Dworczyk: nie było żadnych negocjacji w sprawie projektu nowelizacji ustawy o IPN

Świat
Dworczyk: nie było żadnych negocjacji w sprawie projektu nowelizacji ustawy o IPN
PAP/EPA/Tsafrir Abayov

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zaprzeczył w Sejmie, że miały miejsce negocjacje w sprawie projektu nowelizacji ustawy o IPN. Izraelskie media informowały, że w zespole negocjacyjnym mieli znajdować się europosłowie PiS – Tomasz Poręba i Ryszard Legutko.

Dworczyk pytany przez posła Tomasza Rzymkowskiego (Kukiz'15), "kto uczestniczył w negocjacjach dotyczących noweli", podkreślił, że nie było żadnych negocjacji. - Ustawa o IPN została znowelizowana przez polski parlament, a wcześniej ta inicjatywa została przyjęta przez Radę Ministrów. I tu żadnych negocjacji nie było. Jak rozumiem, myli się panu ustawa z oświadczeniem podpisanym przez premierów: Polski Mateusza Morawieckiego i Izraela Benjamina Netanjahu. I tu rzeczywiście toczyły się rozmowy na temat tego wspólnego oświadczenia - mówił w Sejmie Dworczyk. Dodał, że "prowadził te rozmowy przede wszystkim premier Morawiecki, w kilku długich rozmowach telefonicznych z premierem Netanjahu omawiali poszczególne elementy tego dokumentu".

 

W czwartek izraelski kanał telewizyjny Channel 10 poinformował, że w zespole negocjującym z Izraelem główną rolę mieli pełnić europosłowie PiS – Ryszard Legutko i Tomasz Poręba.

 

Izraelskie media krytykują

 

Dziennik "Haarec" nazwał porozumienie "głupią, ignorancką i amoralną zdradą prawdy”. "Legitymizujemy rządową kampanię szkodzącą polskim liberałom, naukowcom, dziennikarzom i uczciwym ludziom, którzy pokazują udział Polaków w Holocauście" – napisał publicysta Yehuda Bauer. Dzień później ta sama gazeta podkreśliła natomiast, że wykorzystanie historii do doraźnych celów politycznych, a tak odbierają to porozumienie, jest "poważnym błędem".

 

Do zerwania porozumienia nawołuje natomiast dziennik "Maariv". - Zastanawiam się co stało się ze stwierdzeniem Netanjahu, że "lepszy jest brak porozumienia niż złe porozumienie". Mówił tak przy okazji porozumienia nuklearnego z Iranem. Jest ono też prawdziwe w tym przypadku, szczególnie, że Polska nie ma programu nuklearnego, który trzeba zatrzymać – komentował Ben Caspit.

 

"Jerusalem Post" ocenia natomiast, że deklaracja "jest w większości poprawna, ale prześlizguje się nad tymi faktami, podobnie jak polski rząd i niezliczeni - choć nie wszyscy - Polacy". Publicysta "JP" Lahaw Harkow ocenia też, że zawarte w deklaracji szefów rządów "porównywanie antysemityzmu do »antypolonizmu« jest niedorzeczne". - Deklaracja jako taka potwierdziła znaczną część dominującej w Polsce narracji, i to w zamian za zaledwie zmianę, a nie likwidację, polskiej ustawy o Holokauście. (...) Wydaje się, że w ostatnich latach Netanjahu realizuje Realpolitik totalną, gdy chodzi o relacje zagraniczne Izraela i najwyraźniej postanowił pójść na kompromis w sprawie historii w zamian za dalsze dobre relacje dyplomatyczne i handlowe z Polską - stwierdził Harkow.

 

PAP, Haarec, Maariv

jm/bas/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze