa Łętowska czy prof. Andrzej Rzepliński.

 

"Jesteśmy gotowi do uczestniczenia w zajęciach szkolnych poświęconych (...) konieczności zwalczania mowy nienawiści" - napisali sędziowie w stanie spoczynku.

 

 

Jednorazowe lekcje niewiele wniosą

 

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak w Radiowej Jedynce ocenił, że "lekcje dotyczące mowy nienawiści czy w ogóle tematy, które uzmysłowią dzieciom, czym jest przemoc, a my mamy przeciwdziałać przemocy, to takie jednorazowe lekcje czy nawet kilka lekcji w danej szkole, moim zdaniem, niewiele wniosą".

 

Podkreślił, że dorośli powinni zauważyć, "na czym faktycznie polega problem".

 

- Tak prawdę powiedziawszy, gdybyśmy się zapytali naszych dzieci (...), gdzie, w którym miejscu, w jakim temacie w szkole, gdy idą jako grupa na jakieś spotkanie po szkole, na jakieś urodziny, gdzie tkwi mowa nienawiści, o czym oni rozprawiają, czy oni rozprawiają o prawach człowieka, o krzyżu w szkole, o imigrantach? To raczej nie są tematy, którymi młodzież dorastająca się zajmuje. Oczywiście, jest część tych najbardziej elokwentnych, inteligentnych, wspaniale. Ale największa grupa tym się nie zajmuje - powiedział RPD.

 

Zdaniem Pawlaka "wśród młodzieży największym problemem jest akceptacja w grupie". Wskazał m.in. na problemy wynikające z niewłaściwego korzystania przez dzieci i młodzież z treści w internecie.

 

- My rodzice możemy o tym nie wiedzieć, dostęp do psychologów, do specjalistów jest utrudniony i to prowadzi właśnie do bardzo dużej ilości samobójstw, prób targnięcia się na swoje życie. I to są problemy, z którymi musimy się zmierzyć. Nie jednorazowa akcja lokalnie dotycząca tzw. mowy nienawiści. Bo mowa nienawiści, ta publiczna, dotyczy nas, osób publicznych, polityków. To na tym poziomie jest ta mowa nienawiści. Natomiast w szkole musimy zająć się akceptacją młodzieży między sobą, akceptacją tego, jakimi oni są i rozmową z naszymi dziećmi - powiedział RPD.

 

W Poznaniu prowadzą zajęcia antydyskryminacyjne 

 

W poznańskich szkołach zajęcia z przeciwdziałania wykluczeniu i dyskryminacji prowadzone są od lutego 2018 r. Urząd Miasta Poznania podkreślił, że po feriach zimowych, w ramach zajęć, poruszony zostanie także temat mowy nienawiści, co - jak wskazuje magistrat - jest bezpośrednią odpowiedzią na tragiczne wydarzenia w Gdańsku i śmierć prezydenta Pawła Adamowicza.

 

Do udziału w trzeciej edycji programu zgłosiły się już 64 szkoły. Trwa weryfikacja wniosków. - Liczba szkół, które chcą wziąć udział w programie, z edycji na edycję jest coraz większa. Cieszę się, że nasi dyrektorzy i nauczyciele widzą potrzebę organizacji takich zajęć. Problem dyskryminacji, wyśmiewania się z innych, tak naprawdę dotyczy wszystkich szkół - nie tylko w Poznaniu, ale w całej Polsce. To, co się dzieje ostatnio w naszym kraju, pokazuje, że takie zajęcia są potrzebne. Powinniśmy edukować młodzież. Mówić o tym, co jest dobre, a co jest złe i jak należy z tym złem walczyć - podkreślił zastępca dyrektora Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania Wiesław Banaś.

 

Decydują nauczyciele

 

Zajęcia są prowadzone w ramach lekcji dodatkowych. O tym, jak zostaną przeprowadzone decydują nauczyciele. Szkoły mogą też współpracować w tym zakresie z instytucjami czy organizacjami zajmującymi się przeciwdziałaniem dyskryminacji i wykluczeniem, np. z fundacjami czy ze stowarzyszeniami.

 

Zdaniem zastępcy prezydenta Poznania Mariusza Wiśniewskiego, "ucząc młodych ludzi szacunku i tolerancji, walczmy z mową nienawiści w przestrzeni publicznej, także w internecie". - To, co dzieje się obecnie w naszym kraju, pokazuje, że takie działania są bardzo potrzebne - podkreślił.

 

Wiśniewski dodał, że "ważne jest, aby od najmłodszych lat uczulać dzieci na przejawy dyskryminacji, uczyć je szacunku i tolerancji dla osób o odrębnych przekonaniach, tradycji czy kolorze skóry. Lekcja, jaka zostanie im udzielona teraz, przyniesie efekty w przyszłości. Gdy dorosną, będą wiedzieć, jak zachowywać się w kontaktach z ludźmi, którzy czasem trochę się od nich różnią lub mają inne poglądy".

 

W ubiegłym roku na przeprowadzenie zajęć z przeciwdziałania dyskryminacji i wykluczeniu Rada Miasta Poznania przeznaczyła 200 tys. zł. Z tej sumy sfinansowane zostały dwie edycje programu. Każda z nich trwała jeden semestr. W tym roku miasto planuje na ten cel przeznaczył kolejne 200 tys. zł.

 

- Zajęcia przeciwdziałania dyskryminacji i wykluczeniu to nie wszystko. Miasto Poznań wydało także pomocnik dydaktyczny dla nauczycieli. Publikacja "Edukacja antydyskryminacyjna w szkole" została opracowana przez Joannę Kowalską Andrzejewską, psycholog, terapeutkę rodzinną, prezes Fundacji Rozwoju Motylarnia i skonsultowana z dr Iwoną Chmurą-Rutkowską z Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM. Można dowiedzieć się z niej nie tylko, czym jest dyskryminacja. W publikacji są także propozycje zajęć oraz informacje, jak wypełnić wniosek o dofinansowanie - poinformował poznański magistrat.

paw/luq/las/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze