"Kampania PiS była równie beznadziejna, jak wszystkich pozostałych". Podsumowanie roku w polityce

Polska

- Powróciliśmy trochę do sytuacji z lat 2014-2015. Wiemy, że PiS będzie numerem jeden po kolejnych wyborach, natomiast po wyborach samorządowych pewność, że PiS będzie miał większość mandatów, jest mniejsza - powiedział prof. Rafał Chwedoruk w programie "Wydarzenia i Opinie". Prof. Ireneusz Krzemiński stwierdził z kolei, że kampania PiS była "równie beznadziejna, co pozostałych (partii - red.)".

Gośćmi Doroty Gawryluk w programie "Wydarzenia i Opinie" byli: prof. Waldemar Paruch - szef Centrum Analiz Strategicznych, prof. Rafał Chwedoruk - politolog Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Ireneusz Krzemiński - socjolog Uniwersytetu Warszawskiego oraz prof. Andrzej Rychard - dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. 

 

Eksperci pytani byli o zaplanowane na maj wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce. - Decyzje, które teraz zapadają, czasami na łeb na szyję, to przygotowania do kampanii - stwierdził prof. Krzemiński.

 

Profesorowie byli zgodni co do tego, że w wyniku nadchodzących wyborów do PE z jednej strony "wzmocnią się ugrupowania euroentuzjastyczne", a z drugiej - prawicowe. 

 

- Antyunijne partie chciałyby przechwycić władzę w PE i stworzyć taką nową unię, ale wydaje mi się, że to w tej chwili w Europie budzi bardzo silny opór i będzie uruchamiało w bardzo silny sposób ten elektorat, którym będzie zależało na obronie unijnych wartości - stwierdził prof. Krzemiński.

 

Prof. Paruch podkreślił, że "wzmocnienie zarówno euroentuzjastów, jak i konserwatystów, będzie miało bardzo duży wpływ na to, jak będzie odczytywany traktat z Lizbony". - To nie jest tak, że wszystkie siły w PE są w tej kwestii zgodne - wyjaśnił.

 

Jak dodał, "mało prawdopodobne, aby po wyborach do europarlamentu szefem Komisji Europejskiej był Frans Timmermans".

 

"Niewykluczone, że pojawią się nowi aktorzy polityczni"

 

Prof. Chwedoruk, odnosząc się do sytuacji w Polsce stwierdził, że mamy do czynienia z sytuacją podobną do tej z lat 2014-2015. - Wiemy, że PiS będzie numerem jeden po kolejnych wyborach, natomiast po ostatnich wyborach samorządowych pewność, że PiS będzie miał większość mandatów, jest mniejsza - wyjaśnił.

 

Jak dodał prof. Krzemiński, "niewykluczone, że (w kolejnych wyborach - red.) pojawią się nowi aktorzy polityczni".

 

- W kolejnych wyborach mogą pojawić się nowe środowiska polityczne i sytuacja PiS stanie się trudniejsza - powiedział. Stwierdził ponadto, że "PiS utraciło błysk kampanii, bo ostatnia kampania samorządowa PiS była równie beznadziejna, jak wszystkich pozostałych".

 

Koniec fazy rewolucji 

 

Prof. Rychard stwierdził natomiast, że "bardzo dużą rolę odgrywa to, co dotyczy gospodarki". - Dobra pozycja PiS jedzie w dużej mierze na powodzeniu gospodarki Polski - dodał.

 

Jak podkreślił, "PiS w 2018 roku zaczęło i chciałoby kontynuować proces odejścia od fazy rewolucji i przejścia do fazy konsolidacji, konsumpcji". - To może działać tylko wtedy, kiedy gospodarka działa dobrze - wyjaśnił.

 

Prof. Paruch zaprzeczył z kolei medialnym doniesieniom, jakoby miałoby dojść do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. - We władzach PiS nie są i nie były rozważane żadne przedwczesne wybory - powiedział.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są w zakładce Nasze Programy.

zdr/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze