[ZDJĘCIA] Zderzenie autobusu z dziećmi i ciężarówki na zakopiance. Ranni uczniowie w szpitalu

Polska

Poważny wypadek na zakopiance w Tenczynie pomiędzy Lubniem a Rabką-Zdrojem (woj. małopolskie). Przed godz. 11 autokar wiozący uczniów z Warszawy zderzył się tam z ciężarówką. Na miejsce przyleciały cztery śmigłowce LPR, przyjechało kilka karetek pogotowia ratunkowego. Poszkodowane dzieci, niektóre ciężko ranne, przetransportowane zostały do szpitali w Krakowie i Myślenicach.

W zderzeniu brały udział trzy pojazdy - autobus z dziećmi, tir i samochód osobowy - poinformował wojewoda małopolski. Do zdarzenia doszło około 10:40. Policja przypuszcza, że jeden z pojazdów mógł zjechać na przeciwległy pas ruchu. 

 

Potężne zderzenie na górskiej drodze

 

Autokarem jechało w sumie 47 osób - 42 dzieci i 4 opiekunów oraz jeden kierowca. Dzieci są uczniami siódmej klasy szkoły podstawowej.

 

- Autobusem jechały dzieci z Warszawy, które wracały z wycieczki do Zakopanego, a w piątek miały jeszcze zwiedzać Kraków - powiedział st. sierż. Dawid Wietrzyk z KPP w Myślenicach.

 

28 nie doznało obrażeń, 16 było lżej rannych, ciężko ranne zostały 4 osoby - wśród nich jest jedno dziecko.

 

W transportowaniu rannych do szpitali uczestniczy wciąż pięć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i jeden wojskowy oraz liczne karetki. W akcji bierze też udział dziewięć jednostek straży pożarnej.

 

Ratownicy wycinali zakleszczonych kierowców

 

Kierowca tira po zderzeniu był zakleszczony w kabinie. Strażacy musieli użyć hydraulicznych nożyc, aby wydobyć mężczyznę z pojazdu.

 

- Wszystkie osoby uwięzione zostały już uwolnione - poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.

  

Według świadków wypadku, część dzieci wyszła z autokaru o własnych siłach. Były opatrywane na miejscu - poinformowało RMF FM.

 

W wypadku miał brać udział także samochód osobowy marki Mercedes-Benz typu W123. Uszkodzony pojazd widać na zdjęciach z miejsca zdarzenia.

 

Zakopianka, która w miejscu wypadku jest drogą jednopasmową, jest od momentu wypadku zamknięta. Policja zorganizowała objazdy przez sąsiednie miejscowości - Lubień, Mszanę Dolną i Skomielną Białą.

 

Jak poinformował po godz. 17 asp. sztab. Marian Rokosz z myślenickiej straży pożarnej, blokada zakopianki potrwa do momentu usunięcia zniszczonych pojazdów, co ma nastąpić najwcześniej późnym wieczorem.

 

 

Pierwsi ratowali strażacy, którzy jechali za autobusem

 

Na miejsce zderzenia przyjechał wojewoda małopolski Piotr Ćwik. 

 

- Tuż za autokarem z wycieczką jechali cywilnym samochodem strażacy. Dzięki temu akcja ratunkowa rozpoczęła się natychmiast po zaistnieniu zdarzenia - powiedział Piotr Ćwik.

 

- Na miejscu są wszystkie służby ratownicze, które pracują i udzielają pomocy. Przygotowywana jest infolinia dla tych, którzy potrzebują informacji na temat sytuacji osób uczestniczących w wypadku - poinformował wojewoda małopolski. Infolinia został uruchomiona wczesnym popołudniem.

 

Premier "jest informowany"

  

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że premier Mateusz Morawiecki jest "na bieżąco informowany o sytuacji po wypadku".

 

- Uruchomiono wszystkie służby, łącznie z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym  - powiedziała.

 

Na miejsce przyjechał także wójt gminy Lubień, który poinformował, że dzieci, które nie odniosły obrażeń zostały umieszczone w miejscowej szkole, zapewniono im opiekę i posiłki.

 

Dyrekcja szkoły jedzie do dzieci

 

Dzieci poszkodowane w wypadku uczą się w zespole szkół w warszawskiej dzielnicy Wilanów. Dyrektor i wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 261 im. Stanisława Kostki Potockiego są już w drodze na miejsce zdarzenia.

 

Spod szkoły ma wyjechać autokar podstawiony dla rodziców rannych dzieci. 

 

Dzieci podróżowały dwoma autokarami i busem. W zdarzeniu uczestniczył tylko jeden pojazd z uczniami.

 

 

Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 10:40.

 

 

 

 

Polsat News, polsatnews.pl, RMF FM

hlk/zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze