Abp Ryś: akty homoseksualne są uznane za akty grzeszne

Świat
Abp Ryś: akty homoseksualne są uznane za akty grzeszne
PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

Nauczanie Kościoła w kwestii homoseksualizmu się nie zmienia; zmienia się to, jak się do siebie nawzajem odnosimy - powiedział metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś na briefingu podsumowującym zakończony w niedzielę synod o młodzieży.

W niedzielę zakończyło się w Rzymie 15. Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów pod hasłem "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania".

 

Jak zaznaczył abp Ryś, podczas synodu szeroko dyskutowanym tematem - podnoszonym zwłaszcza przez biskupów z Afryki - była definicja rodziny.

 

- Jeśli chodzi o to, co my, jako Kościół nazywamy rodziną, to nauczanie biskupów afrykańskich było bardzo jednoznaczne: mężczyzna i kobieta wezwani do wzajemnej miłości i do przekazywania życia. Nic innego dla nich nie jest do przyjęcia, nawet jeśli przyszli z rzeczywistości, gdzie znane są małżeństwa poligamiczne. Biskupi afrykańscy podkreślali, że Kościół nie może prezentować innego nauczania, dlatego że młodzi potrzebują klarowanego wykładu a nie pomieszania w głowach - stwierdził.

 

"Nie należy sprowadzać rozmowy o skandalach seksualnych do liczb i procentów"

 

Hierarcha przyznał, że w dokumencie końcowym bardzo wysoko został umieszczony punkt dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Jego zdaniem, to "wysokie pozycjonowanie" problemu skandali seksualnych wynika z faktu, że z ich powodu "Kościół okazał się dla młodych ludzi niewiarygodny". "Młodzi będą chcieli rozmawiać z Kościołem o tyle, o ile Kościół będzie kimś, komu mogą zaufać przy stawianiu ważnych życiowych pytań" - ocenił.

 

Jak zaznaczył, nie należy sprowadzać rozmowy o skandalach seksualnych do pytania o liczby i procenty.

 

- To nie jest myślenie chrześcijańskie. Myślenie chrześcijańskie jest takie, że grzech mojego współbrata jest też moim problemem. Ja nie mogę powiedzieć: nie moja wina, bo Chrystus umarł za nasze grzechy, tzn. powiedział: twoje grzechy nie są twoją prywatną sporawą; Ja je biorę na siebie. Nawet jeśli niektórzy ojcowie mówili: my na naszym kontynencie tego nie mamy, to papież mówił, że mamy go wszyscy jako wspólnota - wyjaśnił.

 

"Spotykając się z tym młodym już na progu muszę zmagać się o zaufanie"

 

Abp Ryś zaznaczył, że orędzie, które ma do przekazania Kościół jest "najlepszą nowiną, jaką młody człowiek może usłyszeć".

 

- Jednocześnie jest to mój dramat, że spotykając się z tym młodym już na progu muszę zmagać się o zaufanie - stwierdził.

 

Jak zaznaczył, biskupi "zdają sobie sprawę z tego, co się stało, a jednocześnie wiedzą, że Chrystus jest godny zaufania, a Kościół jest matką dla młodego człowieka, nawet jeśli niektórzy jego ludzie okazali się tacy". Poinformował, że biskupi w dokumencie końcowym podziękowali ofiarom i wszystkim, którzy "odważyli się postawić problem publicznie", a jednocześnie podziękowali księżom, którzy całe życie spędzają uczciwie posługując młodym. "Nie możemy udawać, że ich nie ma - podkreślił abp Ryś.

 

Temat seksualności

 

Kolejnym ważnym tematem, który został poruszony podczas obrad była seksualność, która - zdaniem metropolity łódzkiego - jest dla młodych bardzo ważna.

 

- W debacie podkreślano, że człowiek nie powinien całej swojej tożsamości opisywać wychodząc wyłącznie od swojej orientacji seksualnej, bo jest to rzeczywistość ważna, ale nie na tyle, by określać człowieka, co do jego istoty - zastrzegł abp Ryś.

 

Zdaniem hierarchy, pozytywne znaczenie ludzkiej płciowości jest obecne w nauczaniu Kościoła od dawna.

 

- To nauczanie zostało wybite w dokumencie końcowym mocną czcionką - od encykliki "Humanae vitae" papieża Pawła VI, poprzez teologię ciała Jana Pawła II, aż po adhortację "Amoris laetitia" papieża Franciszka. To piękny, pozytywny wykład o ludzkiej seksualności, który jest najnowszą tradycją Kościoła - ma ok. 50 lat - potwierdzoną na synodzie bardzo mocno chociażby przez kanonizację Pawła VI" - zaznaczył.

 

Podkreślił, że obecny w dokumencie końcowym punkt dotyczący towarzyszenia osobom homoseksualnym należy rozpatrywać w kluczu nauczania poprzednich papieży, a nie w oderwaniu od niego.

 

"Akty homoseksualne są uznane za akty grzeszne"

 

Abp Ryś wyjaśnił, że wspomniane w dokumencie końcowym "towarzyszenie osobom homoseksualnym" ma mieć wymiar indywidualny.

 

- Nie chodzi o tworzenie jakiś nowych struktur. Chodzi o to, żeby być przy człowieku - zaznaczył. Przypomniał, że - jak głosi dokument końcowy - towarzyszenie powinno dotyczyć m.in. akceptacji swojej własnej historii życia i rozeznawania aktywności, którą konkretna osoba może podjąć w Kościele.

 

- Tak naprawdę chodzi o spotkanie z osobą - powiedział.

 

Zdaniem abp. Rysia, towarzyszenie i rozeznawanie nie może zastąpić nikomu własnego sumienia.

 

- Trzeba być przy człowieku, pokazywać mu prawdę Bożą i być przy nim, kiedy on dokonuje wyborów, decyzji - stwierdził. Podkreślił, że nauczanie Kościoła w kwestii homoseksualizmu się nie zmienia. - Nauczanie Kościoła jest takie, że każdej osobie, niezależnie od jej orientacji (seksualnej - red.) należy się szacunek, natomiast akty homoseksualne są uznane za akty grzeszne. Nie ma żadnej zmiany doktryny. Za pontyfikatu papieża Franciszka nie było żadnej zmiany doktrynalnej i nie będzie - podkreślił hierarcha.

 

Natomiast - jak zastrzegł - reforma w Kościele nie dotyka dogmatu, tylko odniesienia, czyli tego, jak my się do siebie odnosimy.

 

Zaznaczył, że ojcowie podejmowali także temat miejsca kobiet w Kościele. "To nie jest tak, że w Kościele kiedykolwiek ktoś nauczał, że kobieta nie jest równa mężczyźnie. Natomiast na synodzie mówiono o tym, że potrzebne jest nawrócenie kulturalne, bo stworzyliśmy kulturę, w której kobieta jest uważana za kogoś z drugiego szeregu. To znaczy, że my się musimy nawrócić na naukę, którą głosimy od 2 tys. lat" - stwierdził metropolita łódzki.

 

Abp Ryś wyjaśnił, że wyniósł z synodu "obraz Kościoła, który nie bije się, dlatego że się razem modli". - Duch Święty potrafi wzbudzić szacunek i miłość do człowieka, który ma inne poglądy. Można się spotkać w dużej różnorodności i jednocześnie w pokoju i harmonii - zaznaczył.

 

Metropolita łódzki poinformował, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy ma powstać adhortacja, czyli dokument nauczania papieskiego stanowiący podsumowanie Synodu Biskupów.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze