Nieudane podejście do lądowania, inny samolot na pasie. Na pokładzie brytyjska książęca para

Świat

Do niewielkich problemów doszło w Sydney, gdzie wylądowała dziś para książęca Harry i Meghan. "Pilot musiał poderwać maszynę z powodu zbyt bliskiej odległości od innego samolotu na pasie startowym" - poinformowała dziennikarka, która także podróżowała ich samolotem.

Książę Harry i księżna Meghan lądowali w piątek w Sydney. Przylecieli tam z wyspy Tonga. Podczas przyziemienia okazało się, że na pasie startowym stoi już inna maszyna.

 

Dlatego pilot wykonał manewr odejścia na drugie okrążenie. Piloci dodali gazu i podnieśli nos samolotu do góry. Widać to na filmach zamieszczonych przez dziennikarza BBC Australia i ABC News Simona Atkinsona.

 

 

"Procedura jest tak bezpieczna jak zwykły start" - pisze CNN. Pilot pocieszył pasażerów, że jeszcze raz popatrzą na port położony nad Oceanem Spokojnym. "Małe zamieszanie podczas lądowania" - napisała dziennikarka "Daily Mail" Rebecca English towarzysząca Harry’emu i Meghan w czasie wizyty w Australii.  "Musieliśmy zrobić okrążenie i spróbować jeszcze raz".

 

 

Podczas podróży książę Harry i Meghan odwiedzają Australię, Fidżi, Nową Zelandię i Królestwo Tonga.

 

WIDEO - 15 października Pałac Kensington poinformował, że Meghan spodziewa się dziecka:

 

 

mta/hlk/ CNN, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze