Sąd odwołał trzy terminy rozpraw w procesie odwoławczym lekarzy Jerzego Ziobry

Polska
Sąd odwołał trzy terminy rozpraw w procesie odwoławczym lekarzy Jerzego Ziobry
WikimediaCommons/Tennessee123/CC BY-SA 3.0

Krakowski Sąd Okręgowy odwołał trzy terminy zaplanowanych na wrzesień rozpraw w procesie odwoławczym lekarzy leczących Jerzego Ziobrę, ojca ministra sprawiedliwości - poinformowało w środę biuro prasowe sądu w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej sądu.

Odwołane zostały rozprawy z 4, 7 i 17 września "z uwagi na obiektywną przeszkodę - niemożność wezwania na terminy rozpraw któregokolwiek z biegłych, odnośnie których dopuszczono dowód z ich przesłuchania". Kolejny termin rozprawy to 24 września; następne wyznaczono na październik.

 

Jerzy Ziobro, ojciec obecnego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie, w 2011 r. rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia. W 2016 r. do sprawy po stronie oskarżycieli przystąpiła prokuratura i proces toczył się z oskarżenia publicznego.

 

W procesie oskarżonymi są: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, a obecnie szef II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych prof. UJ Dariusz Dudek (wyraził zgodę na podawanie nazwiska), lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

 

Pacjent "narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia"

 

Lekarzy oskarżono, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł". Zarzuty dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia - m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej (założenie stentów) zamiast operacji kardiochirurgicznej (wszczepienia by-passów), braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym.

 

W toku procesu oskarżeni nie przyznali się do winy i odmówili odpowiedzi na pytania oskarżycieli oraz ich pełnomocnika.

 

W lutym ub.r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta i uniewinnił czwórkę lekarzy. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zebrany materiał dowodowy - wiarygodny i miarodajny w ocenie sądu - nie daje podstaw do przyjęcia, że postępowanie oskarżonych nosiło cechy błędu medycznego, skutkującego narażeniem pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Natomiast zaistniałe w przebiegu leczenia komplikacje i powikłania zdrowotne należy uznać za niepowodzenie lecznicze, mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka - stwierdził sąd.

 

Apelacje od wyroku wnieśli oskarżyciel publiczny i pełnomocnicy trojga oskarżycieli posiłkowych oraz oskarżyciel posiłkowy Witold Ziobro. Wśród przytoczonych w apelacjach szczegółowych zarzutów znalazły się m.in. sformułowania o narażeniu pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niestosowanie się do standardów wiedzy medycznej, zatajenie przed rodziną licznych powikłań i zawału okołooperacyjnego, braki w dokumentacji, brak konsultacji kardiochirurgicznej, pozostawienie powikłań bez zaopatrzenia, odstawienie leku, brak reakcji na stan pacjenta i pozostawienie go cierpiącego.

 

Sąd miał rozpoznać apelacje w listopadzie i grudniu 2017 r.

 

Początkowo sąd miał rozpoznać apelacje w listopadzie i grudniu ub.r., ale po odwołaniu ówczesnej prezes Sądu Okręgowego przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, sąd wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przeniesienie sprawy do innego sądu dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Uznał, że odwołanie prezes może być uznane przez opinię publiczną jako próba wywarcia nacisku na sąd i budzić wątpliwości co do jego bezstronności. Sąd Najwyższy nie podzielił tego stanowiska i sprawa pozostała do rozpoznania przed krakowskim sądem.

 

Proces odwoławczy rozpoczął się w kwietniu, w tym samym miesiącu planowane było zakończenie sprawy. W toku rozprawy odwoławczej prokurator złożył jednak wniosek o dopuszczenie dowodu z protokołów przesłuchania trójki biegłych, którzy w innym postępowaniu, dotyczącym zawyżania kosztów opinii lekarskiej w tej sprawie, zeznawali w charakterze świadków.

 

Sąd oddalił ten wniosek. Uznał, że jest on niedopuszczalny z mocy ustawy i zmierzał de facto do weryfikacji opinii medycznej, będącej wynikiem pracy zespołowej. Jednocześnie dopuścił dowód z przesłuchania czterech biegłych lekarzy, uczestniczących w wydawaniu opinii lekarskiej, w zakresie rozbieżności w ich opiniach cząstkowych i opinii głównej, oraz faktycznego zakresu i charakteru opiniowania. W maju i czerwcu odbyły się pierwsze przesłuchania biegłych przed sądem.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze