Polscy piłkarze są już w Moskwie. We wtorek mecz z Senegalem

Polska

Piłkarze reprezentacji Polski w poniedziałek przylecieli do Moskwy, gdzie we wtorek na stadionie Spartaka w Moskwie zagrają z Senegalem w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Rosji. Polacy zaczynają turniej jako jedna z ostatnich drużyn. Rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski mówi Polsat News, że kadrowicze mają już dość oczekiwania na ten pierwszy występ na mundialu.

- Przede wszystkim dobrze, ze ten mecz już jutro, bo zawodnicy jak i sztab trenerski mają już dość tego oczekiwania - powiedział Polsat News Jakub Kwiatkowski. Oglądamy codziennie mecze, wszyscy grają, a my ciągle jeszcze nie możemy wybiec na boisko, wiec wszyscy się cieszą, że ten mecz już za chwilę - dodał rzecznik PZPN.

 

Biało-czerwoni opuścili hotel tuż po godzinie 9:30 czasu polskiego. Na lotnisko odjechali w konwoju z policyjnymi radiowozami i cywilnym samochodem z funkcjonariuszami FSB. Do Moskwy dotarli wczesnym popołudniem (czasu polskiego).

 

 

Ubrani w czerwone koszulki polo piłkarze szybko przeszli do wejścia hotelu. Jako ostatni wysiedli i podeszli na chwilę do kibiców Robert Lewandowski i trener Adam Nawałka. Kibice witali reprezentację okrzykami i wołali po imieniu nie tylko Lewandowskiego, ale też Grzegorza Krychowiaka i Arkadiusza Milika.

 

- Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski, Łukasz Fabiański - kibicuję im - wyliczył jednym tchem nazwiska polskich zawodników Daniła, jeden z trzech młodych rosyjskich kibiców, którzy entuzjastycznie witali Polaków. Zapewnił, że nawet gdyby polska drużyna zmierzyła się z rosyjską podczas mundialu, kibicowałby Polakom.

 

Polscy piłkarze powitani w Moskwie

 

- Przyjechałyśmy z Chin. Jesteśmy tutaj po to, by wesprzeć Lewandowskiego i całą polską reprezentację narodową - powiedziały  Yi Le i We Jio z Chin. Dwie młode dziewczęta przyjechały tego dnia rano do Moskwy. - Zawsze popieram polską drużynę. Moim ulubionym graczem jest Lewandowski, a drugim - Arek Milik - tłumaczyła jedna z nich.

 

Na powitanie polskich piłkarzy były przygotowana - przyniosły zdjęcia Lewandowskiego i koszulki z jego nazwiskiem. Na jednej z nich widniał zdobyty niegdyś przez jedną z dziewcząt autograf polskiego zawodnika.

 

Ale większość kibiców, których liczbę można było ocenić na ponad 20, stanowili Polacy, ubrani w biało-czerwone stroje, koszulki, czapki, dzierżący polskie flagi i szaliki. Przyjechali głównie z Polski południowej: Krakowa, Andrychowa, Dolnego Śląska. Witali polską drużynę okrzykami i śpiewem "Polska, biało-czerwoni".

 

Męczące oczekiwania na mecz

 

- Wieczorem odbędzie się konferencja prasowa i trening na stadionie Spartaka - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

 

Rzecznik przyznał, że sytuacja w której Polacy zaczynają turniej jako jedni z ostatnich ma swoje plusy i minusy. - Z jednej strony mamy najwięcej czasu na przygotowanie do pierwszego meczu. Jest to na pewno dobre, bo możemy więcej ćwiczyć, więcej trenować, lepiej się przygotować i taktycznie i fizycznie do tego spotkania - powiedział.

 

Przyznał, że taka sytuacja była pozytywna również dla Kamila Glika, który miał więcej czasu na rehabilitację uszkodzonego barku. Dodał jednak, ze to oczekiwanie na pierwszy mecz jest również na pewno męczące dla zawodników.

 

"Dni meczowe wyglądają bardzo podobnie"

 

Pytany o przygotowania w dniu meczu Kwiatkowski odparł, że  każdy z zawodników ma swoje indywidualne podejście są "bardzo indywidualne". Część z nich ma swoje metody na skupienie się i koncentrację, ale wszystko, co dzieje się przed wyjazdem na stadion, jest dokładnie zaplanowane.

 

- Dni meczowe wyglądają zawsze bardzo podobnie, jest śniadanie, po nim zawodnicy mają lekki rozruch na siłowni, przed obiadem jest odprawa ze sztabem trenerskim i właśnie wtedy zawodnicy poznają skład wyjściowej jedenastki, później jest obiad i między obiadem, a wyjazdem na stadion jest czas wolny, którzy zawodnicy wykorzystują na koncentrację - powiedział Kwiatkowski.

 

Rosół z perliczki i makaron bez glutenu

 

Rzecznik zdradził również, co piłkarze Nawałki zjedzą przed meczem. - Menu w dniu meczowym też zazwyczaj wygląda podobnie. Obiad - to lekko strawne potrawy, aby uniknąć problemów żołądkowych. Zawsze jest rosół z perliczki i gotowana pierś z kurczaka, makarony bez glutenu. Chodzi o to, żeby zawodnicy zjedli dużo białka i węglowodanów, bo czeka ich duży wysiłek fizyczny i muszą mieć moc w nogach w trakcie meczu - wyjaśnił.

 

Wtorkowy mecz z Senegalem rozpocznie się o godz. 17:00 czasu polskiego.

 

- Wiemy, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Senegalczycy wyjdą zmotywowani. Tak samo jak my będą chcieli wygrać mecz. Mamy respekt i szacunek dla przeciwnika, ale znamy też swoją siłę i swoją wartość i wierzymy, że stać nas na zwycięstwo - dodał.

 

 

Polsat News, polsatnews.pl

dk/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze