Punkty za szczepienie przy rekrutacji do przedszkoli. Obywatelski projekt "Szczepimy, bo myślimy"

Polska
Punkty za szczepienie przy rekrutacji do przedszkoli. Obywatelski projekt "Szczepimy, bo myślimy"
Pixabay

Wprowadzenie punktów za szczepienie dzieci jako jednego z kryteriów przy przyjęciu do publicznych przedszkoli i żłobków zakłada obywatelski projekt ustawy "Szczepimy, bo myślimy". Jego autorzy podkreślają, że celem inicjatywy nie jest zmuszenie do szczepień, bo te są w Polsce obowiązkowe, ale profilaktyka, bo rośnie liczba rodziców uchylających się od szczepień ochronnych.

Pomysłodawcami akcji "Szczepimy, bo myślimy" i autorami projektu ustawy nowelizującego Prawo Oświatowe z 2016 r. są społecznik Robert Wagner i prawnik Marcin Kostka.  

 

Obaj zwracają uwagę na gwałtownie rosnącą liczbę rodziców, którzy uchylają się od obowiązkowych szczepień. W 2010 roku odmówiło zaszczepienia dzieci 3,5 tys. rodziców, w 2017 roku liczba ta wzrosła do ponad 30 tys.

 


Najwyższa Izba Kontroli już w 2016 roku wskazała na ten problem w swoim raporcie. Według Izby, że funkcjonujący w Polsce system szczepień obowiązkowych jest bezpieczny i działa sprawnie, ale systematycznie rośnie liczba niezaszczepionych dzieci. Z każdym rokiem (dane od 2010 do 2014 roku) o 40 proc.

 

Liczba osób uchylających się w latach 2011-2014 od realizacji obowiązkowych szczepień ochronnychŹródło: dane z kontroli NIK, biuletyn NIZP-PZH Szczepienia ochronne w Polsce
Liczba osób uchylających się w latach 2011-2014 od realizacji obowiązkowych szczepień ochronnych 

"Dla większości chorób przyjmuje się, że odporność populacyjną osiąga się przy zaszczepieniu co najmniej ok. 95 proc. populacji. Dlatego bardzo ważne wydaje się utrzymanie obowiązkowego systemu szczepień" - wskazywali autorzy raportu NIK.

 

NIK: liczby mogą być wyższe, bo lekarze nie przekazują danych

 

Kontrolerzy NIK podkreślili, że dane Państwowej Inspekcji Sanitarnej i NIZP-PZH o uchylających się od obowiązkowych szczepień ochronnych mogą być niekompletne, bo lekarze nie zawsze przekazują takie dane.

 

Połowa (6 z 12) skontrolowanych świadczeniodawców nie przekazywała w kwartalnych sprawozdaniach informacji o osobach uchylających się od szczepień obowiązkowych, pomimo że kontrola NIK takie osoby wykazała.


- Dziś na świecie mamy ponad 40 tys. zachorowań na odrę, a to tylko jedna z chorób. To właśnie te dane przelały u nas czarę goryczy. Uznaliśmy, że najwyższy czas działać i zapobiegać niż później leczyć - przekonuje Marcin Kostka.

 

Samorządy mają związane ręce


Ustawa ma umożliwić samorządom wprowadzenie szczepienia jako punktowanego kryterium przy przyjęciu do publicznych żłobków i przedszkoli. Działałaby na takiej samej zasadzie jak kryterium miejsca zamieszkania, rozliczania podatków, liczby rodzeństwa czy niepełnosprawności dziecka. Obecnie samorządy nie mają takiej możliwości, bo nie pozwalają na to obowiązujące przepisy.


- Parę lat temu próbowała to zrobić Częstochowa. Skończyło się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, który orzekł, że obecne prawo na to nie pozwala - powiedział Robert Wagner.


Aktywiści chcieli wprowadzić pilotażowo takie rozwiązanie również we Wrocławiu. Tu też urzędnicy powiedzieli, że na gruncie obowiązującego prawa nie da się tego zrobić.

 

Zwolnienie ze szczepienia


W projekcie wprowadzono roczny okres przejściowy od ogłoszenia ustawy, kiedy samorządy miałyby dowolność w tej sprawie. Później byłoby to stałe kryterium. Tym samym dzieci niezaszczepione miałyby trudniejszy dostęp do publicznych placówek.


Autorzy dokumentu proponują też możliwość zwolnienia dziecka z obowiązkowego szczepienia, jeśli są do tego przeciwwskazania medyczne.


Kluczowym punktem projektu jest zapis: "Niezależnie od kryteriów przyjęcia wskazanych w ustępach poprzedzających, w każdym przypadku, kryterium obowiązkowym przyjęcia kandydata do publicznego przedszkola, oddziału przedszkolnego w publicznej szkole podstawowej lub publicznej innej formy wychowania przedszkolnego jest przedłożenie zaświadczenia o posiadaniu przez kandydata wymaganych przepisami obowiązkowych szczepień ochronnych lub zaświadczenia potwierdzającego przeciwwskazania do szczepień przeprowadzanych zgodnie z harmonogramem wynikającym z obowiązujących przepisów".


Aby projekt ustawy "Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza – »Szczepimy – bo myślimy«"trafił do Sejmu, jej autorzy muszą zebrać 100 tys. podpisów.


grz/dro/  portalsamorzadowy.pl, PAP, polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze