Morawiecki: utrzymaliśmy naszą politykę i nie przyjmujemy żadnych uchodźców

Świat
Morawiecki: utrzymaliśmy naszą politykę i nie przyjmujemy żadnych uchodźców
PAP/Leszek Szymański

- Dzięki naszej wiarygodności utrzymaliśmy naszą politykę i nie przyjmujemy żadnych uchodźców; nieformalny szczyt dot. migracji w Salzburgu potwierdził to, co zostało ustalone w czerwcu - mówił po powrocie ze szczytu do Warszawy premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki na konferencji prasowej po powrocie ze szczytu podkreślił, że Polska wciąż angażuje się w pomoc dla uchodźców w krajach ich zamieszkania, jednak nadal sprzeciwia się ich przyjmowaniu.

 

- Mówimy o solidarności i podtrzymujemy tę solidarność w działaniu, a poprzez to jesteśmy wobec państw członkowskich (UE) po prostu wiarygodni - zaznaczył premier. - Dlatego mogę podsumować główny wątek bardzo trudnych rzeczywiście rozmów, że dzięki naszej wiarygodności utrzymaliśmy nasza politykę i zdecydowanie nie przyjmujemy żadnych uchodźców. Jest to potwierdzenie tego, o czym mówiliśmy od samego początku - podkreślił premier.

 

Morawiecki przypomniał, że poprzedni rząd twierdził, iż przyjmie "tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy" uchodźców. - I również prezydencja - przewodniczący Rady Europejskiej - też w swoim czasie miała politykę zgodną z polityką Niemiec, czyli ze skłanianiem, żeby nie powiedzieć wymuszaniem na państwach członkowskich przyjęcie uchodźców - zauważył szef rządu.

 

"Będziemy w sposób solidarny pomagać"

 

Przypomniał również o planach nakładania kar na państwa, które nie zgodzą się na przejęcie uchodźców. - My konsekwentnie staliśmy na stanowisku, że żadne kary nie mogą tutaj mieć miejsca, że będziemy w sposób solidarny pomagać (...) poprzez pomoc na miejscu w tych krajach, ale również poprzez odsyłanie z powrotem nielegalnych migrantów. I to jest to, co dzisiaj robimy - mówił Morawiecki.

 

W ocenie premiera, "wielki sukces tego szczytu polega na potwierdzeniu naszego stanowiska, że tymi procesami zarządzają suwerenne państwa członkowskie". - Nie może być narzucania woli ze strony innych instytucji. I Komisja Europejska, i Rada Europejska przyjęła w tym sensie polskie stanowisko - powiedział

 

Twarde stanowisko z państwami Grupy Wyszehradzkiej

 

- To jest twarde stanowisko Polski, które podtrzymaliśmy, łącznie z innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej, z Republiką Czeską, ze Słowacją i z Węgrami - mówił szef rządu. - To warto podkreślić, ponieważ być może wkrótce się okaże, że sukces ma wielu ojców i inni będą próbowali się ogrzać przy tych decyzjach - dodał.

 

Morawiecki relacjonował, że podczas rozmów wskazywał, iż kontrolowanie migracji to jest kwestia bezpieczeństwa i ochrony granic. W tym kontekście wskazał na propozycję reformy Frontexu, mającej swoją siedzibę w Warszawie agencji, która ma się w jeszcze w większym stopniu zajmować bezpieczeństwem granic zewnętrznych od strony zapobiegania nielegalnym migracjom. Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie jej uprawień oraz liczby pracowników aż do 10 tys. osób.

 

Polski premier przypominał, że już teraz pracownicy różnych służb polskich, straż graniczna, uczestniczą w misjach w Mołdawii i Gruzji, a wcześniej byli w Bułgarii i Grecji. - Jesteśmy bardzo aktywni w tej pomocy - wskazał Morawiecki. Zaznaczył, że Polska przekazała 50 mln euro dla krajów bałkańskich i południowego sąsiedztwa UE na infrastrukturę, rozwój sektora prywatnego oraz zrównoważony wzrost i tworzenie miejsc pracy. Chodzi o realizowaną za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) Inicjatywę Wzmocnienia Gospodarczego (Economic Resilience Initiative - ERI), której celem jest również zapobieganie migracji.

 

Polska gotowa do współpracy z państwami afrykańskimi

 

Morawiecki zadeklarował, że Polska jest gotowa świadczyć pomoc również w kontekście Frontexu; zastrzegł przy tym, że wzmocnienie tej agencji musi być związane z negocjacjami dotyczącymi przyszłego wieloletniego budżetu UE. - Należne nam środki związane z polityką rolną, z polityką spójności nie mogą ucierpieć na skutek zwiększenia wydatków w tym zakresie. Bardzo o to dbamy i mamy też pozytywne sygnały z tego procesu negocjacyjnego - oświadczył szef polskiego rządu.

 

Z jego słów wynika, że Polska jest gotowa do współpracy z państwami afrykańskimi, żeby odsyłać tych, którzy nielegalnie znajdą się na terytorium UE, ale też by na miejscu, np. w krajach Afryki Północnej blokować nielegalną migrację. - Chcemy ukrócić zbrodniczy proceder przemytu ludzi - zaznaczył Morawiecki.

 

"Brexit to kolejny element dezintegracji Zachodu"

 

Innym tematem szczytu - mówił Morawiecki - był Brexit. Premier podkreślił, że Polska jest krajem, który "stara się przełamać impas" i - mimo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii - zapewnić przewidywalność dla przedsiębiorców i obywateli.

 

- Jest, oczywiście, kwestia Irlandii, gdzie my wykazujemy pełną solidarność i we współpracy z Michelem Barnierem - głównym negocjatorem, z którym się spotkam niedługo - jesteśmy krajem, który konstruktywnie stara się zapewnić to, żeby współpraca między Polską a Wielką Brytanią, po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, nie ucierpiała, żeby ona była taka jak do tej pory, możliwie taka jak do tej pory - dodał szef rządu.

 

Morawiecki ocenił, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE, to "kolejny element dezintegracji Zachodu" i zmniejszenia konsolidacji pozycji Unii względem "pewnych sił, które nie działają na korzyść Unii, Europy, czy USA". Premier wymienił tu Daleki Wschód, Chiny oraz Rosję. - Utrzymanie spójności i spoistości całego Zachodu jest bardzo ważne, to też podkreśliłem dziś wielokrotnie - dodał szef rządu.

 

PAP

mos/zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze