Paweł Adamowicz honorowym obywatelem Warszawy

Polska

Rada Warszawy nadała w czwartek honorowe obywatelstwo zmarłemu prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi. Za przyjęciem uchwały w tej sprawie głosowało 59 radnych, nikt nie był przeciw. Nikt także nie wstrzymał się od głosu.

Czwartkową uroczystą sesję radni rozpoczęli od przyjęcia wspólnego stanowiska; jego projekt wniósł radny Paweł Sawicki (KO). "Paweł Adamowicz pozostanie dla nas niedoścignionym wzorem samorządowca, człowieka czynu głęboko wierzącego w pojęcie misji w życiu publicznym” - stanowisko.

 

"Rada m.st. Warszawy apeluje do liderów i uczestników życia społecznego i politycznego w Polce o bezwzględne przeciwdziałanie mowie nienawiści i agresji w życiu publicznym. Różnice poglądów nie mogą być wyrażane przez pogardę i nietolerancję, jesteśmy sobie nawzajem winni szacunek, solidarność i akceptację" - czytamy w stanowisku.

 

Mowa nienawiści

 

Radni podkreślili, że "mord na prezydencie Adamowiczu w bolesny sposób pokazuje jak niewielki dystans dzieli werbalną agresję od realnej zbrodni".

 

- Dlatego żądamy, aby wymiar sprawiedliwości bezwzględnie ścigał i surowo karał każdego, kto w przestrzeni publicznej posługuje się mową nienawiści - głosi stanowisko rady miasta.

 

Uzasadniając wniosek o nadania Pawłowi Adamowiczowi honorowego obywatelstwa Warszawy, Trzaskowski podkreślił, że "ostatnie dni były wyjątkowe, bo stała się rzecz tragiczna, rzecz bez precedensu".

 

- Zginął człowiek, prezydent miasta Gdańska, zginął z powodu chorej nienawiści, wprawiając cały kraj w osłupienie, w szok i w niedowierzanie. Wszystko to stało się w takim dniu, który co roku dawał nam nadzieję, że możemy być lepsi, że możemy być razem, że możemy się dzielić, że możemy wspólnie pokazywać, że jesteśmy ze sobą solidarni - mówił prezydent Warszawy.

 

Człowiek symbol

 

Według niego najważniejsze jest, aby "to co się stało, skłoniło nas wszystkich do pewnej zadumy i do pewnej refleksji". "Odszedł człowiek, który stał się symbolem. Odszedł ojciec miasta, dla którego Gdańsk był pasją, domem, w którym dba się o obywateli, o mieszkańców, o wszystkich, którzy w tym mieście się znajdą" - powiedział Trzaskowski.

 

Jak zauważył, Adamowicz "nie wyobrażał sobie swojego miasta zamkniętego dla potrzebujących, nie pozwalał zmieniać historii w kolebce "Solidarności", troszczył się o pamięć i ludzi, którzy wywalczyli dla Polski demokrację".

 

Trzaskowski podkreślił również, że wśród prezydentów miast Adamowicz był autorytetem, a "samorząd był dla niego spełnieniem".

 

- Przewodził związkowi wszystkich miast po to, aby umacniać największe zwycięstwo wolnej Polski, samorząd i demokrację obywatelską, bo bez tego samorządu, bez demokracji obywatelskiej i takich ludzi jak Paweł Adamowicz, nie obronilibyśmy swojej demokracji - zaznaczył prezydent stolicy.

 

"Będziemy kontynuować pana dzieło"

 

- Paweł Adamowicz był do końca wierny Polsce demokratycznej, tolerancyjnej i otwartej - takiej jakiej bronił w swojej małej ojczyźnie w Gdańsku. Prowadził tam politykę zerowej tolerancji dla uprzedzeń, ksenofobii i antysemityzmu - mówił Trzaskowski.

 

- Warszawa i wszyscy jej mieszkańcy oddają hołd Pawłowi Adamowiczowi - oświadczył. W tym kontekście wymienił m.in. kolejki do wystawionej w ratuszu księdze kondolencyjnej oraz liczny udział w poniedziałkowym marszu milczenia.

 

- Panie prezydencie, będziemy kontynuować pana dzieło. Jesteśmy dumni, że będzie pan honorowym obywatelem m. st. Warszawy, bo stał się pan symbolem otwartości, tolerancji i bliskości ludziom. To są te słowa, które warto wypowiedzieć i miejmy nadzieję, że usłyszą je wszyscy, dla których Paweł Adamowicz stał się symbolem, stał się osobą niesłychanie istotną - przede wszystkim symbolem silnego samorządu i symbolem silnego samorządu, który nigdy nie odgradza się od ludzi, a właśnie chyba za to przyszło zapłacić tę najwyższą cenę - oświadczył Trzaskowski.

 

"Zginął podczas pełnienia obowiązków prezydenta"

 

Przed głosowaniem projekt uchwały poparli szefowie klubów: Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski oraz PiS Cezary Jurkiewicz. Szostakowski podkreślał, że Adamowicz był "symbolem tego, co w samorządzie dobre". "Symbolizował to, co w samorządzie jest ważne - otwartość na ludzi, otwartość na potrzeby mieszkańców" - dodał radny KO.

 

Przypomniał, że prezydent Gdańska angażował się nie tylko w zbiórkę pieniędzy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, ale też w walkę o praworządność w Polsce. "Był z nami wtedy, kiedy tak, jak w Paradzie Równości, szedł na czele Parady w Gdańsku. Był do nas podobny i jest symbolem nas wszystkich, jest symbolem samorządowców w całej Polsce" - mówił Szostakowski.

 

Jurkiewicz ocenił, że śmierć Pawła Adamowicza ma "szczególny wymiar". "Świętej pamięci prezydent zginął podczas pełnienia obowiązków prezydenta, można rzec wręcz, że poległ podczas pełnienia obowiązków prezydenta" - podkreślił szef klubu radnych PiS.

 

- Byliśmy razem z panem na "marszu milczenia", panie prezydencie, staliśmy pod Pałacem Prezydenckim - dodał. Jurkiewicz poprosił też radnych o zmówienie modlitwy za zmarłego prezydenta Gdańska.

 

"Zerowa tolerancja dla uprzedzeń"

 

W uzasadnieniu projektu uchwały w sprawie nadania Adamowiczowi tytułu honorowego obywatela Warszawy radni napisali, że zmarły prezydent Gdańska - razem z m.st. Warszawą - prowadził politykę zerowej tolerancji dla uprzedzeń, ksenofobii i antysemityzmu. "Uczestniczył, obok prezydenta m.st. Warszawy, jako jedyny Polak w spotkaniu z papieżem Franciszkiem w trakcie konferencji prezydentów miast europejskich poświęconej pomocy uchodźcom" - napisali stołeczni radni. Za przyjęciem uchwały było 59 radnych, nikt nie był przeciw. Nikt także nie wstrzymał się od głosu.

 

Tytuł honorowego obywatelstwa dla Adamowicza odebrała od prezydenta stolicy wiceprzewodnicząca rady miasta Gdańsk Beata Dunajewska. Podkreślała, że prezydent Gdańska był człowiekiem szczodrym i wybaczał. "I to w tej chwili jest chyba najważniejsze. Ja was proszę wszystkich, szanowni państwo, żebyśmy w tej trudnej sytuacji wybaczyli" - apelowała Dunajewska.

 

"Zróbmy wszystko, żeby ta tragedia, morderstwo prezydenta Adamowicza, nie stała się dla naszej części społeczeństwa, niestety tak mówię, bo to jest realne, nie stałą się przysłowiowym Smoleńskiem. Wybaczmy i zacznijmy żyć od nowa, bo nie można zbudować przyszłości na nienawiści, tylko na miłości, to są słowa prezydent a Adamowicza” - powiedziała Dunajewska.

 

Przyjęta głosami wszystkich radnych

 

Po zakończeniu nadzwyczajnej sesji Trzaskowski powiedział dziennikarzom, że cieszy się, że uchwała została przyjęta głosami wszystkich radnych. "To jest pewnego rodzaju symbol. Bardzo nam zależało na tym, żeby to był czas zadumy i refleksji. Ważne jest, żeby wyrazić swój szacunek dla pana prezydenta Adamowicza i nadania honorowego obywatelstwa jest dokładnie takim symbolem, że to co się stało nie zostanie zapomniane, że zostaną z tego wyciągnięte wnioski" - podkreślił. Zapowiedział też, że będzie na pogrzebie Adamowicza w Gdańsku.

 

Szef PO Grzegorz Schetyna również zapowiedział, że politycy Platformy będą na uroczystościach pogrzebowych prezydenta Gdańska. „Będziemy żegnać Pawła w Europejskim Centrum Solidarności, będziemy na mszy w Bazylice Mariackiej w sobotę” - poinformował. Dodał, że obecność na sesji Rady Warszawy jest wyrazem solidarności z Gdańskiem, z Pawłem Adamowiczem i jego rodziną.

 

Radni Koalicji Obywatelskiej i posłowie PO-KO przyszli na uroczystą sesję z przyklejonymi serduszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

W niedzielę wieczorem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w centrum miasta przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do szpitala, w poniedziałek po południu zmarł. Zostanie pochowany w sobotę w bazylice Mariackiej w Gdańsku.

las/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze