Premier w Sejmie wyliczał zasługi swego rządu i mówił opozycji, aby nie "pisała skarg za granicę"

Polska

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do marszałka Sejmu z wnioskiem o wotum zaufania. - O to, żeby Wysoka Izba mogła wyrazić swoje zdanie, czy ma być kontynuowany program reform - powiedział . - Proszę Wysoką Izbę o ocenę ostatniego roku i trzech lat - mówił premier podczas debaty.

- Chciałbym zwrócić się  do naszych rodaków i bardzo im podziękować. Podziękować za państwa zaangażowanie, że jesteście tak mocno włączeni w sprawy publiczne, że frekwencja w wyborach jest coraz wyższa, że zainteresowanie Polską jest tak widoczne - powiedział premier, zabierając głos przed debatą poprzedzającą głosowanie nad wotum zaufania.

 

 

Z ław poselskich było słychać okrzyki "KNF".

 

- Dla opozycji najważniejsze jest pytanie "kto powinien rządzić", dla mnie najważniejsze jest, jak powinniśmy rządzić, czy w interesie wszystkich Polaków, czy Polska jest pewną jednością, czy też patrzymy na to jak na pewne grupy interesu - podkreślił premier.

 

Jak dodał, "proszę Wysoką Izbę o ocenę ostatniego roku, ostatnich trzech lat; mam nadzieję, że Polacy powierzą nam stery rządów za rok".

 

- Opozycja ma bardzo ważną rolę do wypełnienia, znamy to określenie z brytyjskiej kultury parlamentarnej, gdzie opozycja jest konstruktywna, pokazuje pewne rozwiązania, a nie tylko jątrzy, czy stara się wyszukiwać jakichś pól sporu, a czasami prowadzi do natężenia niechęci czy nienawiści - mówił premier.

 

Jak stwierdził, "powinniśmy te uczucia odłożyć do szuflady i budować wspólnie, razem nowe najlepsze możliwe rozwiązania, a takie będą, jeśli nie będziemy szli gdzieś tam na skargę za granicę, tylko o Polsce będziemy dyskutować w Polsce". - To bardzo ważny postulat i taka moja prośba, bo przecież chcemy naprawiać Rzeczpospolitą dalej. Nie trzeba naprawdę tych różnych pism, skarg pisać za granicę. Potrafimy tutaj razem dyskutować, pokażmy to, udowodnijmy to - przekonywał Mateusz Morawiecki.

 

 

Premier dziękuje ministrom

 

Premier mówił, że różne instytucje międzynarodowe pozytywnie wyrażają się o Polsce - wskazał, że m.in. Bank Światowy stwierdził, iż Polska wraz z Koreą Południową to kraje, które w ostatnich latach najszybciej przesuwają się z krajów o średnim dochodzie na głowę mieszkańca do grupy krajów o wyższym dochodzie na mieszkańca.

 

- Komisja Europejska mówi, że w tym roku osiągnęliśmy bardzo wysoki poziom rozwoju i najlepszy możliwy rynek pracy, że nigdy wcześniej takiego rynku pracy nie skonstruowaliśmy - wymieniał Morawiecki.

 

Morawiecki podziękował w trakcie swojego wystąpienia wicepremier Beacie Szydło za "działania na niwie społecznej". - Wielkie osiągnięcia, które mamy w zakresie redukcji nierówności są wielką pracą pani premier - mówił szef rządu.

 

Premier dziękował też ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego Piotrowi Glińskiemu za to, że "odbudowuje polską kulturę"; odtworzył plan utworzenia Muzeum Historii Polski i za "obniżkę podatku dla artystów".

 

Premier podziękował także wicepremierowi, szefowi MNiSW Jarosławowi Gowinowi za "podjęcie się zadania poprawy stanu polskiej nauki" oraz szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi i b. szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi m.in. za powołanie wojsk obrony terytorialne i zakupy zbrojeniowe.

 

Morawiecki podziękował również ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze za przeprowadzone zmiany w sądownictwie. - Wdrożyliśmy zmiany dla podniesienia niezawisłości sędziów - powiedział premier.

 

"Wzięcie smoga za rogi"

 

Podczas wystąpienia premier podziękował także koordynatorowi służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu za "przywrócenie sterowności polskim służbom specjalnym”, a minister finansów Teresie Czerwińskiej - za "dbałość o finanse publiczne".

 

- Dziękuje panu ministrowi energii Krzysztofowi Tchórzewskiemu - ostatnio przedstawił "miks energetyczny" (…), z którym nie mogliście sobie poradzić - podkreślał Morawiecki zwracając się do posłów PO. - On jest na pewno pewną propozycją na 20 lat do przodu, jest bardzo ciekawą propozycją wystawioną do konsultacji społecznych w duchu dialogu społecznego - przekonywał.

 

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk otrzymał podziękowania za Fundusz Dróg Samorządowych, drogi: Via Carpatia i Via Baltica oraz odbudowę kolei, a minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński - za program budowy mostów. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwidze Emilewicz szef rządu wyraził wdzięczność za "dbałość o przedsiębiorców", a ministrowi środowiska Henrykowi Kowalczykowi - za "wzięcie smoga za rogi", dbałość o czyste powietrze.

 

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska otrzymała podziękowania za pracę na rzecz seniorów, m.in. za program Senior Plus. Morawiecki dowodził, że jego rząd na pomoc tej grupie społecznej przeznacza trzy i pół razy więcej środków niż rządy PO-PSL.

 

- Dziękuję bardzo panu ministrowi Czaputowiczowi za odbudowę sterowności polskiej polityki zagranicznej, za kontynuację pracy pana ministra Waszczykowskiego (…) Biało-czerwona flaga na wieży w Pizie czy piramidach egipskich - przyznacie - że tego 11 listopada rozsławiała imię Rzeczpospolitej po całym świecie - mówił premier.

 

Podziękowania otrzymała też minister edukacji Anna Zalewska "za konsekwentną reformę" - "za to, że dzieci i ich rodzice mają dzisiaj wybór, czy od 6. roku życia, czy od 7. posłać do szkoły" - dodał.

 

- Dziękuję panu ministrowi rolnictwa za takie szybkie zadziałanie w zakresie suszy. Przyznacie państwo? Niech ta susza też będzie swego rodzaju symbolem porównawczym - powiedział Morawiecki zwracając się do opozycji. Dodał, że jego rząd na likwidację skutków tegorocznej suszy przeznaczył 2,3 mld zł - cztery razy więcej, niż rząd PO-PSL w 2015 roku.

 

"Chcemy patrzeć na perspektywę 5-10 lat"

 

Premier mówił w swoim wystąpieniu, co jego rząd zrobił, by obniżyć m.in. podatki dla małych i średnich firm.

 

- Dla małych przedsiębiorców mamy działalność tzw. bagatelną, nierejestrową, mamy małą działalność gospodarczą, która w proporcjonalny sposób pozwala naliczać ZUS tym, którzy zarabiają mniej niż 2,5-krotność minimalnego wynagrodzenia, tym, którzy mają warsztat samochodowy, piekarnię, zakład fryzjerski, zarabiają 3-4 tys. - to ZUS już nie jest 1250 zł - mówił szef rządu.

 

Wskazał, że jego rząd wprowadził m.in. "półroczną rozbiegówkę" dla wszystkich, którzy zakładają działalność gospodarczą.

 

Morawiecki zaznaczył, że rząd realizuje również obietnice związane z czystym powietrzem. - Wdrożyliśmy w tym roku rozporządzenie o jakości paliw, ustawę, która mówi o jakości pieców, i przeznaczyliśmy 100 mld zł na najbliższe 10 lat - wraz ze środkami unijnymi - na program termomodernizacji - powiedział premier.

 

Podkreślił, że rząd wprowadził również wiele propozycji związanych z obniżką podatków. Wskazał na obniżkę VAT do 5 proc. m.in. na żywność dla niemowląt, pieluchy, cytrusy czy wyroby piekarnicze i ciastkarskie.

 

Morawiecki dodał, że rząd, tak jak obiecał, powołał Centrum Analiz Strategicznych, które ma "zasilać różne pomysły na przyszłość". - Bo chcemy patrzeć na perspektywę 5-10 lat - podkreślił szef rządu.

 

"Obniżamy podatki"

 

Morawiecki dziękował także ministrowi gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Markowi Gróbarczykowi. - Ten ostatni incydent w Cieśninie Kerczeńskiej - jakże dobitnie on pokazuje, że potrzebna była ta praca nad przekopem Mierzei Wiślanej - mówił premier.

 

Szef rządu dziękował też ministrowi sportu Witoldowi Bańce, m.in. za programy rozwoju polskiej lekkoatletyki. Swoje podziękowania premier skierował także do minister ds. pomocy humanitarnej Beaty Kempy. - Dziękuję pani minister za to co robi, pokazując, że najlepsza pomoc dla uchodźców jest tam na miejscu (...). To mi bardzo pomogło w osiągnieciu tego wielkiego sukcesu w czerwcu na Radzie Europejskiej, kiedy Polska razem z Grupą Wyszehradzką przekonała całą UE, że jedyną skuteczną i właściwą metodą radzenia sobie z problemami uchodźców jest dobrowolność i żadnych przymusowych relokacji - podkreślił.

 

Morawiecki mówił też o dniu wolności podatkowej, czyli - jak wskazał - dacie, w której łączny dochód od początku roku zrównuje się z zobowiązaniami podatkowymi na dany rok, a więc symbolicznie obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie.

 

- Ta miara jest dla opozycji miażdżąca. W waszych czasach tym dniem wolności podatkowej w 2011 r. to był 24 czerwca, a w naszych czasach w 2017 r. to jest 6 czerwca, a w przyszłym roku mam nadzieję, że to będzie 4 czerwca. Czyli ponad 2 tygodnie wcześniej - wskazywał premier.

 

- Co to oznacza w praktyce? Ten dzień wolności podatkowej jasno i dobitnie pokazuje, że my obniżamy podatki w porównaniu do tego, co w waszych czasach się działo, że połowa pensji miesięcznej zostaje w portfelu obywateli poprzez naszą politykę - dodał.

 

- Wysoka Izbo, my nie znaleźliśmy się tutaj nagle urwawszy się z choinki; my objęliśmy energetykę opartą prawie w 100 procentach o węgiel i transformacja jej musi przebiegać 20-30 (lat), a łącznie od roku 1990 licząc - 50 lat, albo nawet trochę dłużej - mówił premier.

 

Ocenił, że dzisiaj nasza pozycja negocjacyjna jest "bardzo, bardzo trudna". - Jednak mimo tych waszych błędów, ogromnych błędów z przeszłości chcę powiedzieć: nie będzie podwyżek cen energii - oświadczył Morawiecki.

 

"Silna Polska jest tylko możliwa w silnej, sprawnej Europie"

 

- My podkreślamy, Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Prawica podkreśla, że silna Polska jest tylko możliwa w silnej, sprawnej Europie i nie ma silnej Unii Europejskiej bez silnej Polski - mówił Morawiecki, uzasadniając wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu.

 

- Wyobraźmy sobie, że UE jest taką kamienicą, w której w różnych mieszkaniach mieszkają różne rodziny, czyli narody, państwa. Czy nie jest tak, że w ramach tych rodzin powinniśmy najpierw pomiędzy sobą się porozumieć zanim pójdziemy gdzieś na skargę do dozorcy, czy do jakiegoś sąsiada. Uprzejmie o to apeluję - mówił szef rządu.


Premier zapewnił w swoim wystąpieniu, że dla obozu rządzącego Unia Europejska jest "wielką wartością". Zastrzegł jednocześnie, że w UE "ścierają się różne interesy" i zapewnił, że rząd dba o interesy Polski.

 

Szef rządu podkreślił również, jak "bardzo ważne" są negocjacje budżetu unijnego na 2019 r. Wskazał, że "15 krajów na 28 mówi jednym językiem o naszych priorytetach w ramach budżetu unijnego". - Już dzisiaj mogę powiedzieć, że patrzę z ogromnym optymizmem na to, co uda się wynegocjować w ramach tego budżetu europejskiego na nasze główne priorytety - mówił Morawiecki.

 

Zaapelował do posłów, żeby "wspólnota celów prowadziła do wspólnego postępowania" na arenie Unii Europejskiej oraz o to, "by niepotrzebnie nie jątrzyć tej naszej polityki w Brukseli".

 

- To jest nasz wspólny cel, to jest nasze wspólne zadanie, i tego na pewno dokonamy - oświadczył premier.

 

Zgodnie z regulaminem Sejmu, debata nad wnioskiem o wotum zaufania obejmuje wyłącznie zadawanie pytań premierowi i jego odpowiedzi na pytania.

 

"Czołgi na granicach, zasieki, ale jednak przedarli się do Polski, podziwiają ją"

 

Premier podkreślał rolę Grupy Wyszehradzkiej w UE i przekonywał, że dobra współpraca Polski, Czech, Węgier i Słowacji przełoży się na wynegocjowanie "znakomitego budżetu UE".

 

Szef rządu odwołał się także do krytyki opozycji, która - jak mówił - określa rządu PiS jako "dyktaturę". - W ciągu naszych rządów o 3 mln wzrosła liczba turystów - poinformował Morawiecki.

 

- Czołgi na granicach, zasieki, okopy, ale jednak przedarli się do tej Polski, podziwiają ją - ironizował.

 

Premier ocenił, że wzmożony ruch turystyczny pokazuje "otwartość na zewnątrz" rządu. - Jakie inne fakty mogą to potwierdzić? Bo przecież nie przyjazdy komisarzy europejskich, których zresztą zapraszamy do nas - mówił szef rządu.

 

"Skuteczność, wiarygodność, europejskość i jedność"

 

Jak powiedział premier, wskaźnik rozwoju gospodarczego Polski w III kwartale 2018 roku wyniósł 5,1 proc., a 5,7 proc. w tzw. danych "odsezonowanych". - To ponad trzy razy szybciej niż wzrost w strefie euro, to trzy razy szybciej niż wzrost w UE - zauważył. - My pokazujemy sprawność naszego modelu gospodarczego - dodał.

 

- Obiecaliśmy przebudowę modelu tak, żeby on był bardziej włączający, demokratyczny i to potwierdzają Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy - powiedział premier.

 

- Patrząc na filary naszego programu symbolicznie mógłbym je nazwać: skuteczność, wiarygodność, europejskość i jedność - powiedział Morawiecki.

 

"Mniej niż liczba waszych skarg do Brukseli"

 

Mówił, że rząd PiS ograniczył biurokrację; wskazywał, że w 2015 roku zostało wydanych prawie 30 tys. stron ustaw i rozporządzeń, a w 2018 roku będzie to około 14 tys. stron.

 

- Czyli ponad 50 proc. mniej, udało nam się realnie zmniejszyć ograniczenia biurokratyczne dla obywateli. To chyba mniej niż ta liczba stron, którą wy sformułowaliście jako skargi do Brukseli, do Komisji Europejskiej na tę straszną dyktaturę, która tutaj w Polsce się dzieje, chociaż nie wiem, bo wszystkich nie czytałem - powiedział zwracając się do opozycji premier.

 

"Widzę wielką historyczną szansę przed nami"

 

W swoim wystąpieniu premier zapewnił, że nie ma dla niego ważniejszej sprawy, niż to, aby podnosić standard życia Polaków do poziomu zachodnioeuropejskiego.

 

- Tak stawiając sobie główne moje, nasze wyzwanie - widzę wielką historyczną szansę przed nami. Widzę historyczną szansę, żebyśmy w ciągu 10 lat dogonili w PKB na głowę mieszkańca Włoch - czyli kraju tradycyjnie uważanego za ten bardzo zasobny - podkreślił Morawiecki.

 

Szef rządu wskazał, że marzenie dogonienia krajów zachodnich - które były dla Polaków "aspiracyjne" - jest możliwe do realizacji. Z rządem PiS osiągniemy to - oświadczył premier.

 

"Chcemy pomagać, żeby nie było pływania w kisielu"

 

Podsumowując swoje wystąpienie w Sejmie, Morawiecki przywoływał "myśl prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który powiedział, że to niewłaściwa dychotomia - tradycja i modernizacja".

 

- Oparcie rozwoju o tradycję i położenie nacisku na nowoczesność - my chcemy przede wszystkim dla młodego pokolenia, dla ogromnej większości Polaków przełamywać szklane sufity, pomagać, żeby nie było pływania w kisielu - stąd zmniejszenie biurokracji, stąd obniżanie podatków, stąd będziemy proponować kolejne ulgi dla bardzo wielu grup społecznych - podkreślił.

 

- To jest nasza droga, to jest wykonywanie jego testamentu, testamentu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jednocześnie - dbałość o tradycję i modernizacja Polski. Polska silna, silna gospodarką - dodał.

 

Premier zwracał także uwagę na średnie miesięczne wydatki polskiej rodziny na kulturę. - Dzisiaj jest to 74 zł. W 2015 r. było to 54 zł, a ile było w 2008 r.? - 50 zł. Przez 8 lat wzrosły wydatki rodzin polskich o 4 zł, przez 3 lata naszych rządów wydatki na kulturę - wyższą i tą popularną - wzrosły o 20 zł - wskazywał premier.

 

"Dług publiczny przekroczył w dół barierę 50 proc."

 

W swoim wystąpieniu Morawiecki oświadczył, że "w tym roku deficyt budżetowy będzie najniższy w historii ostatnich 30 lat, będzie niższy niż 1 punkt procentowy".

 

Premier podkreślił również, że obóz rządzący uszczelnił lukę w VAT oraz obniżył VAT "dla zwykłych obywateli". - A jednocześnie dochody państwa rosną tak, że (...) w ciągu czterech lat z podatku VAT będziemy mieli prawie 50 proc. więcej wpływów do budżetu. Takiego przyrostu nigdy wcześniej nie było - zaznaczył Morawiecki.

 

Morawiecki mówił, że kiedy kończyły się rządy PO, dług publiczny wynosił 511 mld zł. - Kiedy oddawaliście rządy i PiS przejmowało władzę, dług wynosił 888 mld zł, ale to nie wszystko - przecież pamiętamy wszyscy, że skonsumowaliście blisko 160 mld zł środków z OFE (...), a więc w najprostszym matematycznym rachunku (...) 1 bln 48 mld zł - taki realnie był dług, który wy pozostawiliście nam - powiedział do posłów opozycji Morawiecki.

 

Podkreślił, że w zeszłym roku po raz pierwszy od 30 lat dług publiczny zmalał. - Dług publiczny w 2017 zmalał o 3,4 pkt proc., mniej więcej o 3,8 mld zł w wartościach bezwzględnych, zmalał nie tylko w proporcji do PKB. W tym roku również zmaleje w proporcji do PKB, szacunek jest (że) o około 1,5 pkt proc. Czyli przez dwa lata zmalał o 5 punktów procentowych - powiedział premier.

 

- Dzisiaj, chcę powiedzieć, dług publiczny przekroczył, ale w dół, barierę 50 proc., będzie poniżej 50 proc. (w stosunku) do PKB - powiedział szef rządu.

 

"Złodzieje" kontra "Mateusz"

 

- Mija szanowni państwo 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, kiedy Polska w tak wyraźny sposób dla wszystkich była wspólną sprawą. Mam ogromną prośbę i zwracam się do Wysokiej Izby, by również dziś Polska była taką wspólną sprawą - powiedział premier.

 

- Chcę też dzisiaj, również z tej mównicy zaprosić opozycję do wspólnych obchodów wielkich, wspaniałych rocznic przyszłego roku, byśmy razem obchodzili rocznicę Okrągłego Stołu; 12 marca - 20. rocznicę przystąpienia Polski do NATO, 1 maja - 15. rocznicę przystąpienia do UE. Cieszmy się razem, zapraszamy do wspólnego cieszenia się - dodał Morawiecki.

 

Premier zadeklarował, że jego rząd potwierdzi przez swoją politykę, że cały czas podnosi standard życia Polaków.

 

- Dla mnie, dla nas, dla naszego rządu podstawowym zadaniem jest podnoszenie standardu życia Polaków do poziomu zachodnioeuropejskiego. Jesteśmy na dobrej drodze, będziemy na dobrej drodze, zrealizujemy ten cel - mówił Morawiecki.

 

Po wystąpieniu Morawieckiego część opozycji skandowała: "złodzieje", a posłowie PiS: "Mateusz". Następnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński ogłosił pół godziny przerwy, po której posłowie zadawali premierowi pytania.

 

"PSL wyprzedał majątek narodowy"

 

Pytania posłów dotyczyły m.in. afery KNF, wieku emerytalnego, wycofania się z podwyżki cen prądu i reformy sądownictwa.

 

Odnosząc się do pytania o brak kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, premier zacytował orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2011 r. Według niego "prezes rady ministrów nie ma kompetencji kontrolnych nad KNF". - Trybunał jasno stwierdził, że jest KNF niezależnym od premiera organem. Ustawa, którą przyjęła Wysoka Izba miała ten porządek prawny zmieniać - mówił premier.

 

- Trudno naprawdę nie wyjść ze dziwienia, gdy słyszę pytanai PSL-u jeśli chodzi o emerytów. Wy w realny sposób pogorszyliście los emerytów (przez podniesienie wieku emerytalnego - red.) rzez obniżenie wieku emerytalnego zrobiliśmy to czego emeryci od nas wymagali.

 

Morawiecki zaznaczył, że doniesienia o ew. podwyżce cen energii wynikają z decyzji podejmowanych przez rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz. - To jest bezpośrednia konsekwencja waszych działań - powiedział. Jak dodał "wraz z ministrem Tchórzewski" starają się znaleźć rozwiązanie tego problemu.

 

- Były pytania dot. VAT. Drodzy państwo, diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni. To państwo podnieśliście VAT z 22 proc. na 23 proc., z 7 proc. na 8 proc. Można powiedzieć, że to było tymczasowo, ale to była wasza decyzja - zwrócił się do posłów opozycji. Jak zaznaczył za rządów PiS zwiększyła się skuteczność odzyskiwania VAT-u".

 

Morawiecki zaznaczył też, że Polska ma jedną "z najmniejszych inflacji na świecie". - To nie jest coś co mnie uspokaja, dla mnie najważniejsza jest inflacja, którą ludzie odczuwają. Cieszę się, że spada cena benzyny; martwią mnie produkty codziennego użytku - mówił prezes rady ministrów.

 

Zwracając się do posłów PSL poinformował, że w skutek ich działań doszło "do wyprzedaży majątku narodowego, bardzo wielu przedsiębiorstw przetwórstwa rolnego i spożywczego". - Teraz nie ma możliwości prowadzenia działań stabilizujących, takich jakbyśmy sobie życzyli - przekonywał.

 

"Chciałbym, by Wielka Brytania została w UE"

 

Szef rządu zwrócił uwagę, że wśród pytań były takie, które dotyczyły Brexitu. - To rzeczywiście jest problem w ramach Unii Europejskiej - borykamy się z tym - stwierdził.

 

- Raz jeszcze zaapeluję poprzez wasz klub (PO) do przewodniczącego (Rady Europejskiej Donalda Tuska - red.), żeby nie igrał z ogniem, żeby nie grał na twardy Brexit, bo to jest wielkie ryzyko dla wszystkich Polaków, którzy są na Wyspach Brytyjskich - oświadczył Morawiecki.

 

Dodał, że obóz rządzący prowadził takie działania, żeby doprowadzić do kompromisu Wielkiej Brytanii z UE. - Życzyłbym sobie tylko, żeby w wyniku tych zawirowań Wielka Brytania została w UE - tak by było pewnie najlepiej dla Polski - zaznaczył premier. Jak wskazał, jeśli jednak Wielka Brytania wyjdzie z Unii, to "kluczowa jest rzecz budżetowa".

 

Szef rządu wskazał ponadto, że wśród pytań pojawiły się te dotyczące wojny na Ukrainie i agresji rosyjskiej. - Oczywiście jesteśmy tutaj bardzo mocno tym zaniepokojeni. Prowadzimy działania dyplomatyczne, rozmawiamy - podkreślił.

 

- Jesteśmy cały czas w kontakcie z naszymi partnerami po to, żeby stosować możliwie solidarne instrumenty nacisku na agresora, jakim jest w tym przypadku, ponownie Federacja Rosyjska - powiedział premier.

 

"Mamy dzisiaj na pewno pewien zakręt"

 

Wcześniej premier zabrał głos podczas posiedzenia Sejmu. - Mijają teraz trzy lata rządów PiS, Zjednoczonej Prawicy, rządów, które zdecydowanie zmieniły sposób patrzenia na politykę gospodarczą, politykę społeczną - mówił szef rządu.

 

- W nawiązaniu do tego mamy dzisiaj na pewno pewien zakręt, który chcemy w dyskusji, w pewnej debacie wyjaśnić, co dla społeczeństwa jest tą drogą, którą społeczeństwo wybiera - czy ta droga wspólnotowa - droga, gdzie jest odpowiedzialność za wszystkich, za całą naszą wspólnotę - czy droga, która wcześniej w różnych latach III RP była proponowana - dodał.

 

Premier ocenił, że jego propozycja jest jasna i chciałby ją wzmocnić w dyskusji, ale to od decyzji Sejmu będzie zależeć, czy będzie "mandat do kontynuowania reform".

 

"Muszę mieć pewność"

 

- Zwrócę się zaraz do pana marszałka Sejmu z wnioskiem o wotum zaufania, o to, żeby Wysoka Izba mogła wyrazić swoje zdanie w odniesieniu właśnie do tego, czy ma być kontynuowany program reform, zmian, który zaproponowaliśmy - powiedział Morawiecki.

 

- Jednocześnie też jest to ważne dlatego, że zbliża się jutro i pojutrze posiedzenie Rady Europejskiej, posiedzenie bardzo ważne i na tym posiedzeniu Rady Europejskiej ja muszę mieć pewność, że rząd ma mandat, że rząd ma poparcie większości parlamentarnej, dlatego taki wniosek składam do pana marszałka i proszę o jego procedowanie - dodał premier.

 

  

W piątek wieczorem Sejm ma się zająć wnioskiem o wotum nieufności dla rządu, który złożyła Platforma Obywatelska. 

prz/dro/bas/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze