"W takiej formie Legia przegrałaby nawet z dziećmi z Bullerbyn". Komentarze po klęsce

Polska
"W takiej formie Legia przegrałaby nawet z dziećmi z Bullerbyn". Komentarze po klęsce
PAP/EPA/JULIEN WARNAND

"Stało się jednak to w co trudno było uwierzyć! Remis i poziom gry legionistów jest ciężką porażką! - napisał na Twitterze trener Andrzej Strejlau, po odpadnięciu Legii Warszawa z kwalifikacji europejskich pucharów. "Ekstraklasa? Najlepsza amatorska liga w Europie" - skomentował z kolei były zawodnik m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań Jarosław Araszkiewicz.

Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe z F91 Dudelange z Luksemburga 2:2 (1:2) w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Mistrzowie Polski pierwszy mecz przegrali u siebie 1:2 i odpadli z rozgrywek. Z LE pożegnali się również Lech Poznań, który przegrał na własnym stadionie z belgijskim KR Genk 1:2, oraz Jagiellonia Białystok, która uległa na wyjeździe KAA Gent 1:3.

 

Najwięcej emocji wzbudziła postawa Legii, która nie dała rady wyeliminować drużyny z ligi, która ma status amatorski i sklasyfikowana jest na szarym końcu w rankingu UEFA.

 

"Kelnerzy z Luksemburga"

 

Na porażkę w dwumeczu "Wojskowych" ostro zareagowali internauci. Na zespół z Łazienkowskiej po raz kolejny w ciągu ostatniego tygodnia, wylała się fala krytyki.

 

 

Poseł Kukiz15 Jerzy Kozłowski uważa, że za "katastrofę" w wykonaniu mistrza Polski w głównej mierze odpowiada właściciel klubu, który jego zdaniem nie sprawdził się w tej roli.  

 

 

Komentator piłkarski Andrzej Twarowski, zwrócił natomiast uwagę na egzotykę pogromcy Legii.   

 

 

Emocjonalnie na "wyczyny" polskich drużyn w Europie zareagował komentator Polsat Sport - Roman Kołtoń, który w swoim twitterowym wpisie przywołał słowa byłego piłkarza Jarosława Araszkiewicza.

 

 

Dziennikarz Krzysztof Stanowski przewrotnie starał się znaleźć plusy zaistniałej sytuacji. "Niewiele krajów może powiedzieć z pełnym przekonaniem, że żadna drużyna nie przegra meczu w pucharach przez kolejne 10 miesięcy" - napisał założyciel portalu Weszło.  

 

 

Michał Pol wyczyny polskich klubów w europejskich pucharach zilustrował obrazkiem nie wymagającym komentarza.  

 

 

 

Oburzenia postawą polskich drużyn, a w szczególności Legii, nie kryła również posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.

 

 

 

Rozgoryczony poziomem gry Legionistów był również trener Andrzej Strejlau.

 

 

Jeden z internautów zwrócił natomiast uwagę, że Polska znalazła się w "doborowym" towarzystwie.

 

 

Dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek ironicznie zwrócił natomiast uwagę na fakt, że wprawdzie przygoda polskich klubów w pucharach już się zakończyła, ale ciągle jest o co grać.

 

 

Mimo fatalnych wyników polskie kluby nie kończą tegorocznej przygody z międzynarodowymi rozgrywkami z pustymi rękami.

 

 

Meczu tym razem nie oglądał Jarosław Gowin. Polityk, który był bardzo zawiedziony wynikiem pierwszego spotkania, tym razem zdał się na relację swoich współpracowników.

 

 

Przyczynę porażki wszystkich polskich drużyn znalazł rysownik Andrzej Milewski.

 

 

Nieco inne zdanie miał na ten temat Ricardo Sa Pinto, który w poniedziałek zadebiutował w roli trenera Legii. Portugalczyk na pomeczowej konferencji prasowej obarczył winą za odpadnięcie "Wojskowych" z rozgrywek... sędziego.

 

 

Postawę Legionistów w tegorocznych pucharach "docenili" kibice Legii, którzy po meczu w Luksemburgu "podziękowali" swoim zawodnikom.

 

 

polsatnews.pl

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze