Rzecznik SN: Trybunał Konstytucyjny opowiedział się za nieograniczonym stosowaniem prawa łaski

Polska

Trybunał Konstytucyjny opowiedział się za niegraniczonym niczym stosowaniem prawa łaski przez prezydenta - powiedział w Polsat News rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, odnosząc się do wtorkowego orzeczenia TK. Jak dodał, idąc dalej można by zastosować prawo łaski do osoby, wobec której nie toczy się żadne postępowanie.

Trybunał Konstytucyjny uznał we wtorek, że prezydent może skorzystać z prawa łaski przed prawomocnym skazaniem, co oznacza, że Andrzej Duda miał prawo ułaskawić b. szefa CBA (obecnie rządowego koordynatora służb specjalnych) Mariusza Kamińskiego.

 

Rzecznik Sądu Najwyższego komentując orzeczenie TK podkreślił, że "Trybunał opowiedział się za nieograniczonym niczym stosowaniem prawa łaski". "Czyli (prezydent) może stosować prawo łaski wobec osób skazanych prawomocnie i wobec takich, przeciwko którym toczy się postępowanie. A idąc dalej to nawet można powiedzieć, wobec takich osób, przeciwko którym żadne postępowanie się nie toczy, ale mogłoby w przyszłości" - ocenił Laskowski

 

"Wyrok TK nie jest zaskoczeniem"

 

Jak zauważył, dotychczas przyjmowano tradycyjne rozumienie prawa łaski, polegające na stosowaniu go dopiero po prawomocnym skazaniu. - Gdy ktoś już po przejściu przez wszystkie instancje skazany jest na jakąś karę i prezydent mówi "nie, ja uważam, że są jakieś nadzwyczajne okoliczności i uważam, że ta kara nie powinna być wykonywana" - wyjaśnił rzecznik SN.

 

Podkreślił, że w ten sposób tradycyjnie w okresie przedwojennym i powojennym w Polsce rozumiano prawo łaski.

 

Laskowski zaznaczył, że wyrok TK "nie jest zaskoczeniem i można było się go spodziewać". - Wyrok prezentuje pogląd odmienny od tego zaprezentowanego w uchwale siedmiu sędziów SN, ponieważ tam widziano pewne ograniczenia, wydawałoby się rozsądne. Natomiast Trybunał opowiedział się za nieograniczonym niczym stosowaniem prawa łaski. Jest to także pogląd, który można uzasadnić. Liczyliśmy się z takim orzeczeniem - zaznaczył sędzia.

 

"Są różne poglądy i sposoby interpretacji"

 

Według niego decyzja prezydenta ws. Mariusza Kamińskiego miała charakter przełomowy i inny niż dotychczas. - Teraz Trybunał Konstytucyjny, co zaskakujące nie jest, potwierdził zasadność rozumowania prezydenta w opozycji do stanowiska Sądu Najwyższego - dodał rzecznik SN

 

Zdaniem sędziego Laskowskiego prawo łaski powinno być stosowane wobec osób skazanych, w sytuacji gdy postepowanie się zakończyło.

 

- Jest jednak pytanie, jak to powinno być w Polsce. Różnica zdań między SN i TK świadczy o tym, że są różne poglądy i sposoby interpretacji. Być może dobrze byłoby to uregulować jakoś bardziej precyzyjnie, a może poprzestaniemy na szerokim, albo węższym rozumienia prawa łaski - wskazał.


Kamiński nie został prawomocnie skazany

 

TK w składzie pięciu sędziów - przy jednym zdaniu odrębnym - po rozpatrzeniu wniosku prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry orzekł, że niekonstytucyjne jest nieuwzględnienie w przepisach jako powodu niedopuszczalności dalszego prowadzenia postępowania karnego prezydenckiego aktu łaski. Wniosek Ziobry wpłynął do TK nieco ponad miesiąc po uchwale Sądu Najwyższego, który pod koniec maja 2017 r. uznał, że prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych.

 

Rozstrzygnięcie, które zapadło wtedy w SN, miało związek z ułaskawieniem Mariusza Kamińskiego. Prezydent Andrzej Duda podjął w listopadzie 2015 r. taką decyzję, mimo iż Kamiński, nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu. "Oczekiwanie, że z powodu pojedynczej sprawy skorzystania przez prezydenta z prawa łaski TK ograniczy prerogatywę prezydencką, należy uznać za bezpodstawne" - podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia TK Grzegorz Jędrejek.

 

PAP, Polsat News

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze