W Himalajach znaleziono ciała wspinaczy. Po 30 latach od ich zaginięcia

Świat
W Himalajach znaleziono ciała wspinaczy. Po 30 latach od ich zaginięcia
Pixabay/adriennemcgrane

Pochodzący z Islandii Kristinn Rúnarsson i Thorsteinn Gudjonsson zaginęli w październiku 1988 roku podczas próby zdobycia siedmiotysięcznego szczytu Pumori w Himalajach. W listopadzie tego roku na ich szczątki natrafił amerykański wspinacz. Wszystko wskazuje na to, że himalaiści wpadli do szczeliny. Ich ciała zostały skremowane i zabrane przez krewnych na Islandię.

17 września 1988 roku Rúnarsson i Gudjónsson wyruszyli z Londynu na Pumori (7161 m n.p.m.), szczyt na granicy między Nepalem a Chinami. Towarzyszył im 55-letni obecnie Szkot Steve Aisthorpe, który podczas ekspedycji zachorował na grypę żołądkową i powiedział swoim kompanom, aby dalej szli bez niego.

 

Rozstali się powyżej 6,5 tys. m

 

Mężczyźni ostatni raz widziani byli przez niego 18 października 1988 roku przez lornetkę na wysokości około 6600-6700 m. 

 

Kiedy himalaiści zaginęli, Aisthorpe szukał ich przez dwa tygodnie.

 

- Nigdy nie czułem się tak samotny, jak w dniu, kiedy wróciłem do naszego obozu. Desperacko miałem nadzieję, że Kristinn i Thorsteinn zeszli do naszego obozu i teraz śpią w swoich śpiworach - powiedział cytowany przez "The Guardian" himalaista.

 

Po pięciu dniach od zaginięcia w poszukiwania zaangażowano służby. Dwa tygodnie później, gdy mężczyźni wciąż uchodzili za zaginionych, Airsthorpe wrócił do Szkocji.

 

"Odkrycie wywołało wiele emocji"

 

O dwójce swoich kompanów usłyszał trzy tygodnie temu. Szkot dowiedział się, że po 30 latach od zdarzenia, na ciała islandzkich wspinaczy natknął się w listopadzie himalaista z USA. Amerykanin zidentyfikował mężczyzn na podstawie dowodów osobistych, które mieli przy sobie. Mężczyźni prawdopodobnie wpadli do szczeliny u podstawy góry. Teraz lodowiec oddał ich ciała.

 

 

- Odkrycie ich szczątków po tylu latach wywołało wiele emocji u wszystkich, którzy znali i kochali tych wspaniałych facetów - powiedział Aisthorpe. 

 

Narzeczona była w ciąży

 

Ciała mężczyzn przewiezione zostały do stolicy Nepalu, Kathmandu, przez grupę miejscowych wspinaczy. Podczas kremacji ciał obecni byli krewni himalaistów, którzy zabrali ich prochy do Islandii. 

 

Aisthorpe powiedział, że narzeczona Rúnarssona, w chwili tragedii, była w ciąży. Teraz ich syn ma już 30 lat.

zdr/hlk/ "The Guardian"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze