Firmy sprzątające miasta mogą stracić kontrakty. Winne auta elektryczne

Polska
Firmy sprzątające miasta mogą stracić kontrakty. Winne auta elektryczne
Flickr/Sludge G/Zdjęcie ilustracyjne

Samorządy i przedsiębiorcy biją na alarm: od 2020 roku możemy płacić więcej za wywóz śmieci, ale w wielu średnich i dużych miastach może być brudno. Wszystko przez rygorystyczne przepisy ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Z przepisów wynika, że za kilkanaście miesięcy firmy zajmujące się utrzymaniem czystości i zbieraniem śmieci będą musiały mieć w swoim taborze 10 proc. pojazdów elektrycznych. Jeśli nie - stracą kontrakty - wyjaśnia gazeta.

 

Elektryczne będą musiały być śmieciarki, odśnieżarki, zamiatarki itp. Wszystko po to, by chronić środowisko naturalne - podaje dziennik.

 

Cel jest szczytny, ale sposób jego realizacji budzi poważne zastrzeżenia. Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich do spraw legislacji, powiedział gazecie, że "to nieuzasadnione i nieracjonalne". "Takich elektrycznych pojazdów nie ma. Firmy, które je produkują, dopiero testują prototypy. Pierwsze mają się pojawić w 2020 roku" - dodał.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze