Morawiecki miał zablokować zakup australijskich fregat dla polskiej Marynarki Wojennej

Polska
Morawiecki miał zablokować zakup australijskich fregat dla polskiej Marynarki Wojennej
wikimedia.org/

Prezydent Andrzej Duda przybył w piątek z wizytą do Australii. Jednym z głównych jej celów miało być podpisanie listu intencyjnego na zakup używanych fregat Adelaide dla polskiej Marynarki Wojennej. Według nieoficjalnych informacji dziennika "Polska The Times", transakcję zablokował premier Morawiecki. Przeciwny zakupowi jest też minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Zdaniem ministra Gróbarczyka zakup używanych fregat zahamowałby proces budowy w polskich stoczniach nowych okrętów obronnych typu korweta w ramach programów Czapla i Miecznik.

 

W piątek w mediach pojawiły się informacje, że Polska może nie zakupić australijskich fregat typu Adelaide. Decyzję miał zablokować premier Mateusz Morawiecki.

 

 

- Ewentualne pozyskanie australijskich fregat, jako rozwiązanie pomostowe, zasługuje na rozważenie - powiedział w piątek zastępca szefa BBN Dariusz Gwizdała. Dodał, że spodziewa się, iż szef MON, który także przyleci w piątek do Australii, poruszy ten temat.

 

 

- Spodziewamy się, że w czasie wizyty w Australii minister obrony, wśród spraw związanych ze współpracą w zakresie bezpieczeństwa, poruszy kwestie ewentualnego pozyskania australijskich fregat - powiedział Gwizdała. Zaznaczył, że więcej na ten temat będzie można powiedzieć po powrocie delegacji.

 

Nowe jednostki w służbie najwcześniej za 10 lat

 

Podkreślił, że "działania w tej sprawie prowadzi rząd i on też podejmuje decyzje co do ewentualnego zakupu, rozważając wszelkie argumenty za i przeciw". - Z tym, że musimy pamiętać przede wszystkim o pilnych potrzebach Marynarki Wojennej - dodał Gwizdała.

 

- W naszej ocenie - biorąc pod uwagę zagrożenia na Bałtyku, zobowiązania sojusznicze, a także stan Marynarki Wojennej - posiadanie okrętów klasy fregata jest pożądane. Dlatego ewentualne pozyskanie australijskich jednostek, jako rozwiązanie pomostowe, jest kierunkiem wartym rozważenia, do czasu, kiedy polski przemysł stoczniowy nabędzie kompetencji do produkcji tego rodzaju okrętów - powiedział.

 

- Nowe jednostki wybudowane w polskich stoczniach będą mogły wejść do służby najwcześniej za ok. 10 lat. Polska Marynarka Wojenna niestety nie ma tyle czasu i stąd koncepcja rozwiązania pomostowego. Ważne jest także, aby w dyskusji o ewentualnym pozyskaniu fregat opierać się na merytorycznej wiedzy, nie zaś obiegowych opiniach - powiedział Gwizdała.

 

W minioną niedzielę szef MON mówił w TV Trwam, że trzeba zadbać o to, by "polskie stocznie się odradzały, żeby budowały okręty dla Marynarki Wojennej", ale też "zadbać o okręty już teraz, gdyż te, którymi dysponuje obecnie Marynarka Wojenna są już bardzo wiekowe".

 

Błaszczak zaznaczył, że okręty w polskich stoczniach są i będą budowane, a w zeszłym roku oddano do użytku jeden z takich okrętów. "Jeśli chodzi o fregaty z Australii, to Marynarka Wojenna musi mieć okręty, którymi może dysponować tu i teraz" - powiedział wówczas szef MON.

 

Fregaty wielozadaniowe głównymi okrętami

 

 

Adelaide to zmodyfikowane do potrzeb Australii zaprojektowane w USA fregaty klasy Oliver Hazard Perry - dwie jednostki tej klasy przekazane przez Stany Zjednoczone Polsce, gdzie otrzymały nazwy Kościuszko i Pułaski. Australijskie fregaty zostały zmodernizowane przed 10 laty, otrzymując m. in. nowy system obrony przeciwlotniczej. Za zakupem używanych - lecz nowocześniejszych niż polskie fregaty Kościuszko i Pułaski - jednostek opowiadało się wielokrotnie BBN.

 

Przygotowana pod patronatem Biura BBN Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego (oprócz BBN podpisali się pod nią m. in. przedstawiciele Akademii Marynarki Wojennej i think tanku Rada Budowy Okrętów) zakładała, że głównymi okrętami Marynarki Wojennej RP będą fregaty wielozadaniowe.

 

Zarazem program modernizacji sił morskich przygotowany jeszcze za rządów PO-PSL przewidywał budowę mniejszych jednostek - patrolowców i okrętów obrony wybrzeża (korwet). Budowę jednostek tych typów zakładały programy Czapla i Miecznik. W marcu ub. r. dyrektor departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi BBN gen. bryg. Jarosław Kraszewski informował, że prace nad pozyskaniem fregat są zaawansowane.

 

Pierwsza w historii wizyta

 

W czasie czterodniowej wizyty w Australii Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda odwiedzą Melbourne, Canberrę oraz Sydney. Natomiast podczas dwudniowego pobytu w Nowej Zelandii prezydent i pierwsza dama odwiedzą Wellington i Auckland.

 

W czasie wizyty w Australii prezydent m.in. weźmie udział w Polsko-Australijskim Forum Energetycznym oraz spotka się z najważniejszymi władzami kraju, a także z Polonią. Właśnie od wymiaru polonijnego i historycznego rozpocznie się wizyta polskiego prezydenta w Australii.

W sobotę po południu miejscowego czasu w Government House w Melbourne Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda wezmą udział w przyjęciu wydanym przez gubernator stanu Wiktoria Lindę Dessau z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. W jego trakcie przewidziane jest wystąpienie prezydenta.

 

Z kolei w niedzielę przed południem prezydent będzie uczestniczył w uroczystości w Mauzoleum Pamięci w Melbourne poświęconej wspólnym walkom polskich i australijskich żołnierzy pod Tobrukiem. Tam również Andrzej Duda będzie miał wystąpienie. Po południu tego dnia para prezydencka spotka się z miejscową Polonią. Prezydent zabierze głos i wręczy też odznaczenia państwowe zasłużonym działaczom polonijnym.

 

Pierwsza w historii wizyta prezydenta Polski w Australii i Nowej Zelandii ma dotyczyć spraw politycznych, gospodarczych, obronnych i polonijnych. Zaplanowano rozmowy Andrzeja Dudy z najważniejszymi politykami obu krajów oraz podpisanie licznych umów bilateralnych - poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

 

PAP, Polska The Times, polsatnews.pl

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze