Odbędzie się pilne posiedzenie RB ONZ ws. zajść na Morzu Azowskim

Świat
Odbędzie się pilne posiedzenie RB ONZ ws. zajść na Morzu Azowskim
Polsat News

Pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ odbędzie się w poniedziałek w sprawie eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą - poinformowała ambasador USA przy ONZ Nikki Haley. Według Kijowa rosyjskie siły specjalne zajęły trzy ukraińskie okręty na Morzu Azowskim. Haley przekazała na Twitterze, że posiedzenie Rady Bezpieczeństwa odbędzie się w Nowym Jorku o godz. 11 (godz. 17 czasu polskiego).

O zwołanie pilnego posiedzenia RB ONZ w sprawie sytuacji na Morzu Azowskim w niedzielę zwróciła się Rosja - informował wcześniej przedstawiciel rosyjskiej delegacji Dmitrij Polanski, jako uzasadnienie podając "niebezpieczny rozwój sytuacji na Morzu Azowskim".

 

Tymczasem na Ukrainie w poniedziałek zbierze się parlament, który na nadzwyczajnym posiedzeniu rozważy wprowadzenie stanu wojennego. Krok taki zarekomendowała Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, która zebrała się po ostrzelaniu przez Rosjan trzech okrętów marynarki wojennej Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej.

 

Rosja ze swej strony oskarżyła ukraińskie jednostki o naruszenie granicy i wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) Rosji potwierdziła w niedzielę wieczorem, że zatrzymała trzy okręty Ukrainy i że użyto wobec nich broni.

 

Nie ma kontaktu z marynarzami z trzech okrętów

 

Ukraina informuje o sześciu rannych marynarzach w wyniku rosyjskiego ostrzału; Rosja - o trzech rannych.

 

- Los naszych żołnierzy jest nieznany. Mamy jedynie informacje o sześciu rannych, którym udzielana jest pomoc medyczna. Dwóch rannych jest w stanie ciężkim - powiedział szef sztabu sił zbrojnych Ukrainy Wiktor Mużenko podczas zwołanego w trybie nadzwyczajnym posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

 

Mużenko oświadczył, że ukraińskie okręty miały prawo przepłynięcia przez kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Czarne z Morzem Azowskim. Rosjanie zamknęły w niedzielę przejście pod mostem nad cieśniną tłumacząc, że osiadł tam na mieliźnie tankowiec.

 

- Międzynarodowe władze morskie nie zostały uprzedzone przez Rosję o zamknięciu szlaku morskiego pod Mostem Kerczeńskim - podkreślił szef sztabu ukraińskiej armii.

 

 

Rosja oskarżyła stronę ukraińską o "prowokację"

 

Wydarzenia na Morzu Azowskim rozwijały się w niedzielę od chwili, gdy FSB zarzuciła Ukrainie, iż jej trzy okręty wpłynęły bez zezwolenia na wody terytorialne Rosji. Ukraina poinformowała, że jej holownik został staranowany przez rosyjski okręt. Następnie ukraińska marynarka wojenna podała, że Rosjanie otworzyli ogień do niektórych okrętów.

 

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oskarżyła stronę ukraińską o "prowokację". FSB oświadczyła w niedzielę wieczorem, że ma dowody na to, iż strona ukraińska "przygotowywała prowokację" na Morzu Czarnym.

 

Rosja skierowała śmigłowce bojowe nad Cieśninę Kerczeńską. Cieśnina została także zamknięta dla żeglugi cywilnej. Trasa pod wybudowanym przez Rosję mostem na anektowany Krym została zatarasowana przez dużą jednostkę.

 

Unia Europejska i NATO wezwały do deeskalacji sytuacji na Morzu Azowskim.

paw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze