PiS: stanowisko PKW dot. przedłużenia głosowania nie ma oparcia w przepisach

Polska

- Stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej dot. przedłużenia głosowania w związku z kolejkami w niektórych lokalach wyborczych nie znajduje oparcia w prawie - stwierdził pełnomocnik wyborczy PiS Krzysztof Sobolewski w piśmie przesłanym do Komisji.

W niedzielę wieczorem przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, odnosząc się do doniesień dot. kolejek w lokalach wyborczych w Warszawie, oświadczył, że cisza wyborcza nie została przedłużona. Poinformował jednocześnie, że osoby które do godz. 21 ustawiły się w kolejkach do lokali wyborczych - czy to w lokalach, czy poza nimi - będą mogły zagłosować także po zakończeniu ciszy wyborczej.

 

- O godz. 21 przedstawiciele komisji obwodowych, w tych lokalach, gdzie wyborcy czekają, wyjdą i staną na końcu tej kolejki - to będzie koniec osób, które chcą zagłosować. Inne osoby, które po godz. 21 stawią się w tej kolejce, oczywiście, już nie będą do głosowania dopuszczone - powiedział szef PKW.

 

W przekazanym piśmie do słów Hermelińskiego odniósł się pełnomocnik wyborczy KW PiS Krzysztof Sobolewski. Według niego stanowisko przewodniczącego PKW de facto przyzwalało na głosowanie po ustawowo określonym terminie. Sobolewski podkreślił zarazem, że zgodnie z art. 39 par. 4 Kodeksu wyborczego "o godzinie zakończenia głosowania przewodniczący obwodowej komisji wyborczej ds. przeprowadzenia głosowania w obwodzie zarządza zakończenie głosowania". Od tej chwili - zaznaczył - głosować mogą "tylko wyborcy, którzy przybyli do lokalu wyborczego przed godziną zakończenia głosowania".

 

"Żaden przepis nie przewiduje wydłużenia godzin głosowania"

 

Pełnomocnik wyborczy PiS wskazał też, że art. 107 par. 1 Kodeksu wyborczego zabrania prowadzenia agitacji wyborczej "w dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem".

 

Sobolewski przywołał ponadto art. 47 par. 1 Kodeksu wyborczego, który przewiduje możliwość zarządzenia przez komisję obwodową - w nadzwyczajnych przypadkach i po uzyskaniu zgody właściwej komisji wyborczej wyższego stopnia - przerwania, przedłużenia albo odroczenia głosowania do dnia następnego.

 

- Uwzględniając powyższe, uznać należy z całą stanowczością, iż żaden przepis wyborczy nie przewiduje możliwości generalnego i powszechnego wydłużenia godzin głosowania. Co więcej, przyzwolenie takie ustawodawca przewidział jedynie w szczególnych, nadzwyczajnych okolicznościach, zastrzegając specjalną procedurę dla konkretnych przypadków w konkretnych obwodowych komisjach wyborczych - ocenił pełnomocnik PiS.

 

"Zagrożenie bezprawnego wpływu na proces decyzyjny"

 

Jak dodał, generalne przyzwolenie na głosowanie po ustawowym terminie (godzinie) nie ma oparcia w prawie, "tym bardziej bez wskazania konkretnych obwodów głosowania i uzasadnienia tych przykładów precyzyjnie wskazanymi nadzwyczajnymi okolicznościami". Takiej nadzwyczajnej sytuacji z pewnością nie stanowi - zdaniem Sobolewskiego - "zbyt późne przyjście wyborców do lokali wyborczych".

 

- Odmienne rozumienie sprawy stwarza zagrożenie nieuzasadnionego, a co gorsze bezprawnego wpływu na proces decyzyjny wyborców, a w konsekwencji na wyniki wyborów - argumentował, powołując się na regulacje dot. ciszy wyborczej.

 

W ocenie Sobolewskiego stanowisko PKW pozostaje "poza uregulowaniami prawnymi, rażąco wykracza poza ustawowe kompetencje tego organu i stwarza zagrożenie dla uczciwości, przejrzystości i równości wyborów". Nie znajduje ono także - jak dodał pełnomocnik - "odzwierciedlenia w dotychczasowej praktyce działania najważniejszego organu wyborczego".

 

Według informacji, które pojawiły się w mediach i na portalach społecznościowych czas oczekiwania w kolejce po odbiór kart do głosowania miał sięgać nawet kilkudziesięciu minut.

mta/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie