Premier zapowiada zmiany w przepisach o bezpieczeństwie ppoż. po tragicznym pożarze w escape roomie

Polska

- Poprosiłem o szczegółowy raport z kontroli wszystkich escape roomów w całej Polsce. Jest rzeczą absolutnie kluczową, żeby zweryfikować, czy przestrzegane są wszystkie przepisy - powiedział w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że są już zamykane pierwsze escape rooomy, w których kontrole wykazała nieprawidłowości. - Musimy działać bardzo jednoznacznie, bardzo zdecydowanie - podkreślił.

Podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki złożył kondolencje rodzinom ofiar. - Chciałem złożyć najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin ofiar tej ogromnej tragedii w Koszalinie. To sprawa, która jest niezwykle tragiczna i cały czas zajmujemy się przyczynami i tym, co należy zrobić, żeby zapobiegać w przyszłości jakimkolwiek tego typu zdarzeniom, które mogłyby potencjalnie wystąpić - powiedział premier.

 

Premier: "Straż pożarna zachowała się właściwie"

 

Poinformował, że rozmawiał z szefem MSWiA, komendantami Policji i PSP, a także z prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro o działaniach, jakie należy podjąć, aby zapobiegać ryzykom związanym z nieprawidłowym prowadzeniem działalności gospodarczej oraz z nieprzestrzeganiem przepisów budowlanych i przeciwpożarowych.

 

Powiedział, że poprosił o szczegółowy raport z kontroli escape roomów. Komendant główny PSP gen. bryg. Leszek Suski poinformował już, że do godz. 15:30 w sobotę przeprowadzono 178 kontroli escape roomów. 129 działalności gospodarczych tego typu miało uchybienia, a tylko w "zakresie ewakuacyjnym" było ich 427. Spośród skontrolowanych obiektów 13 escape roomów zostało zamkniętych od razu.

 

- W najbliższych kilku dniach poprosiłem o bardzo szczegółowy raport z kontroli we wszystkich tego typu lokalach w całej Polsce, we wszystkich escape roomach, ponieważ jest rzeczą absolutnie kluczową, żeby zweryfikować, czy przestrzegane są wszystkie przepisy - podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

Premier zaznaczył, że służby robią wszystko, żeby ustalić właściwe przyczyny tragicznego zdarzenia w Koszalinie. Jak ocenił, straż pożarna "w tej niezwykle trudnej sytuacji zachowała się właściwie".

 

- Minutę po otrzymaniu zgłoszenia nastąpiła pełna mobilizacja wszystkich strażaków, którzy mieli się znaleźć na miejscu zdarzenia. Po kolejnych kilkunastu minutach ugasili pożar. Było za późno już, żeby uratować życie tych dziewcząt - mówił Morawiecki.

 

"Świadomość nieomijania przepisów jest szalenie ważna"

 

Premier zwrócił też uwagę, że zbliżają się ferie i podkreślił, że niezwykle ważna jest prewencja i zapobieganie tego typu tragediom. Dodał, że działania, które są obecnie prowadzone przez służby - które kontrolują escape roomy w całym kraju - muszą być połączone z "jak najwyżej posuniętą świadomością społeczną".

 

- Jest niezwykle ważne, żeby sprawdzać i dopytywać (...), żeby uniknąć takich tragedii na przyszłość i zastosować jak najdalej posunięte działania prewencyjne - wskazał szef rządu.

 

Morawiecki dodał, że tragedia w Koszalinie uświadamia również, że wymóg bezpieczeństwa i inspekcje związane z nadzorem budowlanym są niezwykle ważne i muszą być prowadzone.

 

- Ta świadomość nieomijania przepisów jest też szalenie ważna - żeby był społeczny nakaz weryfikacji jakości wszystkich przepisów - podkreślił szef rządu.

 

Dodał, że zlecono kontrole we wszystkich escape roomach. - Są też zamykane pierwsze lokale, escape roomy, w których nieprawidłowości zidentyfikowane tam wskazywały na właściwość zamknięcia tych lokali - poinformował.

 

Będą zmiany w rozporządzeniach 

 

Premier odniósł się do porannej odprawy ze służbami. - Dyskutowaliśmy o tym i będziemy wdrażać konkretne zapisy do wszystkich przepisów prawa zarówno budowlanego, jak i w tych, które wiążą się z wymianą pieców, tak żeby jak najbardziej móc zapobiegać tego typu tragicznym zdarzeniom, jakie miały miejsce - mówił.

 

- Zaplanowaliśmy pewne zmiany w rozporządzeniach, zmiany ustawowe, które idą w tym kierunku, ażeby ciężar odpowiedzialności, zapewniania pełnego bezpieczeństwa związanego z funkcjonowaniem tego typu lokali był wystandaryzowany i spoczywał na przedsiębiorcy, spoczywał na tych, którzy decydują się na prowadzenie takiej działalności gospodarczej - mówił.

 

Szef rządu dodał ponadto, że rząd analizuje też zmianę regulacji dotyczących czujników czadu. Przypomniał, że co roku notuje się liczne przypadki zatrucia tym gazem.

 

- Dlatego myślimy o tym, żeby zwiększyć zakres obligatoryjności czujników czadu, by zapobiegać w maksymalny możliwy sposób tragediom tego typu - prezes Rady Ministrów.

 

"Sankcje karne muszą być bardzo surowe"

 

Szef MSWiA Joachim Brudziński zwrócił uwagę podczas konferencji prasowej na szybkość reakcji służb. Jak mówił, strażacy byli na miejscu zdarzenia już po czterech minutach od otrzymania zgłoszenia o pożarze.

 

- Strażacy przegrali tę walkę nie z powodu braku profesjonalizmu, kompetencji czy doświadczenia. Te walkę strażacy przegrali z tymi, którzy, kierując się chęcią łatwego, szybkiego zysku, narazili na śmierć Bogu ducha winne dzieci - mówił.

 

Przypomniał, że po tragedii Państwowa Straż Pożarna wszczęła w całym kraju kontrole w pomieszczeniach typu "escape room". "Te kontrole przeprowadzamy od piątku; jest ich ponad 200" - przekazał szef MSWiA. Zapowiedział też, że szczegółowe wyniki zostaną podane po ich zakończeniu.

 

Dodał, że w przypadku wykrycia łamania przepisów prawa budowlanego czy przepisów przeciwpożarowych w tego typu obiektach "sankcje karne muszą być bardzo surowe".

 

"Zysk nigdy nie może stać przed bezpieczeństwem"

 

- Jeżeli przy okazji zabaw waszych dzieci, waszych najbliższych, w jakichkolwiek okolicznościach - czy będzie to plac zabaw, trampoliny, paintball, escape room, nabierzecie podejrzeń, że coś jest tutaj niewłaściwego, proszę, abyście to natychmiast zgłaszali" - apelował minister.

 

Zwracając się do przedsiębiorców, szef MSWiA zażądał, "aby nigdy zysk nie stał przed bezpieczeństwem naszych najmłodszych i naszych najbliższych".

 

- Zysk nie może stać przed zdrowiem i życiem naszych najmniejszych, tak jak miało to miejsce wypadku tego przedsiębiorcy, który naraził te pięć Bogu ducha winnych dziewcząt, dzieci, na śmierć, bo dopuścił obiekt, który okazał się śmiertelną pułapką - podkreślił.

 

- Jeżeli nie macie stuprocentowej pewności, że pomieszczenie, wasza oferta jest bezpieczna dla najmłodszych, to niech was ręka boska broni przed tym, żebyście tego typu działalność gospodarczą chcieli prowadzić, bo prędzej czy później sprawiedliwość po was sięga. Tylko oby nie było to - jak w wypadku Koszalina - z tak dramatycznym powodem, tak dramatycznym skutkiem - powiedział szef MSWiA.

 

Minister złożył kondolencje bliskim ofiar pożaru w Koszalinie. Dziękował służbom biorącym udział w akcji ratowniczej.

 

W piątek po godz. 17:00 w tzw. escape roomie w Koszalinie doszło do pożaru, w którym zginęło pięć dziewcząt, uczennic gimnazjum, jeden mężczyzna jest ciężko poparzony.

paw/las/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze