Nielegalne wyścigi motocyklistów na zakopiance. Policja mówi "dość"

Polska

- Droga publiczna nie może być torem wyścigowym, nie będzie tolerancji dla kierujących motocyklami, którzy zagrażają innym uczestnikom ruchu - powiedziała polsatnews.pl rzeczniczka policji w Nowym Targu mł. asp. Dorota Garbacz. Już od pewnego czasu motocykliści organizują w niedziele "zloty" w rejonie Chabówki na zakopiance. Urządzają wyścigi, a swoimi wyczynami chwalą się w internecie.

Zakopianka w rejonie miejscowości Chabówka biegnie łagodnymi serpentynami. Motocykliści określają ten fragment drogi "torem wyścigowym" lub "patelnią" i urządzają tam nielegalne wyścigi.

 

Najbliższe ich spotkanie ma się odbyć w niedzielę. Policja zapowiada, że w ramach akcji "majowy weekend" na drogi wyjedzie znacznie więcej funkcjonariuszy, którzy szczególną uwagę zwrócą na odcinek zakopianki, który motocykliści zamienili w tor wyścigowy.

 

Nie będzie tolerancji

 

- Nie będzie tolerancji dla kierujących, którzy  swoim zachowaniem i stylem jazdy stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Szczególną uwagę funkcjonariusze zwrócą na przypadki nieprawidłowego wyprzedzania i wymuszania pierwszeństwa przejazdu, przekraczania dopuszczalnej prędkości - powiedziała mł. asp. Dorota Garbacz.

 

Dodała, że policja nie może zakazać motocyklistom jazdy w tym miejscu, ale będzie ich surowo karać za łamanie przepisów.

 

Motocykliści na swoim koncie na Facebooku publikują zdjęcia i filmy ze "zlotów". Umieścili m.in. nagranie z wypadku, do którego doszło 15 kwietnia, w dniu inauguracji sezonu motocyklowego.

 

Mogło dojść do tragedii

 

Na filmie widać jak mężczyzna na ścigaczu nagle przekoziołkował i wzbił się w powietrze. Motocykl spadł kilkadziesiąt metrów dalej na przeciwległy pas ruchu tuż przed jadącymi z naprzeciwka samochodami.

 

Po upadku motocyklista wstał o własnych siłach i poszedł po rozbitą maszyny. 

 

 

Drogowcy, aby ukrócić brawurową jazdę, zamontowali w ubiegłym roku wypukłe czerwone pasy i ustawili znaki z ograniczeniem prędkości do 60 km/h.

 

Rozwiązanie nie do końca się sprawdziło, bo motocykliści nie zrezygnowali z organizowania w tym miejscu wyścigów.

 

polsatnews.pl

 

 

 

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze