Premier: coraz większa liczba państw przekonuje się, że relokacja nie jest najlepszym rozwiązaniem

Świat

- Coraz większa liczba państw przekonuje się, że relokacja i przymusowe koszty związane z nieprzyjmowaniem uchodźców nie są najlepszym rozwiązaniem - mówił w czwartek na konferencji, podczas pierwszego dnia szczytu UE, premier Mateusz Morawiecki.

- Bardzo się cieszę, bo po różnych bilateralnych rozmowach i kuluarowych i oficjalnych, które odbyłem i odbywamy okazuje się, że coraz większa liczba państw przekonuje się co do tego, że najlepszym rozwiązaniem nie są żadne przymusowe relokacje lub przymusowe ponoszenie kosztów związanych z nieprzyjmowaniem uchodźców - powiedział premier.

 

Jak dodał kluczowa w kontekście migracji jest rozbudowana współpraca przy pomocy państwom pochodzenia migrantów i uchodźców oraz wzmocniona współpraca na granicach zewnętrznych UE.

 

Premier podkreślił, że Polska od początku prezentowała bardzo konsekwentne i spójne podejście w tej kwestii, a coraz większa liczba przekonuje się o słuszności tego podejścia.

 

Morawiecki zaznaczył, że stanowisko Włoch w sprawie migracji przesuwa się także w kierunku ochrony granic zewnętrznych UE. - Uznajemy pełne prawo państw suwerennych do ochrony swoich granic - powiedział szef rządu.

 

Stwierdził też, że do tego stanowiska zbliża się także stanowisko szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

 

"Staramy się tworzyć fundament współpracy pomiędzy UE a USA"

 

Premier w kontekście spotkania z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem podkreślił, że dają się odczuć "różnego rodzaju napięcia transatlantyckie" oraz krytyczne opinie wobec Stanów Zjednoczonych.

 

- Te opinie były z mojego punktu widzenia, z punktu widzenia naszego rządu czasami bardzo daleko idące, zbyt ostre i dlatego zabrałem głos w tej części, również wskazując na ogromną wagę relacji transatlantyckich - powiedział premier.

 

- To nie jest wielka tajemnica, że są państwa, które ze względu na te napięcia handlowe, gospodarcze z USA, postrzegają współpracę w ramach NATO przez ten pryzmat. Stanowisko Polski jest tutaj jednoznacznie konstruktywne - staramy się tworzyć fundament współpracy pomiędzy UE a USA na polu polityki obronnej, ale również całej geopolityki - dodał.

 

Morawiecki stwierdził, że polski rząd działa na rzecz stabilizacji dotychczasowego układu transatlantyckiego. - Jest to niezwykle ważne i pewne krytyczne głosy, które były, pojawiły się, uważam za mocno niebezpieczne, niepokojące z punktu widzenia stabilności, trwałości Sojuszu - dodał.

 

"Niektóre kraje nadużywają systemu prawnego, by być czymś w rodzaju raju podatkowego"

 

Premier poinformował, że czwartkowe rozmowy na unijnym szczycie dotyczyły także architektury finansowej, w tym handlu oraz podatków.

 

- Tutaj Polska zaznacza bardzo mocno swoją pozycję. Ja również zabrałem głos poprzez podkreślenie, jak wiele UE traci na skutek braku odpowiednich instrumentów, priorytetów w obszarze luki podatku VAT i również pobłażliwości wobec rajów podatkowych - mówił Morawiecki.

 

Szef polskiego rządu ocenił, że z tytułu luki podatku VAT UE traci rocznie ok. 155 mld euro.

 

- Polska ten głos bardzo mocno tutaj zaznacza i liczę na to, że razem z Francją, Niemcami będziemy w stanie wyperswadować również niektórym krajom członkowskim UE, bo tutaj niektóre państwa nadużywają swojego systemu prawnego po to, żeby de facto być czymś w rodzaju raju podatkowego - stwierdził premier.

 

- Wszystkie możliwe instrumenty chcemy wykorzystać po to, żeby nie można było omijać płacenia podatków, jak do tej pory - dodał Morawiecki.

 

Premier: cały czas czekamy na zwrot wraku

 

Premier Morawiecki powiedział, że na szczycie unijnym poruszył kwestię zwrotu Polsce wraku samolotu Tu-154M.

 

- W kontekście dyskusji dotyczącej lotu MH17 malezyjskiej linii, który został zestrzelony nad Ukrainą przez pocisk (...) należący do armii rosyjskiej, (...) przypomniałem moim koleżankom i kolegom z Rady Europejskiej o katastrofie samolotu Tu-154 i o fakcie, że cały czas czekamy na zwrot wraku - powiedział Morawiecki.

 

Zaznaczył, że ta dyskusja jest o tyle trudniejsza, "dlatego że tu działamy w reżimie, który niestety w 2010 r. wyjął ten temat spod jurysdykcji polskiej". - W przypadku katastrofy samolotu MH17 sytuacja jest inna. Jest lepsze, mocniejsze oparcie ze strony ONZ. Będziemy jednak domagać się prawdy i zwrotu wraku tego samolotu - powiedział premier.

 

Bez dostępu do wraku

 

Wrak samolotu Tu-154 od 2010 r. znajduje się na płycie lotniska w Smoleńsku. Moskwa twierdzi, że nie może przekazać go Polsce, dopóki nie zakończy swojego śledztwa w sprawie katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.

 

Dostępu do wraku nie ma. Podobnie jak w poprzednich latach jedynym sposobem na zobaczenie go jest wejście na ostatnie piętro bloków sąsiadujących z lotniskiem. Widać stamtąd, że na miejscu przykrywającego dotąd wrak samolotu prowizorycznego hangaru z drewna i brezentu stoi obecnie blaszana konstrukcja. Szczątki samolotu nie są widoczne.

 

Przedstawiciele polskich władz wielokrotnie poruszali w rozmowach ze stroną rosyjską sprawę zwrotu Polsce wraku Tu-154M.

 

- Za każdym razem, przy każdej możliwości, domagamy się zwrotu wraku - powiedział w kwietniowym wywiadzie dla PAP prezydent Andrzej Duda.

 

- Wielokrotnie wskazywaliśmy na brak podstaw dla dalszego przetrzymywania wraku samolotu Tu-154 oraz czarnych skrzynek. Są one własnością polską, a ich zwrot jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale także moralnym - mówił podczas marcowego expose w Sejmie minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

 

Zestrzelony samolot Malaysia Airlines

 

Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines (wykonujący lot MH17), lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą, na obszarze kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

 

W maju międzynarodowa ekipa śledcza poinformowała, że szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który w 2014 roku zestrzelił samolot Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą, pochodził z rosyjskiej jednostki wojskowej. Nie wskazano jednak, kto dokładnie wystrzelił rakietę. Strona rosyjska zaprzecza, jakoby miała cokolwiek wspólnego z zestrzeleniem tego samolotu.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze