PKW: ostateczne wyniki wyborów - na przełomie wtorku i środy

Polska

- Prawdopodobnie możemy stwierdzić najwyższą frekwencję w historii wyborów samorządowych, przeszło 50 proc. - podała PKW. Według sondażu Ipsos wyniosła 51,3 proc. W niedzielnych wyborach najliczniej do urn poszli mieszkańcy Mazowsza (56,5 proc.); najniższa frekwencja była w Zachodniopomorskiem (44,6 proc.). Według PKW, ostateczne wyniki wyborów "mają być znane na przełomie wtorku i środy".

Zastępca przewodniczącego PKW Sylwester Marciniak zapowiedział, że oficjalna frekwencja zostanie podana razem z wynikami wyborów.

 

- Można przewidywać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że ta frekwencja przekroczy 50 proc. i tym samym będzie najwyższa w wyborach samorządowych - dodał. Najwyższa frekwencja była w woj. mazowieckim, najniższą frekwencję do tej pory odnotowano w woj. opolskim.

 

Szef PKW powiedział, że ostateczne wyniki wyborów zostaną podane przez komisję "nie wcześniej niż na przełomie wtorku i środy".

 

- Wszystko wskazuje na to, że przy dużej frekwencji będzie dużo pracy przy liczeniu głosów, więc nie mogę tu podać ścisłego terminu - dodał.

 

Aplikacja wyłapie błędy

 

Jak poinformowała szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak, frekwencja podawana przez PKW w ciągu dnia była przekazywana za pomocą systemu informatycznego. - Wtedy było największe obciążenie tego systemu. Sprawdziło się, bez problemu otrzymaliśmy frekwencję ze wszystkich lokali wyborczych w kraju - mówiła.

 

Wyjaśniła, że obwodowe komisje wyborcze będą teraz ręcznie sporządzać projekty protokołów, dopiero potem wprowadzać dane do aplikacji, która pozwoli wyłapać błędy w liczeniu.

 

- Dopiero taki sporządzony protokół, wydrukowany, zostanie podpisany przez wszystkich członków komisji, sprawdzony z ręcznymi protokołami, sporządzanymi przy liczeniu, dopiero potem wszystkie te dane zostaną przekazany do systemu (...), a następnej kolejności zostaną przekazane do tzw. wizualizacji, która jest u nas na stronie - powiedziała.

 

Protesty wyborcze

 

Hermeliński mówił też, że jeśli wyborcy "poczuli się pokrzywdzeni incydentami, jakie miały miejsce podczas wyborów", czy "niedociągnięciami, które - zdaniem tych osób - mogły naruszać ich prawo do głosowania", mogą skierować do sądów protesty wyborcze.

 

Protest wyborczy wnosi się do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni od dnia wyborów. Sąd okręgowy rozpoznaje protesty wyborcze w postępowaniu nieprocesowym, w ciągu 30 dni po upływie terminu do wnoszenia protestów, w składzie trzech sędziów, z udziałem komisarza wyborczego, przewodniczących właściwych komisji wyborczych lub ich zastępców.

 

Protest przeciwko ważności wyborów w okręgu wyborczym lub przeciwko wyborowi radnego lub wójta może wnieść wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania na obszarze danego okręgu wyborczego. Prawo wniesienia protestu przysługuje również przewodniczącemu właściwej komisji wyborczej i pełnomocnikowi wyborczemu.

 

Rekor padł w Warszawie 

 

Jeśli chodzi o duże miasta rekord frekwencji padł w Warszawie; gdzie w głosowaniu wzięło udział 59,8 proc. - wynika z sondażu Ipsos.

 

W województwie świętokrzyskim do urn poszło 55,1 proc. uprawnionych, w województwie lubelskim - 53,5 proc., w województwie łódzkim - 53,4 proc., w województwie pomorskim - 52,8 proc., w województwie podlaskim - 52 proc., w województwie wielkopolskim - 51,3 proc., w województwie podkarpackim - 51 proc., w województwie kujawsko-pomorskim - 50,6 proc., w województwie warmińsko-mazurskie 50,2 proc., w województwie lubuskim - 50,2 proc., w województwie śląskim 49,4 proc., w województwie małopolskim - 49,3 proc., w województwie dolnośląskim - 48,4 proc., w województwie opolskim - 45,7 proc.

 

Jeśli chodzi o największe miasta najliczniej w niedzielnym głosowaniu uczestniczyli mieszkańcy stolicy, gdzie do urn poszło - 59,8 proc. uprawnionych.

 

W Krakowie głosowało 53,6 proc. uprawnionych, w Gdańsku - 56.7, w Kielcach 55,3 proc., w Poznaniu 51,7 proc., w Lublinie 51,4 proc., w Łodzi 49,3 proc., w Katowicach 48,6 proc., w Białymstoku 48,1 proc. a we Wrocławiu 48 proc.

 

Najliczniej do urn poszli wyborcy w wieku 40-49 lat, spośród których głosowało 64,9 proc. uprawnionych. Najmniejsze zainteresowanie niedzielnymi wyborami było w najmłodszej grupie wyborców (18-29 lat) - 34,8 proc.

 

Frekwencja na godz. 17:00

 

Frekwencja w wyborach samorządowych na godz. 17:00 wyniosła 41,65 proc. Najwyższa była w województwie mazowieckim (45,31 proc.) oraz w województwach świętokrzyskim (43,93 proc.) i podlaskim (42,97 proc.), najniższa w - opolskim (37,03 proc.).

 

- W miastach wojewódzkich najwięcej osób zagłosowało w Warszawie (47,40 proc.), w Gdańsku (43,28 proc.) i w Olsztynie (42,72 proc.) - poinformował zastępca przewodniczącego PKW Sylwester Marciniak.

 

Najwięcej uprawnionych - bo 64 proc. - wzięło udział w głosowaniu w gminie Aleksandrów (powiat piotrkowski, województwo łódzkie).

 

Jak ocenił "jest to dobra wiadomość, jeśli chodzi o frekwencję wyborczą, albowiem cztery lata temu (...) frekwencja o godz. 17.30 wynosiła 39 proc.".

 

Nic nie wskazuje na to, by głosowanie i cisza wyborcza w niedzielnych wyborach samorządowych miały być przedłużone - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. - Szansa jest taka, że o godzinie 21.00 zakończy się głosowanie - powiedział wiceprzewodniczący PKW Sylwester Marciniak. O tej godzinie zostaną zamknięte lokale wyborcze. 

 

Policja zgłosiła, że według stanu na godzinę 16 zanotowano 595 przestępstw i wykroczeń związanych z ciszą wyborczą - podała w niedzielę PKW. Wcześniej informowano, że trzy osoby zostały zatrzymane, m.in. z powodu niszczenia kart do głosowania.

 

PKW

 

PKW

 

 

Wiele kart zniszczonych

 

- Jeżeli chodzi o wykroczenia z kodeksu wyborczego, najwięcej incydentów dotyczyło uszkadzania ogłoszeń - było ich 36, a z kodeksu wykroczeń 45 incydentów niedozwolonej agitacji wyborczej - poinformował członek PKW Arkadiusz Despot-Mładanowicz. 

 

Dodał, że jeśli chodzi o przestępstwa, "spora ilość dotyczyła przestępstw przeciwko kartom do głosowania, zniszczeń tych kart, wyrzucania do kosza, prób wyniesienia kart do głosowania czy zgniecenia karty".

 

PKW poinformowała także, że w zabezpieczeniu wyborów, według stanu na godz. 16, brało udział 41 108 funkcjonariuszy policji.

 

O godzinie 13.30 PKW informowała z kolei, że trzy osoby zostały zatrzymane. Chodziło o przypadki wyniesienia kart z lokalu wyborczego, zniszczenia ich lub używania w lokalu wyborczym słów uznanych za obelżywe. 

 

Prawie wszędzie głosowanie rozpoczęło się o czasie

 

- Jeżeli chodzi o otwarcie lokali wyborczych, to prawie we wszystkich lokalach głosowanie rozpoczęło się o czasie. (...) Mieliśmy kilka przypadków np. w Lublinie jedna z komisji rozpoczęła pracę o godz. 7.30 z powodu włamania do budynku. Przy czym żaden z wyborców nie przyszedł w tym czasie zagłosować, nie było żadnego problemu - powiedziała sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej, szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.

 

Dodała, że w dwóch komisjach w gminie Bircza (woj. podkarpackie) do godz. 7.13 nie było prądu, dlatego obwodowa komisja podjęła decyzję o przedłużeniu ciszy wyborczej o 13 minut. Powiedziała, że wszyscy wyborcy, którzy wtedy przybyli, "zaczekali na moment otwarcia i bez problemu wzięli udział w głosowaniu".

 

- Komisarz będzie teraz analizował tę sytuację - powiedziała. Dodała, że być może - bo ma taką możliwość - uchyli uchwały obwodowej komisji wyborczej o przedłużeniu ciszy wyborczej.

 

 

Głosuje ponad 30 mln uprawnionych

 

Dodała, że "w sytuacji, kiedy coś nadzwyczajnego się wydarza i gdzieś jakiś lokal nie zostaje z jakiś przyczyn otwarty, taka informacja natychmiast spływa do Państwowej Komisji Wyborczej". "W związku z tym przypuszczam, że bez zakłóceń nastąpiło otwarcie we wszystkich miejscach" - podkreśliła sekretarz PKW.

 

Do głosowania w wyborach samorządowych jest uprawnionych ponad 30,24 mln osób; wybory odbędą się w 26 tys. 983 obwodach głosowania.

 

Kolejna konferencja prasowa odbędzie się już po zakończeniu głosowania, o godz. 21:30. Wówczas PKW poda informację o zamknięciu lokali wyborczych i ewentualnych incydentach.

 

Cząstkowe wyniki

 

Cząstkowe, nieoficjalne wyniki wyborów PKW będzie podawała na konferencjach w kolejnych dniach. Na poniedziałek zaplanowano trzy konferencje: o godz. 6, 12 i 18. We wtorek i środę - na godz. 15.

 

Protokoły z wynikami wyborów w swoich siedzibach będą wywieszały komisje obwodowe i terytorialne: gminne, miejskie, powiatowe i wojewódzkie. Informacje o cząstkowych wynikach wyborów będą się także pojawiały na stronie internetowej PKW na podstronie: wizualizacja wyborów samorządowych.

 

Druga tura wyborów wójta, burmistrza, prezydenta miasta - 4 listopada - odbędzie się tam, gdzie w niedzielnym głosowaniu żaden z kandydatów nie zdobył ponad połowy głosów.

 

 

jm/hlk/paw/mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze