Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w wyniku ataków hipopotamów

Świat
Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w wyniku ataków hipopotamów
Wikimedia Commons/Nevit Dilmen/zdj/ilustracyjne

Chiński turysta zginął w wyniku ataku hipopotama. Mężczyzna robił zdjęcia na brzegu jeziora Naivasha w Kenii w Rift Valley. Kilka godzin wcześniej, w tym samym miejscu, zginął rybak - poinformowały władze w niedzielę.

Drugi chiński turysta został ranny podczas ataku hipopotama w sobotę wieczorem i został odwieziony do lokalnego szpitala w Naivasha, w południowo-zachodniej Kenii, 91 km na południowy wschód od Nairobi - poinformowały kenijskie służby ochrony przyrody.

 

W tym samym regionie kenijski rybak został zaatakowany przez innego hipopotama kilka kilometrów od miejsca, w którym doszło do ataku zwierzęcia na obywateli Chin - powiedział funkcjonariusz policji.

 

- Mężczyzna został ugryziony, miał obrażenia na klatce piersiowej, rany były poważne i zmarł kilka minut po tym, jak został wyłowiony z jeziora - powiedział Gideon Kibunja, szef badań kryminalnych w Rift Valley.

 

Turyści rzadko padają ofiarą zwierząt

 

Od początku roku w wyniku ataków hipopotamów zginęło 6 osób.

 

Paul Udoto, rzecznik służb ochrony przyrody powiedział, że okoliczności, w którym dwóch Chińczyków zostało zaatakowanych, nie są jasne. Dodał, że turyści rzadko padają ofiarami ataków zwierząt, ponieważ zazwyczaj o ich bezpieczeństwo dbają przewodnicy.

 

Hipopotamy i samotne bawoły stanowią największe zagrożenie dla ludzi i było już wiele ataków, w których okoliczna ludność, a nawet strażnicy stracili życie - wyjaśnił Udoto.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze