Rozejm w Jemenie zerwany po kilkunastu minutach

Świat
Rozejm w Jemenie zerwany po kilkunastu minutach
PAP/EPA/YAHYA ARHAB
Studenci jemeńscy zbierają się poza szkołą w Sanie, w Jemenie

Rozejm między walczącymi stronami w Jemenie, który wszedł w życie w portowym mięście Hudajda o północy czasu lokalnego w nocy z poniedziałku na wtorek, został zerwany już po kilkunastu minutach. Doszło do ponownej wymiany ognia między rebelliantami Hutu i siłami rządowymi.

Według źródeł rządowych rebelianci mieli użyć artylerii. Walki nadal trwają.

 

Port Hudajda ma kluczowe znaczenie dla transportów pomocy zagranicznej dla Jemenu.

 

Wspierani przez Iran rebelianci Hutu i strona rządowa korzystająca z pomocy koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej, uzgodnili wstrzymanie ognia w ub. czwartek podczas rozmów pokojowych w Szwecji prowadzonych pod egidą ONZ. Wyrażane były nadzieje, że porozumienie może zapoczątkować proces wygaszania trwającej już od prawie 4 lat wojny domowej.

 

Jednak już w piątek wejście w życie porozumienia odroczono po informacjach o kolejnych starciach i bombardowaniach.

 

Położone w odległości ok. 140 km na zachód od stolicy kraju Sany portowe miasto Hudajda było czwartym pod względem wielkości miastem Jemenu oraz ważnym ośrodkiem gospodarczym przed opanowaniem go przez rebeliantów w końcu 2014 r.

 

Port w Hudajdzie jest jedynym umożliwiającym dostarczanie pomocy dla prawie 2/3 ludności Jemenu całkowicie uzależnionej od dostarczanych z zagranicy żywności, paliwa i leków.

 

Od czerwca miasto jest oblegane przez siły rządowe wspierane przez koalicję.

 

Ocenia się, że wstrzymanie dostaw pomocy zagranicznej spowoduje jedną z największych w dziejach katastrofę humanitarną, która może dotknąć nawet 22 mln osób.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze