Atak nożownika na policjanta na rynku głównym w Brukseli. Miał wykrzykiwać "Allahu Akbar"

Polska

Nożownik, który we wtorek rano zaatakował policjanta na rynku w Brukseli, jest w szpitalu. Zarówno on, jak i funkcjonariusz odnieśli lekkie obrażenia; życiu żadnego z nich nie grozi niebezpieczeństwo. - Napastnik krzyczał "Allahu akbar", co oznacza "Allah jest wielki". Został błyskawicznie zneutralizowany przez policję - poinformowała korespondentka Polsat News w Brukseli Dorota Bawołek.

Według rzeczniczki policji do ataku doszło około 5.30 rano.

 

Napaść miała miejsce przed komisariatem, który znajduje się na rynku głównym La Grand-Place w Brukseli. Gdy sprawca dźgnął policjanta, inny funkcjonariusz strzelił, raniąc napastnika. 

 

Belgijska gazeta "DH", powołując się na anonimowe źródło, informuje, że sprawca krzyczał "Allahu akbar" (Bóg jest wielki). Rzeczniczka policji podkreśliła jednak, że "jest zbyt wcześnie, by określić, co było motywem sprawcy". "Śledztwo jest w toku" - dodała.

 

 

- Znowu policjant pada ofiarą tchórzliwego ataku - powiedział Jan Jambon, belgijski wicepremier i minister spraw wewnętrznych. Dodał, że sprawę bada prokuratura, a on sam "monitoruje sytuację".

 

Belgijskie służby pozostają w gotowości z uwagi na możliwość wystąpienia ataku terrorystycznego; w 2016 roku zamachowcy samobójcy dokonali ataków w metrze i na lotnisku w Brukseli, w których zginęły 32 osoby. W stolicy Belgii mieszczą się siedziby instytucji Unii Europejskiej oraz NATO.

 

Agencja AFP zauważa, że do ataku doszło w czasie trwającej od poniedziałku dwudniowej wizyty w Brukseli prezydenta Francji Emmanuela Macrona. We wtorek francuski szef państwa oraz król Belgów Filip I mają udać się do dzielnicy Molenbeek, nazywanej "wylęgarnią terrorystów".

hlk/mta/ polsatnews.pl, Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze