Pijany Ukrainiec chciał ścigać się z policjantami. Na światłach zaczął odliczać "adin, dwa, tri"

Polska
Pijany Ukrainiec chciał ścigać się z policjantami. Na światłach zaczął odliczać "adin, dwa, tri"
pixabay/InstaWalli
Zdjęcie ilustracyjne

Policjanci z Katowic zatrzymali się na światłach w centrum miasta w nieoznakowanym radiowozie. Obok nich stanęła łada, której kierowca zaczął prowokować funkcjonariuszy do wyścigu. Mężczyzna machał przez otwartą szybę, naciskał pedał gazu i głośno odliczał po rosyjsku. Po zatrzymaniu okazało się, że obywatel Ukrainy jest pod wpływem alkoholu. Próbował też wręczyć policjantom 200 zł łapówki.

"Kiedy światło zmieniło się na zielone, ruszył z piskiem opon, obserwując, czy wyścig się zaczął. Rozpoczął się, ale pościg, a na dachu goniącego go samochodu pojawił się niebieski »kogut« i zawyły policyjne syreny" - napisali policjanci w poniedziałkowym komunikacie.

 

Kierowca, którym okazał się 21-letni obywatel Ukrainy, natychmiast zatrzymał swoją ładę. Badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

 

21-latek próbował wręczyć policjantom 200 złotych łapówki i zapewnił, że dopłaci im jeszcze 400 zł, jeśli puszczą go wolno.

 

Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzuty korupcji i kierowania w stanie nietrzeźwym. Objęto go również policyjnym nadzorem.

 

Obywatel Ukrainy może trafić do więzienia na 8 lat.

 

polsatnews.pl

bas/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze