Departament Stanu USA skomentował zmiany w ustawie o IPN

Świat
Departament Stanu USA skomentował zmiany w ustawie o IPN
zdj. archiwalne/Reuters

Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert w oświadczeniu wydanym w środę z zadowoleniem "powitała przyjęcie poprawek do ustawy o działalności IPN". "Nowelizacja ustawy potwierdza przywiązanie Polski do swobody dyskusji i wolności słowa" - stwierdziła.

"Holokaust i nazistowskie zbrodnie były niewysłowioną tragedią w historii Polski i ludzkości" - czytamy w oświadczeniu amerykańskiego ministerstwa spraw zagranicznych wydanym w środę wieczorem (w czwartek nad ranem czasu polskiego).

 

"Władze amerykańskie podzielają pogląd, że określenia obarczające państwo polskie odpowiedzialnością za zbrodnie popełnione przez nazistów na terenie okupowanej Polski, takie jak »Polskie obozy śmierci« są niewłaściwe i krzywdzące" - stwierdziła rzeczniczka amerykańskiego resortu spraw zagranicznych. "Najlepszym sposobem przeciwstawiania się takiemu przeinaczaniu faktów jest nieskrępowany i swobodny dialog" - dodała.

 

 

Powiedziała też, że zmiany wprowadzone przez polski parlament idą w stronę zagwarantowania nieodzownej swobody badań naukowych.

Oświadczenie Departamentu Stanu jest pierwszą oficjalną reakcją władz amerykańskich na uchwalenie przez Sejm RP, a następnie przyjęcie przez Senat bez poprawek nowelizacji ustawy o działalności Instytutu Pamięci Narodowej, którą prezydent Andrzej Duda podpisał tego samego dnia - w środę.

 

Sankcje karne wycofane

 

Nowelizację ustawy z zadowoleniem przyjął także Komitet Żydów Amerykańskich (AJC). W podobnym tonie wypowiedział się ambasador USA Polsce Paul W. Jones.

 

AJC "z zadowoleniem przyjmuje dziś działanie polskiego parlamentu w celu wycofania zapisu o sankcjach karnych w kontrowersyjnej ustawie" o IPN - czytamy.

 

"Poprawa tego przeciwskutecznego środka to ważny krok dla odbudowy zaufania i poprawy relacji między Polską, światem żydowskim oraz Stanami Zjednoczonymi" - powiedział cytowany w tekście oświadczenia prezes AJC David Harris.

 

W oświadczeniu podkreślono, że szef organizacji spotykał się z polskimi urzędnikami w celu "złagodzenia kryzysu, który wybuchł z powodu ustawy".

 

 

Z zadowoleniem o nowelizacji ustawy o IPN wypowiedział się także ambasador USA Polsce Paul W. Jones.

 

Zauważył on, że różni kongresmeni i niektórzy obywatele USA wyrażali obawy w związku z tą ustawą. Jego zdaniem po uchwaleniu nowelizacji "ludzie będą czuć się pewnie w przyszłości w tych kwestiach".

 

- Zarówno publicznie, jak i prywatnie jasno przedstawialiśmy nasze stanowisko przychylne wolności słowa, wolności mediów, wolności badań naukowych - podkreślił.

 

"Nasze więzi są mocne"

 

- Istnieją pewne sposoby radzenia sobie z takimi kwestiami - krzywdzących, nieprecyzyjnych słów - powiedział, zaznaczając, że według USA "najlepszym sposobem (radzenia sobie z nimi) jest więcej wypowiedzi, więcej wolności słowa, dyskusje, dialog".

 

- Z radością udzielilibyśmy wsparcia w kwestii rozpoczęcia tego dialogu, by w sposób otwarty poradzić sobie z tymi kwestiami - podsumował ambasador. Ocenił, że relacje Polski i USA są "wspaniałe" i "nasze więzi są mocne".

 

W środę Sejm uchwalił, Senat przyjął bez poprawek, a prezydent podpisał nowelę ustawy o IPN. Nowelizacja uchyla artykuły: 55a, który grozi karami grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej i art. 55b, który głosi, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

 

PAP

dk/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze