Pięć osób zmarło w nocy z wychłodzenia. Synoptycy: cieplej dopiero od niedzieli

Polska

W wyniku wychłodzenia tylko minionej nocy zmarło w Polsce 5 osób, a od początku listopada śmierć z zimna poniosło już 10 osób. Synoptycy ostrzegają przed mrozem, który nadciąga z północy. W Bieszczadach termometry wskazywały w nocy minus 21,4 st. Celsjusza. W taką pogodę w najgorszej sytuacji są bezdomni, dla których powoli zaczyna brakować miejsc w noclegowniach i schroniskach.

W Polsce najniższą temperaturę odnotowano w nocy na stacji pomiarowej w bieszczadzkich Stuposianach. Słupki rtęci pokazały tam -21,4 st. C. 

 

Z powodu wychłodzenia zmarło w nocy 5 osób, a od początku listopada - 10. Służby apelują o wzmożoną czujność i zwracanie uwagi na wszystkie osoby, których życie może być zagrożone, m.in. osoby bezdomne i starsze.

 

 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie 1 stopnia o silnym wietrze w zachodniej strefie brzegowej Bałtyku oraz w woj. warmińsko-mazurskiem.

 

Będzie zimniej niż pokażą to termometry 

 

W sobotę temperatura wyniesie w Polsce od -6 st. C w województwach wschodnich, około -1 st. C w centrum, do 6 st. C na Pomorzu Zachodnim.

 

Niebezpiecznie będzie na drogach, głównie na terenie województw: dolnośląskiego, wielkopolskiego, lubuskiego, zachodniopomorskiego i pomorskiego, gdzie marznący deszcz może powodować oblodzenie jezdni - ostrzega RCB.  

 

Synoptycy ostrzegają jednak, że temperatura odczuwalna będzie znacznie niższa od tej, którą wskażą termometry. 

 

Stopniowe ocieplenie ma nadejść do Polski od niedzieli.

 

Zobacz najnowszą prognozę pogody Polsat News.

 

paw/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze