Przyznano Nagrodę Literacką m.st. Warszawy. Wśród laureatów m.in. Żulczyk, Tulli, Bikont

Kultura
Przyznano Nagrodę Literacką m.st. Warszawy. Wśród laureatów m.in. Żulczyk, Tulli, Bikont
PAP/Jacek Turczyk

"Wołam cię po imieniu" Marii Bigoszewskiej, "Wzgórze psów" Jakuba Żulczyka, "Ten i tamten las" Magdaleny Tulli i "Sendlerowa. W ukryciu" Anny Bikont - to książki nagrodzone w 11. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy - ogłoszono podczas środowej gali.

Wśród tomików poetyckich nagrodę otrzymała Maria Bigoszewska za "Wołam cię po imieniu" (wyd. Forma). Prof. Grażyna Borkowska z jury powiedziała: "Trzy najważniejsze słowa dla tej poezji to: los, przypadek, spotkanie. Poetka mówi, że zostaliśmy rzuceni w świat i nie mamy na nic wpływu, wszystko, co najważniejsze przytrafia się nam przypadkiem. Nie jesteśmy sprawcami tego, co się dzieje, tylko obiektami doznań" - mówiła Borkowska. Jej zdaniem poezja Bigoszewskiej daje także optymistyczna perspektywę: "Przez słabość, bezwolność, bierność, poddanie się przypadkowi jesteśmy włączani w kosmiczny porządek świata".

 

W kategorii prozatorskiej nagrodę otrzymał Jakub Żulczyk za "Wzgórze psów" (wyd. Świat Książki). Krzysztof Masłoń mówił w laudacji, że po przeczytaniu książki nasuwa się pytanie: cośmy uczynili z naszą wolnością? - Autor mówi: jesteście niewolnikami, potraficie się tylko gapić w telewizory i bać się, że nie starczy na ratę kredytu. (..) Jest w tym pretensja, nieco fałszywa, ale coś w tym jest. Książka rozgrywa się w prowincjonalnym miasteczku "jak ze złego snu". 860 stron czyta się jednym tchem, a po przeczytaniu nie zapomina się o tym, co tam zostało powiedziane - dodał Masłoń.

 

Jakub Żulczyk, dziękując za nagrodę wspomniał o zmarłym niedawno muzyku Robercie Brylewskim, który był "prawdziwym artystą i prawdziwym wojownikiem". - Pamiętajmy o nim - prosił laureat.

 

Zwierzęta, które mówią o nas

 

W kategorii literatury dziecięcej nagrodzono tradycyjnie zarówno autora jak i ilustratora. Nagrodę zdobyła książka "Ten i tamten las" Magdaleny Tulli z ilustracjami Alicji Rose (wyd. Wilk&Król). Bohaterowie bajki Tulli to leśne zwierzęta - przemądrzały puchacz, wiecznie głody dzik, sprytna łasica, parka zajęcy oraz przygarnięty przez nich mały, biały króliczek, który uciekł z farmy. W lesie pojawiają się też inne postaci - małpa, zgubiony kotek, zbiegły z cyrku szympans, a nawet wilk, który próbuje wszystkimi manipulować. Nowi goście powodują w lesie niemałe poruszenie, które wymaga od mieszkańców lasu organizowania zebrań i demokratycznych głosowań nad ich dalszym losem. Zwierzęta szybko przywiązują się jednak do nowych przybyszów, a spotkanie z każdym z nich przynosi kolejne życiowe nauki. Z książki Tulli wypływa morał: wszyscy jesteśmy sobie potrzebni wzajemnie. - To historia o nas samych. O tym, że jesteśmy dla siebie nawzajem ważniejsi niż myślimy. I o tym, że życie jest nieprzewidywalne - napisała autorka o swojej bajce.

 

Mit Ireny Sendlerowej

 

W kategorii "edycja warszawska" nagrodzono książkę Anny Bikont "Sendlerowa. W ukryciu" (wyd. Czarne). Jak powiedziała Anna Romaniuk z jury "w tej książce prawda jest najważniejsza. To książka o odwadze podjęcia osobistego ryzyka i odpowiedzialności za innych". Odwaga była też potrzebna autorce książki do zmierzenia się z mitem". Bikont pisze m.in. o tym, że dzieci uratowanych przez Sendlerową było około 500, a nie ponad 2 tys., jak po latach utrzymywała bohaterka.

 

- Jak mówiła Sendlerowa, w Warszawie łatwiej było znaleźć kogoś, kto przechowałby na noc w mieszkaniu czołg, niż małe żydowskie dziecko. Moja książka bada właśnie takie rzeczy nieprzyjemne do słuchania i czytania - powiedziała Anna Bikont.

 

Do 11. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy zgłoszono aż 482 książki. Tradycyjnie najwięcej zgłoszeń wpłynęło w prozie - 214, na drugiej pozycji znalazła się poezja - w tej kategorii zgłoszono 125 tytułów, z literatury dziecięcej - 101 pozycji i 42 książki do kategorii edycja warszawska. Nagrody w poszczególnych kategoriach wynoszą po 30 tys. zł, w "edycji warszawskiej" - 100 tys. zł. W tym roku po raz pierwszy nagrodę finansową otrzymali także wszyscy nominowani - po 5 tys. zł.

 

Długa historia nagrody

 

Nagroda Literacka m.st. Warszawy to wyróżnienie, którego historia sięga czasów przedwojennych. Konkurs jest kontynuacją tradycji nagrody o tej samej nazwie, przyznawanej w latach 1926-38, a przerwanej przez wybuch II wojny światowej. Pierwszym jej laureatem był najstarszy syn Adama Mickiewicza - Władysław, ostatnim zaś przed wojną - Leopold Staff. Nagrodą tą wyróżniono także twórców takich jak: Wacław Berent (1929), Tadeusz Boy-Żeleński (1933), Pola Gojawiczyńska (1935), Maria Kuncewiczowa (1937).

 

Nagroda Literacka m. st. Warszawy w obecnej formie przyznawana jest od 2008 roku, kiedy to Rada Miasta Stołecznego Warszawy przyjęła uchwałę reaktywującą to wyróżnienie. Nagroda przyznawana jest w pięciu kategoriach. Szczególnym wyróżnieniem jest tytuł Warszawski Twórca, przeznaczony dla wybitnych pisarzy, w szczególny sposób związanych z Warszawą. Pierwszym, w 2008 roku, uhonorowanym tym tytułem był Tadeusz Konwicki, o którym w laudacji napisano "za wszystko, co stworzył o Warszawie, dla Warszawy i w Warszawie". W kolejnych latach tytuł warszawskiego twórcy otrzymali: Józef Hen (2009), Marek Nowakowski (2010), Janusz Głowacki (2011), Janusz Tazbir (2012), Joanna Kulmowa (2013) Wiesław Myśliwski (2014), Eustachy Rylski (2015) i Hanna Krall (2017).

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze