"MSZ Rosji odmówiło zgody na rekonstrukcję wraku tupolewa"

Polska
"MSZ Rosji odmówiło zgody na rekonstrukcję wraku tupolewa"
Wiki Commons/Serge Serebro, Vitebsk Popular News/CC BY-SA 3.0

"Strona rosyjska odpowiedziała odmownie na wniosek Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego ws. możliwości dokonania w Smoleńsku rekonstrukcji wraku samolotu Tu-154M" - poinformowała we wtorek rzeczniczka podkomisji Marta Palonek.

"Informujemy, że w związku z wystąpieniem z marca bieżącego roku Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego do strony rosyjskiej o możliwość dokonania w Smoleńsku rekonstrukcji wraku strona rosyjska odpowiedziała odmownie" - podano w komunikacie.

 

"Nie jest możliwa bez naruszenia odłamków"

 

Jak wyjaśniono, zgodnie z pismem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej z 22 maja 2018 r. niemożliwa jest "rekonstrukcja samolotu z odłamków, zebranych na miejscu zdarzenia bez ich naruszenia, zmiany ich wyglądu i cech szczególnych".

 

"Stanowisko strony rosyjskiej świadczy o złej woli lub absolutnym braku kompetencji w zakresie badania katastrof lotniczych" - czytamy w komunikacie. "Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) w swojej instrukcji (Manual of Aircraft Accident and Incident Investigation Doc. 9756 patr.3, chap.8) uznaje bowiem rekonstrukcję za niezwykle istotną i pomocną w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy" - napisała rzeczniczka podkomisji.

 

Podkreśliła, że "w sposób oczywisty fachowa rekonstrukcja, zgodna z zaleceniami ICAO, w żaden sposób nie zagraża naruszeniu, zmianie wyglądu i cech szczególnych elementów wraku samolotu i przeciwnie jest kluczową procedurą pozwalającą na ustalenie przyczyn katastrofy".

 

Wrak znajduje się na płycie lotniska

 

"Stanowisko strony rosyjskiej potwierdza diagnozę zawartą w raporcie Rady Europy, porównującą działania Federacji Rosyjskiej do zachowań ZSRR w sprawie ludobójstwa katyńskiego i nazywa je wprost działaniami noszącymi znamiona prowokacji" - głosi komunikat podkomisji.

 

Wrak samolotu Tu-154M od 2010 r. znajduje się na płycie lotniska w Smoleńsku. Moskwa twierdzi, że nie może przekazać go Polsce, dopóki nie zakończy swojego śledztwa w sprawie katastrofy z 10 kwietnia 2010 r.

 

Dostępu do wraku nie ma. Podobnie jak w poprzednich latach jedynym sposobem na zobaczenie go jest wejście na ostatnie piętro bloków sąsiadujących z lotniskiem. Widać stamtąd, że na miejscu przykrywającego dotąd wrak samolotu prowizorycznego hangaru z drewna i brezentu stoi obecnie blaszana konstrukcja. Szczątki samolotu nie są widoczne.

 

Przedstawiciele polskich władz wielokrotnie poruszali w rozmowach ze stroną rosyjską sprawę zwrotu Polsce wraku Tu-154M.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze