"PiS nie pracuje w tej chwili nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym"

Polska

PiS nie pracuje w tej chwili nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym - powiedziała we wtorek rzeczniczka partii Beata Mazurek. Jednocześnie oświadczyła, że wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE będą respektowane. Z kolei Marek Ast (PiS) z komisji sprawiedliwości i praw człowieka ocenił, że ustawa nie zostanie znowelizowana przed merytorycznym orzeczeniem TSUE.

Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował w ubiegły piątek o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów. TSUE przychylił się w pełni do wniosku Komisji Europejskiej w tej sprawie.

 

Z kolei w poniedziałek rzecznik SN Michał Laskowski poinformował, że sędzia Małgorzata Gersdorf wezwała 23 sędziów SN objętych zakresem zastosowania środków tymczasowych orzeczonych przez Trybunał Sprawiedliwości UE do stawienia się w SN w celu podjęcia służby sędziowskiej.

 

Pytany w Sejmie, czy w związku z decyzją TSUE możliwa jest nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, Ast, który zasiada z ramienia PiS w komisji sprawiedliwości i praw człowieka, odpowiedział: "Na pewno nie na tym posiedzeniu i myślę, że na pewno nie przed orzeczeniem merytorycznym Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości".

 

Na uwagę, że orzeczenie to może zapaść dopiero w przyszłym roku, poseł PiS dodał: "Poczekamy".

 

Informacje podane przez Asta potwierdziły także źródła zbliżone do kierownictwa rządzącego ugrupowania.

 

Piotrowicz: postanowienie TSUE wydano w składzie jednoosobowym

 

O ewentualną nowelizację ustawy o SN dziennikarze pytali też przewodniczącego komisji sprawiedliwości Stanisława Piotrowicza. Ten uchylił się jednak od odpowiedzi, wskazując, iż nie może wypowiadać się w tej kwestii w imieniu parlamentu, swojej partii ani klubu.

 

Dopytywany, czy według niego nowela jest potrzebna, polityk podkreślił, że ma wątpliwości co do podstawy prawnej decyzji wydanej przez Trybunał Sprawiedliwości "chociażby z tego względu, że już wcześniej Trybunał Sprawiedliwości UE wypowiedział się, że sprawa ustroju wymiaru sprawiedliwości w poszczególnych państwach członkowskich, to suwerenna decyzja każdego kraju".

 

Zwrócił również uwagę, że postanowienie TSUE zostało wydane w składzie jednoosobowym. - Można sobie wobec tego postawić pytanie: jaką wobec tego rolę odgrywają parlamenty narodowe, skoro w tak ważnych sprawach decyzje mogą zapadać jednoosobowo - wskazał Piotrowicz. Zaznaczył, że Polska przestrzega traktatów.

 

Poseł PiS zauważył zarazem, że "kilkadziesiąt orzeczeń europejskiego Trybunału nie zostało wykonanych przez różne państwa członkowskie".

 

- Nie twierdzę, że tak będzie w sytuacji polskiej, bo, wręcz przeciwnie, płyną sygnały, że my respektujemy orzeczenia Trybunału, ale żeby była też jasność: tych orzeczeń nie wykonywał rząd kierowany przez Donalda Tuska, nie wiem, dlaczego nie było wtedy takiego zainteresowania medialnego - dodał Piotrowicz, wskazując, że orzeczenia te - w przeciwieństwie do postanowienia ws. środków tymczasowych - "nie ingerowały tak mocno w polski porządek prawny".

 

Wszystkie przewidziane na wtorek posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości zostały odwołane. Komisja miała zająć się m.in. rozpatrzeniem projektu przyszłorocznego budżetu w części dot. wymiaru sprawiedliwości.

 

Wcześniej przedstawiciele PiS w sejmowej komisji sprawiedliwości, m.in. jej przewodniczący i Marek Ast, spotkali się w Sejmie z wicemarszałkiem Sejmu, szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim.

 

Czaputowicz: możliwa nowelizacja ustawy o SN

 

O tym, że według wstępnej analizy po decyzji TSUE zawieszającej stosowanie niektórych przepisów ustawy o SN potrzebna będzie jej nowelizacja, by przywrócić na stanowiska odesłanych na emeryturę sędziów, mówił w poniedziałek m.in. szef MSZ Jacek Czaputowicz. O tym, że nowela może być konieczna jeszcze w zeszłym tygodniu wspomniał też prezydencki minister Błażej Spychalski.

 

We wtorek Czaputowicz wypowiadał na temat ewentualnej noweli ustawy już w innym tonie. Jak zaznaczył, to, kiedy ustawa mogłaby zostać znowelizowana, to "kwestia władz - parlamentu, ale też oczywiście rządu, prezydenta".

 

- Myślę, że należy poczekać, analizy prawne muszą być głębsze niż taka szybka (analiza - red.), jeden dzień po otrzymaniu dokumentów, (musimy) zastanowić się, przedyskutować między instytucjami, być może także z przedstawicielami Komisji Europejskiej i podjąć właściwe działania - dodał szef polskiej dyplomacji.

 

Skargę do Trybunału Sprawiedliwości w związku z przepisami ustawy o SN złożyła przeciwko Polsce Komisja Europejska. Skarga wpłynęła do Trybunału na początku października. Wraz ze skargą KE wniosła o zastosowanie środków tymczasowych - aby do czasu wydania ostatecznego orzeczenia przepisy ustawy o SN dot. przechodzenia w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, pozostały zawieszone - oraz przyspieszonego trybu orzekania.

 

Mazurek: nie wiem, czy rząd pracuje nad nowelizacją

 

O słowa szefa dyplomacji pytana była we wtorek w Sejmie rzeczniczka PiS. - Czekam na ruch ze strony pana ministra Czaputowicza - powiedziała Mazurek. Podkreśliła jednocześnie, że wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE będą "respektowane". - Natomiast czekam na propozycję, którą przedstawi ewentualnie rząd, ponieważ to rząd dysponuje materiałami, korespondencją pomiędzy rządem a TSUE - dodała.

  

Mazurek oświadczyła, że PiS, jako klub nie pracuje nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym. Dodała, że nie ma wiedzy, czy nad projektem noweli pracuje rząd.

 

Rzeczniczka PiS wskazywała jednocześnie, że polski parlament ma pełne prawo do tego, by reformować wymiar sprawiedliwości. "Inne państwa też to robią i nie jest to kwestionowane. Natomiast w jakim zakresie i kiedy będziemy to rozstrzygać w parlamencie - takiej wiedzy nie mam" - oświadczyła.

 

Mazurek była także pytana o wtorkowe spotkanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "To były normalne rozmowy, one odbywają się zawsze, kiedy prezes jest w Sejmie, więc niczego nadzwyczajnego tutaj proszę się nie doszukiwać" - oświadczyła.

 

Do sprawy krótko odniosła się również rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. - Niezwłocznie państwo poznają stanowisko rządu w tej sprawie - powiedziała jedynie.

 

 

bas/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze