Zmiana na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka. Nowoczesna apeluje o poparcie Ewy Jarosz

Polska
Zmiana na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka. Nowoczesna apeluje o poparcie Ewy Jarosz
zdj. archiwalne/Polsat News

Nowoczesna zaapelowała w piątek o poparcie Ewy Jarosz na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka i odrzucenie kandydatury rekomendowanej na to stanowisko przez PiS Sabiny Zalewskiej, która - zdaniem polityków tej partii - nie gwarantuje że będzie ona reprezentować interesy dzieci.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła na piątkowej konferencji prasowej, że jeśli rzecznikiem zostanie Sabina Zalewska, związana ściśle z PiS, "to w przyszłości nie dowiemy się, co się źle dzieje w polskiej szkole".

 

Z informacji podanych przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że dr Sabina Zalewska jest psychologiem rodziny, pedagogiem społecznym i mediatorem rodzinnym. "Tygodnik Powszechny" przywołał niedawno jedną z publikacji kandydatki PiS. Pisała w niej m.in. o "postępie pajdokracji (rządów dzieci - red.)", za jej przejaw uznając m.in. "objęcie dzieci ochroną prawną, mającą zabezpieczyć je od rzekomego zagrożenia despotyzmem rodziców", "zakaz karania fizycznego za nieposłuszeństwo", a także "potrzebę tworzenia różnych urzędów w rodzaju Rzecznika Praw Dziecka". Dodatkowo, według "Tygodnika Powszechnego", w publikacji "Pomiędzy prawami dziecka a pajdokracją" znajdują się fragmenty skopiowane z 12 źródeł.

 

Sabina Zalewska odrzuciła zarzut plagiatu. Twierdzi, że autorka artykułu opierała się na szkicach zamieszczonych na jej stronie internetowej, które różniły się od ostatecznej treści publikacji naukowych. 

 

"Tygodnik" odniósł się do tego stanowiska.

 

 

Sytuacja uczniów klas siódmych

 

Zdaniem polityka Nowoczesnej Marka Szolca, kandydatka PiS "nie daje żadnej gwarancji, że prawa dziecka będą przestrzegane, że polska młodzież będzie miała swojego reprezentanta przed centralnymi organami państwa i że ten urząd będzie dobrze współpracował z tysiącami osób, którym szczerze na sercu leży dobre działanie systemu edukacji, ochrona praw młodzieży, ochrona praw dziecka".

 

- Jeszcze raz apelujemy, żeby ten jeden urząd, ten jeden szczególny urząd, bo dający głos osobom, które inaczej nie mogą przemówić, nie został obsadzony przez niekompetentną zwolenniczkę akceptowania przemocy wobec dzieci. Chcemy, że w atmosferze konsensusu społecznego została na to stanowisko wybrana prof. Ewa Jarosz - mówił.

 

Również szefowa Nowoczesnej wezwała do poparcia kandydatury Ewy Jarosz. - Apelujemy do Prawa i Sprawiedliwości, żeby postawili na rzecznika, który wywodzi się ze środowisk społecznych, rzecznika popieranego wiele klubów, bo przez trzy kluby poselskie - żeby poparli panią Ewę Jarosz - powiedziała. Jak dodała, pełnienie przez Ewę Jarosz funkcji RPD będzie kontynuacją prac kończącego kadencję Marka Michalaka.

 

Politycy Nowoczesnej nawiązali też do opublikowanego przez Michalaka raportu, z którego wynika, że najczęściej zgłaszanymi dyrektorom przez uczniów i rodziców problemami są: nadmiar nauki (odpowiednio 80 proc. i 78 proc.), prac domowych (41 proc. i 36 proc.), sprawdzianów (30 proc. i 24 proc.) i kartkówek (29 proc. i 15 proc.), a także problemy związane z przemocą rówieśniczą (17 proc. i 21 proc.).

 

Michalak zwrócił się do szefowej MEN Anny Zalewskiej o podjęcie działań zmierzających do poprawy sytuacji uczniów ostatnich klas szkoły podstawowej, a także o włączenie tej problematyki do zadań realizowanych w sposób szczególny przez kuratorów oświaty w ramach nadzoru pedagogicznego.

 

- Deforma minister Zalewskiej doprowadziła do sytuacji, w której ten rocznik, czyli ci siódmoklasiści, którzy teraz idą do ósmych klas, będą walczyć o miejsca w liceach z rocznikiem dzieci gimnazjalnych - to będą równoległe klasy, ale tych klas będzie mniej, czasami więcej w poszczególnych liceach, ale w skali kraju zdecydowanie mniej niż w zwykłym roczniku - powiedziała Lubnauer.

 

Według niej z punktu widzenia dzieci oznacza to "z jednej strony stres związany z tym, że nie dostaną się do wymarzonej szkoły, z drugiej strony dużo gorsze potem warunki edukacji, ponieważ liceum, które dotychczas przyjmowało cztery klasy, teraz będzie przyjmować 10 klas zmuszone przez władze".

 

27 sierpnia koniec kadencji rzecznika

 

Lubnauer powiedziała, że związku z raportem RPD politycy Nowoczesnej zwracają się z prośbą o przedstawienie na najbliższym posiedzeniu Sejmu informacji dotyczącej "sytuacji obecnych uczniów przechodzących z klasy siódmej do ósmej". - Uważamy, że fakt, iż nie zajęto się tym rocznikiem, fakt, że potraktowano ich eksperymentalnie - zrobiono eksperyment na dzieciach, świadczy jak najgorzej o minister Zalewskiej, która powinna odejść, powinna zostać zdymisjonowana - dodała.

 

27 sierpnia swoją kadencję kończy obecny Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. RPD powołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek marszałka Sejmu, marszałka Senatu, grupy co najmniej 35 posłów lub co najmniej 15 senatorów. Wnioski składa się marszałkowi Sejmu najpóźniej 30 dni przed upływem kadencji. Do tej pory zgłoszeni na to stanowisko zostali: kandydatka Prawa i Sprawiedliwości Sabina Zalewska, prof. Ewa Jarosz z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz dr Paweł Kukiz-Szczuciński, którego wystawił ruch Kukiz'15. Sejm być może zajmie się wyborem nowego RPD na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które ma się odbyć w dniach 11-14 września.

 

PAP, polsatnews.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze