"Taka jest polityka, zmienia się przepisy, które źle funkcjonują". Wildstein o zmianie ustawy o IPN

Polska

- Moim zdaniem to dobrze, że rząd proponuje korektę zmian ustawy o IPN. Taka jest polityka. Jeśli rzeczywiście dochodzi się do wniosku, że nie takie są efekty podjętych działań, to się te działania zmienia - powiedział w "Graffiti" Polsat News Bronisław Wildstein, członek zespołu ds. dialogu z Izraelem, komentując projekt zmian w ustawie o IPN, jaki wpłynął w środę do Sejmu.

Członek Kolegium IPN dodał, że jeżeli dzięki zamieszaniu z ustawą o IPN "osiągniemy konsensus ws. opowiadania wspólnej historii na temat II wojny światowej, to będzie to krok w przód".

 

Przypomniał, że ustawa powstała m.in. ze względu na pojawiającą się w światowej opinii publicznej frazę  "polskie obozy śmierci" i "mało kto na to reagował". 

 

Gość Piotra Witwickiego przekazał też, że o godz. 10 premier wyjaśni, dlaczego rząd wniósł do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o IPN. 

 

W jego opinii polska strona wcześniej zajmowała się "pokazywaniem jedynie ciemnych stron naszej historii".

 

- Można powiedzieć, że to dobrze, ale pokazując wyłącznie ciemną stronę, deformowaliśmy prawdę o historii, bo docierał tylko ten temat. Zwyrodnialcy zdarzają się wszędzie, w sytuacjach krańcowych, jak okupacja hitlerowska, wszędzie na świecie wyzwalały się złe instynkty. Jeżeli tylko o tym rozmawiamy, a nie mówimy o działalności państwa podziemnego, o tym, co robili Polacy z narażeniem życia ratując Żydów, to deformujemy przekaz - zauważył. 

 

"Kara grzywny lub do trzech lat więzienia"

 

Sejm na dodatkowym posiedzeniu zajmie się projektem zmian w noweli ustawy o IPN, zakładający odejście od przepisów karnych. Projekt został skierowany do pierwszego czytania. 

 

Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia.

 

Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

 

Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. Premier Benjamin Netanjahu i członkowie Knesetu, a także amerykański Departament Stanu, zarzucają stronie polskiej m.in. chęć zablokowania niezależnych badań historycznych w sprawie Holokaustu

 

Przepisy zbada Trybunał Konstytucyjny

 

6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chciał, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Z

 

Prezes TK Julia Przyłębska powiedziała niedawno w programie "Wydarzenia i Opinie", że Trybunał wyznaczy termin rozpoznania wniosku prezydenta do końca lipca.

 

polsatnews.pl, Polsat News

 

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze