Namysłowski PKS zawiesił wszystkie kursy. Mieszkańcy wielu miejscowości odcięci od świata

Polska
Namysłowski PKS zawiesił wszystkie kursy. Mieszkańcy wielu miejscowości odcięci od świata
WikimediaCommons/Lowdown/CC BY-SA 3.0

PKS w Namysłowie (Opolskie) zawiesił działalność z powodów ekonomicznych. - Sytuacja jest kryzysowa; mieszkańcy wielu miejscowości zostali odcięci od świata - uważa poseł Bartłomiej Stawiarski (PiS).

Namysłowski PKS zawiesił wszystkie kursy. Nikt już nie obsługuje firmowych telefonów. Władze powiatu i lokalni politycy obawiają się, że spółka pracownicza, jaką jest obecnie PKS Namysłów, upadnie, a nie będzie chętnych do obsługi lokalnych, deficytowych połączeń.

 

Zdaniem pochodzącego z Namysłowa posła PiS Bartłomieja Stawiarskiego, sytuację można określić jako kryzysową.

 

- W powiecie jest wiele małych i oddalonych od głównych szlaków miejscowości, dla których PKS jest jedyną możliwością dotarcia do miasta czy lekarza. Nie wiadomo także, kiedy i czy spółka wznowi działalność, chociaż słyszymy obietnice, że jesienią jest szansa na powrót jej autobusów na linie - alarmuje parlamentarzysta.

 

Trudna sytuacja dla uczniów

 

Konrad Gęsiarz, wicestarosta powiatu namysłowskiego przyznaje, że sytuacja dla wielu mieszkańców powiatu stała się bardzo trudna, zwłaszcza dla uczniów szkół ponadpodstawowych, którzy będą chcieli dojeżdżać z okolicznych gmin do stolicy powiatu.

 

- Do 2015 roku PKS Namysłów zarabiał głównie na kursach do Opola. Z tego co zyskał na kursie do Opola, mógł dokładać do kursów lokalnych. Kiedy jednak PKS Opole wszedł na linię z niższymi cenami biletów, PKS Namysłów nie dał rady. Na początku roku zawieszono kursy do Opola, teraz nie ma żadnych kursów na czas jeszcze nieokreślony. Niestety, nie jest to nasza spółka, a jako powiat mający poniżej 80 tysięcy mieszkańców, nie mamy ustawowego obowiązku organizacji transportu publicznego na naszym terenie. Być może konieczna będzie jakaś forma porozumienia między gminami powiatu, które co prawda w roku szkolnym organizują dowóz uczniów do swoich szkół, ale już niekoniecznie są zainteresowane dopłacaniem do przewozu uczniów szkół ponadpodstawowych, które mieszczą się poza ich granicą - wyjaśnia Gęsiarz.

 

Problemy z powiatowym PKS zgłaszają także radni PiS z Głubczyc. Ich zdaniem zapowiadana do końca roku przez spółkę likwidacja kilkunastu niedochodowych kursów w radykalny sposób pogorszy standard życia mieszkańców i zniechęci potencjalnych inwestorów, którzy przy wyborze lokalizacji swoich zakładów biorą pod uwagę odpowiednią sieć komunikacji, umożliwiającą pozyskanie pracowników z okolicznych miejscowości.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze