Rozłam w Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu. "Zobowiązanie było w innej czasoprzestrzeni"

Polska
Rozłam w Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu. "Zobowiązanie było w innej czasoprzestrzeni"
wroclaw.pl

Wybrani z list Koalicji Obywatelskiej radni Nowoczesnej zamierzają powołać w radzie miejskiej we Wrocławiu własny klub, niezależny od PO - informuje GazetaWroclawska.pl. - Każdy startujący z listy KO dobrowolnie podpisywał zobowiązanie, że będzie należał do jednego klubu - twierdzi szef PO na Dolnym Śląsku. - Sytuacja się zmieniła - mówi przewodniczący lokalnych struktur Nowoczesnej.

W klubie Nowoczesnej ma się znaleźć pięcioro radnych: Dorota Galant, Jolanta Niezgodzka, Magdalena Razik-Trziszka, Piotr Uhle i Tadeusz Grabarek - przewodniczący partii na Dolnym Śląsku.

 

- Uważam, że Nowoczesna powinna mieć swój klub w radzie i do tego będę dążył - mówi Grabarek w rozmowie z GazetaWroclawska.pl.

 

Oznacza to, że Platformie pozostanie 12 radnych, a najliczniejszym klubem będzie Prawo i Sprawiedliwość (13 radnych). 7 mandatów w radzie zdobyli kandydaci startujący z komitetu ustępującego prezydenta Rafała Dutkiewicza. Do przegłosowania uchwał potrzeba 19 głosów.

 

 

Samorządowcy Nowoczesnej przekonują, że będą współpracować i z nowym prezydentem Jackiem  Sutrykiem, i z PO, ale jako niezależny koalicjant, a nie członkowie tego samego klubu. 

 

Według GazetaWroclawska.pl, szef dolnośląskiej Nowoczesnej chce zostać przewodniczącym rady miejskiej. Na tę funkcję ochotę ma mieć też ponoć Jarosław Charłampowicz z PO.

 

"Weksli na szczęście nie podpisywaliśmy"

 

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Każdy startując z listy Koalicji Obywatelskiej dobrowolnie podpisywał zobowiązanie, że będzie należał do jednego klubu, klubu Koalicji Obywatelskiej. Uważam, że te zobowiązanie jest aktualne - dziwi się senator Jarosław Duda, szef Platformy na Dolnym Śląsku.

 

Przewodniczący Nowoczesnej przyznaje, że takie zobowiązanie podpisywali, ale "to było w innej czasoprzestrzeni", a "sytuacja się zmieniła".

 

- Tak chcieli radni Nowoczesnej. Weksli na szczęście Platformie nie podpisywaliśmy - tłumaczy Grabarek z Nowoczesnej.

 

"Nie ma ostatecznych decyzji"

 

Szefowa partii Katarzyna Lubnauer przekonuje z kolei, że Platforma i Nowoczesna "nadal ze sobą ściśle współpracują". 

 

- Tworzenie lub nietworzenie klubów było kwestią pewnych umów, dotyczyły one jednak sejmików. Żadne decyzje nie zostały jeszcze ostatecznie podjęte, będziemy rozmawiać o formule współpracy, ale obie stron deklarują chęć kooperacji zarówno na poziomie sejmiku i rady miejskiej. Koalicja Obywatelska jest również dla nas priorytetem na przyszłość - mówi Lubnauer. 

zdr/dro/ gazetawrocławska.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze