Timmermans: według Polski środki tymczasowe ws. SN wymagają zmian legislacyjnych

Polska

- Polski rząd oświadczył w informacji na temat realizacji środków tymczasowych Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczących Sądu Najwyższego, że aby je zrealizować, musi przeprowadzić zmiany legislacyjne - powiedział wiceszef KE Frans Timmermans.

- Polski rząd oświadczył, że musi przeprowadzić zmiany legislacyjne, aby wdrożyć środki tymczasowe TSUE. Naszym zdaniem i zdaniem TSUE środki tymczasowe mogą być stosowane bezpośrednio - powiedział dziennikarzom w Brukseli Timmermans.

 

Jak tłumaczył, oznacza to, że prawo, do którego odnoszą się środki tymczasowej (przepisy ustawy o SN), nie powinno być dłużej stosowane.

 

- Środki tymczasowe oznaczają, że sędziowie nie zostali odesłani na emeryturę i teraz powinni móc normalnie pracować w Sądzie Najwyższym - dodał.

 

- Jesteśmy społecznością prawa. Jeśli TSUE podejmuje decyzje, to do tych, do która się ona odnosi należy wdrożenie jej. (...) To, co zrobi teraz KE, zależy od faktycznej sytuacji, o tym zdecyduje KE, dziś nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia - oświadczył.

 

Dodał, że decyzja może zostać ogłoszona na późniejszym etapie.

 

 Odpowiedź na decyzję TSUE 

 

Polska przekazała informację w poniedziałek wieczorem, tak jak zapowiadali to szef MSZ Jacek Czaputowicz i jego wiceszef - Konrad Szymański. "Przekazaliśmy pakiet bardzo konkretnych działań" - podał wtedy, zastrzegając anonimowość, dyplomata.

 

 – Faktycznie wczoraj w godzinach wieczornych przekazaliśmy nasze stanowisko w sprawie, w terminie wskazanym przez Trybunał. Pismo nie ma charakteru publicznego. W dyplomacji obowiązują pewne reguły, zasady wzajemnego zaufania. Pozwólmy najpierw aby TSUE, KE zapoznały się z pismem i wówczas będzie ono znane opinii publicznej. Tak się prowadzi poważną dyplomację - powiedziała na antenie Radia Plus rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska i dodała, że "nie wypada aby KE i TSUE dowiadywały się o treści odpowiedzi z mediów".

 

Z nieoficjalnych informacji, na które powołuje się korespondentka Polsat News Dorota Bawołek wynika, że polski rząd w informacji przekazanej KE, podtrzymał  swoje dotychczasowe stanowisko. - Polskie władze wskazują, że nakazując zawieszenie obowiązywania stosowania ustawy o Sądzie Najwyższym, TSUE przekroczyło swoje uprawnienia. Są zdania, że aby wdrożyć decyzję KE, trzeba przeprowadzić długie, żmudne zmiany w polskim prawie - dodaje dziennikarka.

 

Andreewa: przeanalizujemy ten dokument

 

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa poinformowała, że odpowiedź polskiego rządu dotarła do Komisji Europejskiej. - Przeanalizujemy teraz ten dokument - wskazała. Pytana, ile czasu zajmie ta analiza, odpowiedziała, że KE nie ma nieprzekraczalnego terminu na jej przeprowadzenie.

 

W poniedziałek mijał termin na powiadomienie KE o działaniach podjętych przez polskie władze w celu pełnego zastosowania się do decyzji TSUE.

 

19 października Trybunał zdecydował wstępnie o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, w stan spoczynku. TSUE chciał m.in., by sędziowie, którzy w świetle nowych przepisów już zostali wysłani w stan spoczynku, byli przywróceni do orzekania.

las/bas/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze