Tydzień po poprzednim Austriacy chcą ponownego wysłuchania Polski w sprawie praworządności

Świat
Tydzień po poprzednim Austriacy chcą ponownego wysłuchania Polski w sprawie praworządności
PAP/EPA/Oliver Hoslet
Na zdjęciu wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Austriacka prezydencja chce, żeby unijni ambasadorowie zdecydowali w środę, czy chcą kolejnego wysłuchania Polski w kontekście art. 7 unijnego traktatu już za trzy tygodnie, w połowie października. We wstępnym porządku obrad na najbliższe posiedzenie Rady ds. Ogólnych, czyli spotkanie ministrów ds. europejskich, jest punkt zatytułowany: wysłuchanie Polski. Rada ma się odbyć 16 października.

"Tak samo jak lipcu chcemy, żeby delegacje wypowiedziały się w sprawie tego, czy chcą kolejnego wysłuchania Polski, czy nie" - poinformowało źródło z austriackiej prezydencji.

 

Ruch Austriaków budzi zaskoczenie w Brukseli, bo minął dokładnie tydzień od poprzedniego wysłuchania, w czasie którego z możliwości zadawania pytań skorzystało 12 państw członkowskich.

 

Niektórzy dyplomaci z zachodnioeuropejskich stolic uważają, że austriacka prezydencja chciałaby jak najszybciej przeprowadzić trzecie wysłuchanie, a później zakończyć proces, bo tak naprawdę nie chce się zajmować Polską w kontekście art 7. O takim scenariuszu (skonkludowania procesu w radzie, czyli de facto jego zakończeniu) od dłuższego czasu mówią niektórzy polscy dyplomaci w Brukseli.

 

Jednak wiele stolic jest temu przeciwnych. Jeden z dyplomatów z zachodniej Europy podkreślił, że wysłuchanie w przyszłym miesiącu nie ma sensu, bo minęło za mało czasu od poprzedniego i niewiele nowego wydarzyło się w kontekście praworządności w Polsce.

 

Polscy dyplomaci z kolei wskazują, że jeśli będzie taka wola stolic, to eksperci z Warszawy oraz minister ds. europejskich Konrad Szymański kolejny raz mogą tłumaczyć zawiłości reformy wymiaru sprawiedliwości. "Jeśli państwa członkowskie uznają, że jest taka potrzeba, to będziemy gotowi. Pytanie, czy jest to zasadne" - powiedział  jeden z dyplomatów z naszego kraju rezydujący w Brukseli.

 

Niewykluczone, że zachodnie stolice będą wolały poczekać i zdecydować o tym, by trzecie wysłuchanie było jednak w listopadzie albo w grudniu. Wówczas będzie już wiadomo, jak polski rząd zareaguje na ewentualne zarządzenie Trybunału Sprawiedliwości ws. zawieszenia ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

Z informacji ze źródeł w Brukseli wynika, że niezależnie od tego, czy większość będzie chciała wysłuchania już w przyszłym miesiącu, czy nie, sprawa nie zostanie zakończona. "W tej chwili na pewno nie kończymy" - oświadczył jeden z dyplomatów.

 

18 września w Brukseli odbyło się 2,5-godzinne wysłuchanie Polski na posiedzeniu Rady UE w ramach procedury z art. 7. traktatu unijnego. Przedstawiciele rządu RP bronili zmian w wymiarze sprawiedliwości, a wiceszef KE przekonywał, że sytuacja w Polsce pogorszyła się. - W kwestii ustawy o Sądzie Najwyższym KE użyje wszelkich instrumentów, jakie ma. Zapowiedział możliwość skierowania sprawy Polski do Trybunału Sprawiedliwoścu Unii Europejskiej - powiedział wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

 

Tydzień później, 24 września, unijni komisarze podjęli decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE skargi przeciwko Polsce w związku z zapisami ustawy o Sądzie Najwyższym - poinformowała w poniedziałek Komisja Europejska. Komisja wystąpiła o rozpatrzenie sprawy przez sędziów w Luksemburgu w trybie przyspieszonym.

 

- Polska jest gotowa do obrony swoich racji ustrojowych i prawnych przed TSUE - powiedziała w komentarzu rzeczniczka rządu.

 

Najbliższe posiedzenie Rady ds. Ogólnych zaplanowane jest na 16 października. Kolejne na 12 listopada oraz 11 grudnia.

 

PAP

 

hlk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie