Nie żyje 13-latek poszkodowany w pożarze kamienicy w Lęborku. Miał poparzone 90 proc. ciała

Polska

W niedzielę wieczorem w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim zmarł 13-latek poparzony w pożarze kamienicy w Lęborku (woj. pomorskie). Wcześniej lekarzom nie udało się uratować jego 16-letniej siostry. Podejrzanym o podpalenie kamienicy jest 18-latek, były partner życiowy jednej z mieszkanek podpalonego budynku.

Pożar kamienicy w Lęborku przy ul. Pileckiego wybuchł w nocy z 30 września na 1 października 2018 r., gdy w budynku było 25 lokatorów. Biegły z zakresu pożarnictwa ustalił, że pożar powstał w wyniku podpalenia szmat i plastykowych butelek w piwnicy. Ranny chłopiec leżał w Wielkopolskim Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim.

 

Lekarze zaczęli już mówić o cudzie

 

W wyniku pożaru obrażenia odniosło 20 osób, przy czym troje dzieci w wieku 4, 13 i 16 lat doznało rozległych poparzeń, dwie osoby, w tym trzymiesięczne dziecko, doznały niedotlenienia, a u pozostałych 15 osób stwierdzono podtrucie tlenkiem węgla i lekkie poparzenia.

 

 

Kilka dni po zdarzeniu zmarła poszkodowana w pożarze 16-letnia Agata. Jej dwaj bracia 3-latek i 13-latek przebywali w szpitalu. Ich stan lekarze określali jako bardzo ciężki.  

 

Bardziej poszkodowany był starszy z chłopców. 13-latek miał poparzone 90 proc. ciała. Opisując jego stan lekarze, kilka dni temu mówili o cudzie, ponieważ rzadko zdarza się, by ktoś przeżył tak długo z tak poważnymi obrażeniami.

 

Podejrzany 18-latek przyznał się do winy

 

W niedzielę wieczorem stan chłopca nagle się pogorszył. Doszło do zatkania górnych dróg oddechowych i nastolatek zmarł.

 

Podejrzanym o podpalenie kamienicy jest 18-letni Maciej D., mieszkaniec gminy Nowa Wieś i były partner życiowy jednej z pokrzywdzonych mieszkanek podpalonego budynku.

 

Postawiono mu zarzut umyślnego sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w postaci pożaru, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Niewykluczone, że po śmierci dwóch osób zarzuty ulegną zmianie.

 

 

Maciej D. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył obszerne wyjaśnienia, w których "szczegółowo opisał przebieg swojego przestępczego zachowania".

 

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 18-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy.

dk/ Ostrow24, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze