W Europejskim Centrum Solidarności wystawiono trumnę z ciałem Pawła Adamowicza

Polska

Trumnę z ciałem Pawła Adamowicza wystawiono w czwartek po południu w Ogrodzie Zimowym Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, na 24 godziny. Wcześniej zabitego prezydenta uczciła Rada Miasta Gdańska podczas specjalnej sesji.

Przed drzwiami do ECS czeka kilkusetmetrowa kolejka osób, które chcą pożegnać prezydenta Adamowicza.

 

 

W Centrum jest również wyłożona księga kondolencyjna. Trumna pozostanie w ECS do piątku, do godz. 17. Wówczas kondukt żałobny przejdzie ulicami miasta do Bazyliki Mariackiej. W tej świątyni w sobotę prezydent Adamowicz zostanie pochowany.

  

Msza pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia rozpocznie się o godz. 12. W mieście ustawione zostaną telebimy, na których będzie transmitowany pogrzeb.

 

PAP/Tomasz Waszczuk

 

 

Hall: Adamowicz nie używał w życiu politycznym masek

 

W czwartek o godz. 15 w Dworze Artusa w Gdańsku odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Gdańska upamiętniająca prezydenta Adamowicza.

 

- Był osobowością integralną i autentyczną, nie używał w życiu politycznym masek, które trzeba zdejmować, gdy gasną światła kamer, zawsze był sobą - powiedział podczas sesji Aleksander Hall.  

 

 

Hall - przyjaciel tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska - powiedział, że Adamowicz był tym samym człowiekiem w życiu prywatnym i publicznym. "Był osobowością integralną i autentyczną, nie używał w życiu politycznym masek, które trzeba zdejmować, gdy gasną światła kamer i człowiek wraca do domu. Zawsze był sobą" - podkreślił.

 

Mówił, że najważniejszą cechą prezydenta Gdańska była dobroć.

 

"Testament Adamowicza"

 

- Paweł był wspaniałym, dobrym człowiekiem, wspaniały mężem, ojcem, synem, bratem i przyjacielem. Była w nim naturalna otwartość i troska o losy innych ludzi. Tej postawie dał wyraz w swym ostatnim wystąpieniu publicznym tuż przed zbrodniczym zamachem na jego życie, gdy mówił: "Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem, jesteście kochani" - przypomniał słowa prezydenta Gdańska Hall.

 

Dodał, że te słowa można uznać za testament Adamowicza.

 

- Paweł Adamowicz był wspaniałym wizjonerem; zawsze obecny wśród gdańszczan, żył dla Gdańska. Musimy jego dzieło kontynuować - mówił podczas uroczystej sesji b. przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek.

 

- Pierwszy raz, od kiedy jestem radnym miasta Gdańska, a jest to od 1998 roku, nie mogę powitać pana prezydenta Pawła Adamowicza. Był obecny zawsze, kiedy działo się coś ważnego. Radni, gdańszczanie mogli liczyć na jego obecność - mówił Oleszek.

 

- Odszedł dużo za wcześnie, brutalnie zamordowany. Sam był przeciwieństwem tego, co się stało - spokojny, wyważony, dobry człowiek - dodał.

 

Adamowicz - jak zaznaczył Oleszek - mimo że wiele dokonał dla swojego miasta, miał dopracowaną wizję jego dalszego rozwoju. - Był pełen pomysłów, sił i zapału. Miał przecież dopiero 53 lata. Właśnie wygrał wybory, rozpoczął kolejną swoją kadencję, otoczony wspaniałymi i oddanymi ludźmi i ukochaną rodziną - wskazywał.

 

Oleszek wskazywał, że jako wieloletni przewodniczący Rady Miasta Gdańska, miał zaszczyt poznać Adamowicza bliżej. - Zawsze szukający porozumienia, bez agresji, otwarty i przyjazny - te cechy zjednywały mu przyjaciół, ale i pracowników, których motywował do pracy na rzecz Gdańska - dodał.

 

- Paweł Adamowicz był wspaniałym wizjonerem, jego pomysły często doceniano dopiero po czasie, bo on sam sięgał daleko do przodu w swoich planach" - mówił samorządowiec. - Gdańsk był zawsze bardzo dobrze oceniany, wygrywał rankingi ogólnopolskie i europejskie w różnych dziedzinach (...). Prezydent na to zapracował, zawsze obecny wśród gdańszczan, żył dla Gdańska. Musimy jego dzieło kontynuować - oświadczył Oleszek.

 

"Dziś Gdańsk jest dumny z Niego i Jego dokonań"

 

Radni Miasta Gdańska przyjęli na koniec sesji jednogłośnie oświadczenie, w którym oddali hołd tragicznie zmarłemu prezydentowi. "Kiedy w 1990 roku został wybrany Radnym Miasta Gdańska rozpoczął swoją drogę samorządowca. Szybko dał się poznać jako zdolny i gotowy do poświęceń dla sprawy polityk, co dostrzegali wszyscy, którzy mieli okazję z Nim współpracować. Dlatego już w 1994 roku wybrano Go na Przewodniczącego Rady Miasta Gdańska" - czytamy w oświadczeniu.

 

Podkreślono w nim, że "charyzma, jaką się wyróżniał, oddanie naszemu Miastu i wizja Gdańska jako miasta nowoczesnego, europejskiego, ale przede wszystkim przyjaznego mieszkańcom, spowodowała, że w 1998 roku ówczesna Rada Miasta Gdańska wybrała Pawła Adamowicza Prezydentem Miasta Gdańska". Radni przypomnieli, że w swoich wizjach i planach Paweł Adamowicz "wybiegał często dużo dalej i śmielej niż inni". "Przez ponad dwadzieścia lat konsekwentnie budował nasz piękny Gdańsk, pragnąc, by wszyscy mieszkańcy mogli czuć się ze swojego miasta dumni" - zaznaczyli. 

 

 

"Drogę do jeszcze większej świetności Jego ukochanego miasta przerwał nagle barbarzyński atak. Okrutny mord, który odebrał Gdańskowi Prezydenta, Człowieka przyjaznego i otwartego na innych, a którego tragizm potęgowany jest jeszcze przez dzień, w którym został dokonany. Dzień, kiedy mieszkańcy Gdańska »dzielili się dobrem«, jak w ostatnich słowach powiedział Prezydent Paweł Adamowicz" - głosi oświadczenie.

 

Radni wskazali, że "chcą wspólnie, jako reprezentanci wszystkich sił politycznych reprezentowanych w Radzie Miasta, podkreślić, że sprzeciwiają się przemocy w każdej formie, bez względu na motywacje, jakie mogą powodować jej sprawcami".

 

"Będziemy konsekwentnie potępiali wszelkie akty terroru i nienawiści, niezależnie od tego, kto będzie za nimi stał. Zobowiązujemy się, że wspólnie będziemy pracowali nad wyeliminowaniem wszelkich objawów agresji z życia publicznego, w tym mowy nienawiści, co traktujemy jako swoistą formę oddania hołdu Prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi" - czytamy. "Przez wiele lat Prezydent Paweł Adamowicz był dumny ze swojego miasta. Dziś Gdańsk jest dumny z Niego i Jego dokonań" - podkreślili radni.

 

Uroczystości pogrzebowe

 

 

Trumna z ciałem Adamowicza pozostanie w Europejskim Centrum Solidarności przez 24 godziny do piątku. Tego dnia około godz. 17 kondukt żałobny przejdzie do Bazyliki Mariackiej, gdzie w sobotę prezydent Adamowicz zostanie pochowany. Trasę marszu podała na konferencji prasowej p.o. prezydenta Aleksandra Dulkiewicz. 

 

- Pierwsze miejsce to I LO, którego Paweł Adamowicz jest absolwentem. Dalej ulica Łagiewniki, która przechodzi w Stolarską, tuż obok ulica Mniszki. To miejsce, gdzie pan prezydent się wychowywał, gdzie mieszkał od urodzenia, gdzie do dziś mieszkają jego rodzice. Później skręcimy w Podwale Staromiejskie, po lewej zostawiając szkołę podstawową im. Emilii Plater, którą ukończył pan prezydent. Dojdziemy do Targu Drzewnego, pomnika króla Jana III Sobieskiego, miejsca gdzie wykuwała się nasza wolność. Tam odbywały się pierwsze manifestacje były organizowane przez Ruch Młodej Polski. To też miejsce, gdzie kończymy paradę niepodległości. Później pójdziemy ulicą Pańską, mijając Bazylikę Dominikanów. Tam pan prezydent był ochrzczony. Dalej ulicą  Węglarską, Kołodziejską, wejdziemy na Piwną, żeby głównym wejściem do Bazyli Mariackiej wprowadzić pana prezydenta. Odbędzie się msza święta, do północy będzie trwało czuwanie, modlitwy.

 

 

Od wtorku w Europejskim Centrum Solidarności wyłożona jest księga kondolencyjna. Z kolei w Urzędzie Miejskim w Gdańsku księga kondolencyjna będzie wystawiona do piątku do godz. 20.

 

 

W gdańskiej bazylice hołd zmarłemu prezydentowi będzie można oddać w piątek do północy. - Wejście rano do Bazyliki Mariackiej  nie będzie możliwe ze względu na przygotowywanie uroczystości - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. 

 

Msza pogrzebowa odbędzie się w sobotę o godz. 12 w Bazylice Mariackiej. Organizatorem pogrzebu będzie miasto Gdańsk przy udziale rodziny. - Będzie możliwość wejścia do Bazyliki także dla mieszkańców Gdańska. Ale proszę o wyrozumiałość, bo miejsca dla wszystkich nie wystarczy - ostrzegła p.o. prezydenta. 

 

Na ulicach miasta ustawione zostaną telebimy, aby mieszkańcy mogli na nich zobaczyć przebieg uroczystości pogrzebowych. Zarówno w piątek, jak i w sobotę, komunikacja publiczna w Gdańsku będzie bezpłatna, aby mieszkańcy nie korzystali z samochodów.

 

Bliscy zmarłego zaapelowali, żeby zamiast kwiatów i zniczy ludzie, którzy przyjdą pożegnać prezydenta, wsparli wolontariuszy, Zgodnie z wolą rodziny będą oni zbierali środki na dwa cele - gdańskie hospicjum im ks. Eugeniusza Dutkiewicza oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Rodzina zmarłego tragicznie prezydenta poprosiła także o nieskładanie kondolencji.

 

 

W niedzielę wieczorem 27-letni Stefan W. podczas finału WOŚP w Gdańsku wtargnął na scenę i kilkakrotnie ugodził nożem prezydenta Adamowicza. Zamachowca zatrzymano. Prezydent przeszedł pięciogodzinną operację. Jednak w poniedziałek wczesnym popołudniem zmarł. Wstępne wyniki sekcji zwłok mówią, że doznał on trzech głębokich ran brzucha i okolic serca.

 

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. W samorządzie gdańskim zasiadał od początku jego powstania tj. od 1990 r. W latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska.

msl/hlk/mta/jm/ml/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze